niedziela, 22 października 2017 r.

Chełm

Toasty w teatrze, pikantne opowieści i kurier ze Stambułu

Dodano: 22 lipca 2015, 15:57

Fot. Jacek Barczyński
Fot. Jacek Barczyński

Rozmowa z dr hab. Waldemarem Bednarukiem, historykiem, prawnikiem i literatem z KUL.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

• Na rynku ukazała się właśnie pana pierwsza powieść „Kurier ze Stambułu”. Co sprawiło, że naukowiec zwrócił się ku literaturze?

– To do pewnego stopnia zasługa mojej żony. Doceniła moją lekkość pióra i namówiła mnie do pisarstwa adresowanego do szerszego od akademickiego kręgu odbiorców. Pomógł mi w tym także mój dziekan, który jeszcze w 2008 r. namówił mnie do napisania historycznego dramatu. Efektem był osadzony w realiach epoki Jana III Sobieskiego utwór zatytułowany „Agnieszka przed Trybunałem”. Tytułowa Agnieszka to chłopka podająca się za szlachciankę, która nie rozwodząc się zmieniała mężów na coraz bogatszych jak rękawiczki. W końcu została skazana na ścięcie. To samo spotkało także bohatera kolejnego mojego dramatu „Reasumpcja Trybunału Koronnego”. Na utratę głowy zasłużył sobie wymuszając przemocą wybranie go na sędziego. Agnieszka i samozwańczy sędzia to postacie autentyczne.

• Od dramatu był już tylko krok do powieści?

– „Agnieszka przed trybunałem” była już wielokrotnie wystawiana. Obecnie prezentują ją studenci prawa Uniwersytetu Warszawskiego. A jesienią wystawią ją studenci chełmskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Oczywiście bardzo mnie to cieszy. Z drugiej jednak strony w dzisiejszych czasach dramaty źle się sprzedają. Dlatego w końcu zdecydowałem się na powieść.

• Jak na historyka przystało i tym razem osadził pan akcję w realiach historycznych?

– Rzecz dzieje się w schyłkowej epoce stanisławowskiej. Do kraju wraca konfederat barski Marcin Trzciński. Towarzyszy mu przyjaciel, Hiszpan Pedro, który nie może nadziwić się polskim instytucjom i ustrojowym rozwiązaniom. W Lublinie odwiedzają teatr, w którym dwugodzinne spektakle przeciągają się do ośmiu godzin. Dzieje się tak, ponieważ ten teatr z upodobaniem odwiedzają sędziowie miejscowego Trybunału. Obecni na sali podsądni chcąc wkupić się w ich łaski przerywając spektakl wznoszą na ich cześć toasty. Oczywiście służba rozdaje i napełnia kieliszki całej widowni. Zgodnie z polskim obyczajem sędziowie też nie od macochy, a więc i oni czują się zobowiązani wznieść toast za zdrowie i pomyślność tego, który tak ich uhonorował. Sami aktorzy nie są przeciwni tym przerwom, gdyż są za nie sowicie wynagradzani. Ta praktyka jest udokumentowana w źródłach historycznych, do których udało mi się dotrzeć.

• A jaką rolę w powieści pełni tytułowy kurier ze Stambułu?

– Zdradzę tyle, że ten kurier ma dostarczyć Stanisławowi Poniatowskiemu dokumenty z kancelarii Katarzyny II wykradzione i odkupione przez Turków. Dotyczą one spraw polskich i są też świadectwem prawdziwego, czyli lekceważącego stosunku carycy do dawnego kochanka. W ten sposób Turcy chcą przeciągnąć naszego króla do koalicji antyrosyjskiej. Oczywiście Rosjanie robią wszystko, aby dopaść kuriera i odebrać mu dokumenty. Dodam jeszcze, że akcja powieści toczy się od Stambułu z jego przepychem słabnącego imperium, poprzez pełen intryg Wersal Ludwika XVI i Petersburg Katarzyny Wielkiej, aż do Gdańska, Warszawy i Lublina czasów stanisławowskich. Poza opisami autentycznych postaci i ich przygód, instytucji i obyczajów epoki całości dopełniają anegdoty i pikantne opowieści z życia sławnych ludzi.

• Gdzie można kupić pana książkę?

– Jest już dostępna w internecie i niedługo pojawi się także w wybranych księgarniach, na początek w Chełmie gdzie mieszkam.

Czytaj więcej o: Chełm książki Waldemar Bednaruk
Gość
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (23 lipca 2015 o 09:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To będzie hit tego lata - zobaczycie! Zupełnie nowy autor, specyficzne poczucie humoru i do tego mnóstwo pomysłów, które nadają niesamowitego tempa powieści.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!