środa, 23 sierpnia 2017 r.

Chełm

Strażacy wylewają ślizgawki

Dodano: 19 stycznia 2009, 16:55

Damian ślizgał się na zamarzniętym stawie. Lód zaczął pękać. Chłopcu bezpiecznie udało się wrócić na brzeg. - A gdzie mamy jeździć - pyta Damian. - W naszej wsi nie ma lodowiska.

A przecież mogłoby być. Gdyby tylko szkoła i gmina postanowiły skorzystać z propozycji straży pożarnej.

- Od 17 stycznia w całym kraju prowadzona jest akcja "Strażackie lodowiska 2009” - mówi Ryszard Starko, rzecznik prasowy lubelskiego komendanta wojewódzkiego PSP. - Jak dotąd jeszcze żadna ze szkół nie zwróciła się do nas z prośbą o wylanie ślizgawki. Z pewnością nie bez znaczenia jest pogoda. Bez mrozu wylewanie takiego lodowiska nie ma sensu.

Akcja będzie trwać jednak do końca lutego, jest więc nadzieja, że mróz jeszcze się pojawi, a z nim możliwość tworzenia lodowisk. Dzięki nim dzieci będą mogły bezpiecznie korzystać z zabaw na lodzie, rezygnując z "dzikich” ślizgawek na zamarzniętych akwenach.

Jak wziąć udział w akcji? Bardzo łatwo. Wystarczy, że szkoły wyznaczą i przygotują teren pod lodowisko, np. na boisku, a samorządy zezwolą strażakom na nieodpłatny pobór wody do wylania ślizgawki. Potem wystarczy już tylko zgłosić się do najbliższej, miejskiej lub powiatowej komendy PSP.

- Jesteśmy otwarci na propozycje i jeżeli tylko ktoś się do nas w tej sprawie zgłosi, na pewno pomożemy - zachęca Janusz Andrzejuk, komendant miejski PSP w Chełmie. - Na pewno dla strażaków milej jest wylewać ślizgawkę, niż szukać osób, które na dzikich lodowiskach wpadły pod lód. Niestety, na razie psuje szyki pogoda. Bez mrozu, dobre chęci i woda nie wystarczają.

To samo mówią dyrektorzy szkół. - Pomysł jest dobry - mówi Mirosław Chudzik, dyrektor Zespołu Szkół w Urszulinie. - Ale choćbyśmy chcieli wylać takie lodowisko, to jeśli odwilż się utrzyma, na chęciach się skończy. A prognozy nie zapowiadają na razie mrozów, więc może być problem.

Od wzięcia udziału w akcji nie odżegnują się także samorządy, które musiałyby wziąć na siebie koszty tworzenia ślizgawki. - To przecież nie są aż tak duże pieniądze, więc na pewno warto wziąć takie rozwiązanie pod uwagę - mówi Andrzej Mazur, wójt gminy Sawin. - Szczególnie, że w poprzednich latach wylewaliśmy już takie ślizgawki. Do tej pory jednak robiliśmy to na boisku. Teraz boisko ma akrylową nawierzchnię, więc istnieje obawa, że lód mógłby ją zniszczyć. Dlatego trzeba by było znaleźć inne miejsce.

Na utworzenie ślizgawki strażacy potrzebują trochę czasu. Wodę należy wylewać etapami, tak by tafla była wystarczająco wytrzymała i równa. Aby wylać lodowisko na boisku do koszykówki czy siatkówki, potrzeba kilkudziesięciu metrów sześciennych wody. No i mrozu oczywiście.
Czytaj więcej o:
hap
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

hap
hap (20 stycznia 2009 o 12:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
co wy wyrabiacie , trzeba zrobić tak jak w Hrubieszowie - ogłosić konkurs na lodowisko i akcja z głowy , rzeczywiście to się w pale nie mieści
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!