czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Chełm

Strażacy walczą z owadami

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 sierpnia 2007, 16:19

Od 500 do 1000 zł kosztuje strażaków likwidacja pszczół czy szerszeni. Każdego dnia przeprowadzają co najmniej trzy takie akcje.

- W piątek wieczorem usuwaliśmy gniazdo szerszeni - mówi Henryk Krop, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Krasnymstawie. - Owady zagnieździły się w przewodzie wentylacyjnym na basenie Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Tam każdego dnia przebywa wiele osób. Ich ukąszenie mogło być niebezpieczne, szczególnie dla osób uczulonych na jad.
Z dnia na dzień mieszkańców i instytucji proszących o interwencję przybywa. Strażacy likwidowali już gniazda w blokach, na strychach i w ścianach prywatnych domów, balkonach, drzewach, a także ... strzelnicy wojskowej w Srebrzyszczu. W tym ostatnim przypadku owady zagnieździły się w kulochwycie. - Staramy się nie niszczyć gniazd. Zabieramy je i przewozimy do lasu, z dala od siedzib ludzkich - dodaje Tomasz Ważny, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej PSP w Chełmie.
Tam najczęściej trafiają kokony z rojem szerszeni i os. Pszczoły przekazywane są pszczelarzom. Tak postępują np. strażacy z Krasnegostwu. - Mamy zawarte porozumienie z dwoma panami prowadzącymi pasieki na naszym terenie - mówi Krop.
Jednym z nich jest Stanisław Nowak z Jaślikowa. - Rzeczywiście mąż współpracuje ze strażakami - przyznaje pani Danuta, żona Stanisława. - Czasami pomaga im usuwać gniazda. I nie musi mieć żadnego specjalistycznego kombinezonu. Pszczoły go kochają i nie gryzą.
Tymczasem strażacy przystępujący do akcji ubrani są w pszczelarskie kombinezony i kapelusze chroniące ich przed ukąszeniami. Kiedyś pracowali również w kombinezonach, tyle że gazoszczelnych. - Ale one nie dawały 100 proc. zabezpieczenia - dodaje Krop. - Zdarzały się przypadki pokąsania podczas akcji.
W większości komend na wyposażeniu oprócz pszczelarskich ubrań są również specjalne pompki do usuwania jadu pszczół, os, czy szerszeni. Poza tym, ci, którzy mają z owadami do czynienia, przeszli specjalne przeszkolenie i wiedzą, jak z nimi postępować.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!