sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Chełm

Stanie przed sądem za grożenie matce śmiercią

Dodano: 28 września 2016, 08:20
Autor: jsz

23-latek z Chełma oskarżony o usiłowanie zabójstwa stanie dzisiaj przed sądem. Śledczy postawili mu cały szereg dodatkowych zarzutów. Młody człowiek miał m.in. znęcać się nad własną matką.

– Zabiję cię, wsadzę ci nóż w plecy, pozabijam was wszystkich i będę miał święty spokój – tak Jacek S. miał krzyczeć do swojej matki, podczas jednej z awantur.

Mężczyzna już jako nastolatek sprawiał problemy. Badająca go psycholog oceniła, że jest impulsywny i agresywny, nie ma poczucia odpowiedzialności. Zalecono umieszczenie go w ośrodku terapeutycznym. Młody człowiek skończył jednak w celi. Zdaniem śledczych, Jacek S. przynajmniej od czterech lat znęcał się nad matką. Posuwał się przy tym do rękoczynów. W czasie pijackich awantur demolował mieszkanie.

Agresywny był również poza domem. We wrześniu ubiegłego roku miał wybić szyby w chełmskim barze „Miami”. Z akt sprawy wynika, że poszedł tam razem ze znajomymi. Właściciel ich wyprosił, bo pili przyniesione z zewnątrz piwo. Jacek S. miał wówczas wpaść w szał. Zanim został zatrzymany przez policję zdążył wybić dwie szyby.

Dziesięć dni później razem z kolegą Kamilem G. (24-letni recydywista – odpowie w tym samym procesie za usiłowanie rozboju) Jacek S. miał napaść na dwóch studentów.

Do bijatyki doszło na Placu Łuczkowskiego w Chełmie. Według śledczych, napastnicy domagali się od studentów pieniędzy i papierosów. Chcieli zabrać jednemu z nich drogi telefon. Jacek S. i Kamil G. mieli bić i kopać poszkodowanych. Zostali zatrzymani przez patrol policji.

Do najpoważniejszego incydentu z udziałem Jacka S. doszło w grudniu ubiegłego roku. 23-latek imprezował wówczas z kolegami. Od dwóch dni pili rozrabiany spirytus. Wychodząc po alkohol, Jacek S. ukradł z ulicznego straganu niewielki scyzoryk. Później chwalił się nim podczas imprezy. Według śledczych, przystawiał ostrze do szyi Radosława C. Obrażał go i groził pobiciem.

Wreszcie rzucił się na kolegę z kradzionym nożem. Dwa razy wbił mu ostrze w prawy bok. Kiedy ranny upadł, położył mu na boku bułkę. Zaproponował mu 2 tys. zł za „milczenie”. Radosław C. trafił do szpitala, gdzie lekarze uratowali mu życie. Jacka S. oskarżono m.in. o usiłowanie zabójstwa. Podczas śledztwa 23-latek przyznał, że zaatakował kolegę, ale nie chciał go skrzywdzić.

Sprawą zajmie się Sąd Okręgowy w Lublinie.

Czytaj więcej o: Lublin sąd
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (29 września 2016 o 06:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to przerazajacz 23 lub 24 letni recydywista przeciez to dzieci
Rozwiń
Gość
Gość (28 września 2016 o 21:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jajca obciąć na żywca .Niech by cierpiał z bólu.Śmieć.
Rozwiń
Gość
Gość (28 września 2016 o 19:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Idiota, głupek, debil, alkocholik itp do kicia z nim Na 25 lat inaczej się nie nauczy!
Rozwiń
Gość
Gość (28 września 2016 o 16:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Młody tak ale czy człowiek ?
Rozwiń
Gość
Gość (28 września 2016 o 09:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Po co takie g...żyje? Nie zrobią z niego człowieka w zakładzie karnym.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!