niedziela, 22 października 2017 r.

Chełm

Strażacy o wypadku pod Urszulinem: To cud, że nikt nie zginął

  Edytuj ten wpis
Dodano: 25 sierpnia 2009, 16:56

Urszulin. Rozpędzone auto najpierw uderzyło w bok audi, a potem czołowo zderzyło się z polonezem. Choć z samochodów została tylko pogięta blacha, dwóch kierowców wyszło z wypadku bez szwanku. Trzeci jest ranny, ale będzie żył.

Do tego wypadku doszło na trasie między Urszulinem a Wereszczynem (pow. Włodawa).

– W poniedziałek wieczorem 22-letni Ukrainiec, Vitaliy M. jechał zbyt szybko swoim audi i wyjeżdżając z łuku jezdni zaczął wyprzedzać jadące przed nim audi – mówi Bożena Chomiczewska z włodawskiej policji. – Wtedy uderzył w jego bok, a potem czołowo zderzył się z polonezem.

Jako pierwsi na miejscu pojawili się strażacy z OSP w Urszulinie. Po tym, co zobaczyli, spodziewali się najgorszego.

– Samochody były doszczętnie rozbite – mówi kpt. Waldemar Makarewicz, rzecznik włodawskiej straży pożarnej. – W polonezie siedział mężczyzna. Mimo, że drzwi były otwarte, nie opuszczał auta. Jak się potem okazało miał połamaną nogę i prawdopodobnie był w szoku.

27-letni kierowca poloneza ma wstrząśnienie mózgu, złamaną kość udową, otwarte złamanie rzepki i stłuczenia.

– Ale i tak może mówić o szczęściu – mówi jeden z lekarzy we Włodawie. – Czeka go jeszcze operacja, ale jego stan jest stabilny. Nie ma zagrożenia dla życia.

– Tu kierowcy mieli naprawdę farta. Przy czołowym zderzeniu siła uderzenia znacząco się zwiększa. I nawet, gdy reakcja ratowników, tak jak w tym przypadku, jest błyskawiczna, nie zawsze udaje się uratować ludzi – mówi Makarewicz. – Myślę, że nie bez znaczenia była też wielkość aut. Gdyby samochody były mniejsze, kierowcy nie mieliby szans.

Wszyscy trzej kierowcy byli trzeźwi. Za spowodowanie wypadku odpowie 22-letni Ukrainiec. Został zatrzymany w policyjnym areszcie. Grozi mu do 3 lat więzienia.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
~gość~
obserwator
UPRawniony do głosowania
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

~gość~
~gość~ (26 sierpnia 2009 o 00:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To może chłopaki urządzali sobie wyścigi.
Rozwiń
obserwator
obserwator (26 sierpnia 2009 o 00:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Byłem na miejscu zdarzenia po zaistnieniu tego wypadku. I czytam artykuł z pewnym zdziwieniem!!! Otóż gdy kierowcy poloneza pomocy na miejscu zdarzenia udzielało pogotowie ratunkowe z Włodawy to kierowca Audi 80 na polskich numerach rejestracyjnych wykrzykiwał,że kierowca poloneza zajechał mu drogę, następnie uderzył w niego, a jadący za nim obywatel Ukrainy nie miał szans by go ominąć. Taką też wersję przedstawiali dla strażaków z PSP we Włodawie i policjanta z PP w Urszulinie będących na miejscu zdarzenia. Ja jaką stojący z boku widziałem, jak Polak kierujący Audi 80 i obywatel Ukrainy kontaktowali się ze sobą oraz dzwonili z jednego telefonu komórkowego. Jak się później okazało znali się bardzo dobrze już wcześniej. Dopiero po przybyciu policjantów z KPP we Włodawie, którzy udowodnili im winę zaczęli zmieniać zdanie. Pytam czy kierowca Audi 80 obywatel RP nie powinien odpowiadać za próbę wprowadzenia w błąd funkcjonariuszy oraz za bezpodstawne oskarżenie kierowcy poloneza, który de facto poniósł największe obrażenia, o spowodowanie wypadku. O tym niestety nie napisano, a sprawa według mnie jest bardzo ważna!!! Być może ktoś się na ten temat jeszcze wypowie , no i myślę ,że będzie na to reakcja właściwych służb.
Rozwiń
UPRawniony do głosowania
UPRawniony do głosowania (25 sierpnia 2009 o 22:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie ma co się dziwić. POlonez charakteryzuje się fatalnym bezpieczeństwem czynnym: tragiczne hamulce- sPOwalniacze, słabe właściwości trakcyjne i mała moc silnika jednak całkiem niezłe bezpieczeństwo bierne: duża masa o ponad 250kg więcej niż pojazdy o podobnej klasie i spora strefa zgniotu z przodu.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!