środa, 13 grudnia 2017 r.

Chełm

Synu, dlaczego nam to zrobiłeś?

  Edytuj ten wpis

Jacek we wtorek umówił się z Mateuszem na wąchanie... gazu do nabijania zapalniczek. Mieli się spotkać w pobliskim zagajniku.

Ale Mateusz się spóźnił. Kiedy przyszedł na umówione miejsce, jego starszy kolega już nie żył.
Obok Jacka leżały dwa pojemniki na gaz. Jeden już pusty, drugi do połowy opróżniony. Mateusz próbował ratować kolegę. Bez skutku. Zawiadomił swoją matkę, a ta matkę Jacka. Wezwany lekarz stwierdził zgon.
- To było dobre dziecko. Nie rozumiem, co mu strzeliło do głowy - rozpacza Bożena Czuczułowska, matka Jacka. Przyznaje, że w przeszłości zwracała uwagę na dziwne oczy syna. A z tych uwag się śmiał i schodził jej z drogi. Matka zapewnia, że ostatnio takich objawów u syna już nie obserwowała.
Bo najbardziej wyraźne objawy odurzenia występują niedługo po zażyciu gazu. - Bełkotliwa mowa, gadatliwość, fantazjowanie. Później należy zwracać uwagę na uporczywy kaszel, zapalenie spojówek, częste bóle głowy, nadwrażliwość na światło - wylicza Piotr Wiejak, szef Poradni Leczenia Uzależnień w Lublinie. O to, żeby rodzice nic nie wyczuli w oddechu, dzieci umieją się zatroszczyć. - Jedzą miętusy lub pastę do zębów.
- Dzieciakom przychodzą do głowy różne głupoty, bo nie ma na nich kary - mówi jedna z sąsiadek. - Nawet jak w domu przyłożyć im, jeśli na to zasłużyli, to mogą się na rodziców poskarżyć. A w szkołach, to już w ogóle nie ma na nich silnych.
Czuczułowska od lat wychowywała Jacka sama. Jacek był pogodnym i uczynnym dzieckiem. Także we wsi cieszył się dobrą opinią. - To nie był żaden chuligan - mówi Jadwiga Grabowska. - Wyglądał na pracowitego. Dorabiał u sąsiadów, w wakacje dorabiał pod Warszawą przy zbiorze owoców.

Dlaczego młodzi sięgają po gaz? - Bo jest tani i łatwo dostępny - odpowiada Wiejak. Poza tym, taki zakup nie wzbudza podejrzeń. - Chyba że ktoś bardzo często przychodzi po gaz. Ale przecież nie ma zakazu robienia takich zakupów.
Małgorzata Rogala ze sklepu w Turce przyznaje, że pojemniki z gazem stoją u niej na półce, ale młodzież i dzieci o gaz nie proszą. A gdyby nawet, to by im go nie sprzedała. - Dzieciaków do różnych głupot popycha chyba nuda - mówi. - W okolicy nie mają dla siebie kąta. A wystarczyłby chociażby stół pingpongowy czy siłownia, by zajęły się czymś pożytecznym.
Chełmscy policjanci przyznają, że po raz pierwszy mieli do czynienia z próbą odurzania się gazem. Ale w Lublinie takie zabawy młodzieży nie są czymś nowym. Niedawno mieszkańcy jednego z bloków na Czubach zaniepokojeni wonią gazu na klatce schodowej wezwali pogotowie gazowe. Instalacja okazała się szczelna. To dzieci odurzały się gazem. (DRS)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Marta
(Anonimowy)
fraentz
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Marta
Marta (4 października 2007 o 14:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rodzice, obserwujcie baczniej wasze dzieci. Odurzanie się, narkotyki mogą dotyczyć także waszych dzieci. Może to spotkać każdą rodzinę, chociaż wydaje się wam, że znacie swoje dzieci i macie z nimi dobry kontakt.
Rozwiń
(Anonimowy)
(Anonimowy) (4 października 2007 o 10:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to raczej wskazowka dla rodzicow, na co powinni zwracac uwage w zachowaniach swoich dzieci.
Rozwiń
fraentz
fraentz (4 października 2007 o 10:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie dodano mojego komentarza i podejrzewam ,że kilku innych.Moderator?!?
Rozwiń
fraentz
fraentz (4 października 2007 o 09:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"......O to, żeby rodzice nic nie wyczuli w oddechu, dzieci umieją się zatroszczyć. - Jedzą miętusy lub pastę do zębów......"Ot profesjonalizm w udzielaniu instruktażu !!! DZIENNIKARSTWO co sie zowie. Pełnom gembom.
Rozwiń
(Anonimowy)
(Anonimowy) (4 października 2007 o 03:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy organy zmarłych wskutek przedawkowania różnego rodzaju narkotykównadają się do transplantacji?Czy, według kościoła katolickiego, takie organy nie przenoszą ze sobą grzechualbo złego ducha lub demona?W tej ewentualności, jak stoją szanse z egzorcyzmem czyniącym nawiedzoneorgany wolnymi od szkodliwych wpływów?Jeśli narkomania jest karalna, to doskonałą karą po śmierci przestępcybyłoby przymusowe rozbieranie ciała na przeszczepy.Na karę więzienia też nie musi zgadzać się skazany ani jego rodzina.Dalsze źródła organów do przeszczepu:Za jedną nerkę - skrócenie kary więzienia o kilka lat.Za jedno oko - umorzenie mandatu o kilka tysięcy złotych.Itd.Otwierają się nowe horyzonty...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!