piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Chełm

Uczelnia chce pozbyć się prezentu

Dodano: 21 sierpnia 2008, 16:03
Autor: Monika Mojsym

Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Chelmie nosi się z pomysłem sprzedazy działki, którą dostała od miasta.

Nie chce już na kredowej górze budować kompleksu spotrowo-handlowego. Chce jednak, alby to mieszkańcy zdecydowali, co ma powstać w tym miejscu.

Atrakcyjną działkę w obrębie ul. Wyszńskiego, Batorego i Wiejskiej uczelnia dostała od miasta kilka lat temu. Zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego, powinna ją przeznaczyć m.in. na sport i rekreację. Pół roku temu uczelnia wspólnie z czeską firmą przedstawiła projekt budowy kompleksu sportowo-handlowego.

Jednak władze PWSZ zmieniły zdanie. Teraz chcą sprzedać ten teren. Zastrzegają jednak, że przyszły kupiec musiałby stworzyć tam coś, co dałoby korzyści nie tylko miastu, ale również jego mieszkańcom. O opinię w tej sprawie władze uczelni zapytały mieszkańców osiedla "Działki” i "Dyrekcja Górna”, podczas spotkania konsultacyjnego.

Jako pierwsza na spotkaniu zabrała głos Agata Fisz. Swoją opinię wyraziła jako prezydent miasta oraz mieszkanka osiedla "Działki”

- Powinny tu powstać akademiki i mieszkania dla wykładowców. Ale też miejsce służące krzewieniu sportu i rekreacji - uważa Fisz. - Oczywiście, przy okazji takiej inwestycji będziemy domagać się nowych dróg i chodników. Nie pozwolimy, żeby takie przedsięwzięcie realizował ktoś przypadkowy.

Tego samego zdania jest Elżbieta Teleżnikow, przewodnicząca rady osiedla. - To świetny pomysł. Chcielibyśmy, żeby powstały tu akademiki i hotel na najwyższym poziomie.

Nie ma natomiast jeszcze jednoznacznej opinii mieszkańców osiedla "Działki”. - Wiem tylko, że najbardziej życzyliby sobie centrum sportowo-rekreacyjnego - tłumaczy Roland Kurcewicz, przewodniczący rady osiedla. - Na pewno nie zgodzą się na budowę zakładu produkcyjnego ani supermarketu.

Pełen wątpliwości jest za to radny Mariusz Kowalczuk. Podczas spotkania pytał, jaką korzyść ze sprzedaży działki będzie miało miasto.

- Za wcześnie na takie rozmowy - uciął Marian Różański, kanclerz PWSZ. - Dopiero, gdy transakcja dojdzie do skutku, można negocjować to, jak podzielić środki finansowe. My nie chcemy wszystkich pieniędzy dla siebie, a te, które dostaniemy chcemy zainwestować w kontynuowanie budowy lotniska.

Takie przeznaczenie pieniędzy ze sprzedazy działki nie przekonuje Stanisława Mościckiego, wiceprezydenta miasta. - Czy stać nas finansowanie inwestycji ulokowanych w okolicach Chełma. A może pieniądze powinny zostać wydane na realizację miejskich inwestycji - pytał Mościcki.

Byli jednak tacy, dla których osoba rektora PWSZ jest najlepszym gwarantem na powodzenie przedsięwzięcia. - Nie wyobrażam sobie jakby wyglądało nasze miasto, gdyby dziesięć lat temu nie przyjechał tu profesor Zając. Jemu trzeba i można zaufać i zrezygnować z innych pomysłów. Byłbym wdzięczny, gdyby zajął się jeszcze chełmskimi drogami - żartował Kazimierz Łopałło, chełmski lekarz.
Czytaj więcej o:
mieszkanka
Gość
chart
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

mieszkanka
mieszkanka (27 sierpnia 2008 o 17:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dlaczego Miasto nie może sprzedać tych działek. Przecież to jakaś paranoja. Miasto jest zadłużone , bierze kolejne kredyty np na remont wiaduktu. Znowu potwierdza się powiedzenie o żydach z Chełma. Ciekawe czy władze np. Warszawy też tak chętnie przekazują nieodpatnie ziemię i nieruchomości. Być może w Chelmie przekazuje się po to by później dostać pracę. Śą takie przypadki oj są..
Rozwiń
Gość
Gość (22 sierpnia 2008 o 18:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No tak jak dali na oswiate to niech buduje akademiki ,instytuty i uniwerek a nie markety...
Rozwiń
chart
chart (22 sierpnia 2008 o 10:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No i po zawodach, nici z kolejnej mrzonki Zająca. Szanownemu magistratowi zwracam zaś uwagę, że uchwała obwarowana była warunkami darowizny. Skoro PWSZ nie zrealizuje celu, na który została przekazana działka - winna ona wrócić do puli i miejskiej. W przeciwnym razie będzie to klasyczna niegospodarność i sprawa dla prokuratury.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!