niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Chełm

Ukryty znak może doprowadzić do tragedii


Leszek Wachowiec w czasie podróży natknął się na fatalnie ustawiony znak stop.

Zauważony przez pana Leszka znak stoi we wsi Lubień (gm. Wyryki) przed skrzyżowaniem drogi z Kaplonosów z szosą z Parczewa do Włodawy.

- Problem w tym, że najważniejszy znak stop skutecznie zasłaniają dwa inne znaki o mniejszym znaczeniu - mówi Wachowiec. - W efekcie kierowca o tym, że ma się zatrzymać, dowiaduje się w ostatniej chwili. Może się zdarzyć, że nie zdąży w porę wyhamować. Tym bardziej że do skrzyżowania ma z górki.

- Do tej pory nikt się nie skarżył na oznakowanie tego skrzyżowania - mówi Andrzej Ćwirta, wójt gminy Wyryki. - Może dlatego, że miejscowi i bez znaków wiedzą, gdzie należy ustąpić przejazdu i zachowywać wzmożoną ostrożność. Niemniej jednak zwrócę uwagę na to skrzyżowanie Zarządowi Dróg Powiatowych we Włodawie.

Wiesławie Kadrow, dyrektor włodawskiego ZDP, nie trzeba było szczegółowo tłumaczyć, o które skrzyżowanie chodzi. - Nie wykluczam, że państwa Czytelnik ma rację - powiedziała. - Nie możemy sobie pozwolić na bagatelizowanie podobnych sygnałów. Niezwłocznie wyślę tam pracowników, aby rozpoznali sytuację i w razie potrzeby tak poprzestawiali znaki, aby znak stop był z daleka widoczny. Już dzisiaj będzie zaprowadzony porządek.

Grzegorz Gorczyca, prezes Automobilklubu Chełmskiego uważa, że generalnie przy naszych drogach ich zarządcy ustawiają za dużo znaków.

Obawia się, że wcześniej czy później może tam dojść do tragedii.

- Zdarzyło mi się na zaledwie 30-metrowym odcinku naliczyć co najmniej osiem znaków - mówi Gorczyca. - Nie wierzę, że kierowcy byli w stanie na wszystkie odpowiednio zareagować. To nie była informacja, ale szum informacyjny.

Zdaniem Gorczycy, niektóre znaki bywają zasłaniane nie tylko przez inne, ale także przez wybujałą roślinność. Dlatego też przeglądy oznakowań dróg powinny być dokonywane nie w zimie, czy wczesną wiosną, ale przede wszystkim kiedy na przydrożnych drzewach i krzakach są już liście. Gwoli sprawiedliwości przyznaje, że zarządcy dróg reagują na płynące z Automobilklubu Chełmskiego wnioski i podpowiedzi.Wolałby jednak, aby oni sami, od początku do końca, trzymali rękę na pulsie.
Czytaj więcej o:
qtas
barbie
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

qtas
qtas (26 października 2008 o 19:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jasne bo tam wszyscy jeżdżą na czuja!!!!
Rozwiń
barbie
barbie (22 października 2008 o 18:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Grzegorz Gorczyca ma racje - za duzo znakow stawia sie na polskich drogach.
W USA gdzie aut jet kilkaset razy wiecej niz w Polsce nadrogach prawie nie widac znakow.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!