niedziela, 19 listopada 2017 r.

Chełm

W Chełmie można zarobić na kasztanach. Rekordziści przywieźli do skupu 635 kg


Zbieraczy kasztanów można spotkać między innymi na Górze Chełmskiej
Zbieraczy kasztanów można spotkać między innymi na Górze Chełmskiej (fot. Jacek Barczyński)

Jeszcze tylko do wtorku dostawcy kasztanów mają czas na dostarczenie ich do skupu. Właścicielka jednego z chełmskich punktów skupu wylicza, że przyjęła ich już ponad 24 tony. Wszystkie pojadą za granicę

- Teoretyczne sezon na kasztany już się skończył – mówi pani Stanisława Sowa właścicielka popularnego w mieście punktu skupu przy ul. Lubelskiej. - Rzecz w tym, że chociaż termin skupu upłynął, to klienci wciąż je przynosili. W tej sytuacji odbiorca zgodził się przedłużyć skup.

Za skupione kasztany Sowa wypłaciła dostawcom blisko 15 tys. zł. Rekordziści jednorazowo dostarczyli jej 635 kg. Byli to pracownicy Cmentarza Parafialnego przy ul. Lwowskiej, gęsto porośniętego kasztanowcami.

- Z kasztanami pukali do mnie praktycznie przedstawiciele wszystkich środowisk – dodaje pani Stanisława. – Najwięcej, po ponad 100 kg przywoziły osoby mieszkające poza Chełmem. Ale też miałam wielu klientów, którzy kładli na wagę woreczki z 3, 5 czy 10 kilogramami. Przy cenie 60 gr za kilogram też im się to opłaciło.

Właścicielka punktu skupu ubolewa, że w jej ocenie 30-40 proc. dostawców sprzedawało jej kasztany tylko po to, aby mieć pieniądze na alkohol. Było jej natomiast miło, kiedy dzieciaki zarobione w ten sposób drobniaki wydawały w najbliższym sklepie na słodycze.

Stanisława Sowa zauważyła, że w porównaniu z rokiem 2015, kiedy też skupowała kasztany, tym razem ma znacznie mniej klientów. Kiedy pytała swoich dawnych dostawców, dlaczego już nie zbierają kasztanów, odpowiadali, że już im się to nie opłaca. Ponadto tegoroczny urodzaj na kasztany był znacznie mniejszy niż przed dwoma laty.

W tym roku odbiorcą chełmskich kasztanów jest spółka z Lublina. Cały skupiony towar ma wyekspediować za granicę. Kasztany wykorzystywane są między innymi w przemyśle chemicznym, czy farmaceutycznym.

W samym Chełmie rośnie około 850 kasztanowców. Możliwości pozyskania kasztanów są więc ograniczone. Wśród zbieraczy obowiązuje zasada: kto pierwszy, ten lepszy. Najbardziej zdeterminowani wyruszają na zbiór, kiedy tylko zaczyna świtać. Poza Cmentarzem Parafialnym celem są tereny przy jednostce wojskowej, park na Górze Chełmskiej oraz okolice I i IV LO.

Użytkownik niezarejestrowany
nie jestem robotem
Użytkownik niezarejestrowany
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (30 października 2017 o 17:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W naszym kraju jeszcze żyje bydło co myśli, że za 500 złotych utrzyma dziecko, kupimwycieczkę na Karaiby i jeszcze się opije. Nie każdy ma takie ambicje jak te bydlaki co ino o chlaniu i ucieczce do Kanady bredzą.
Rozwiń
nie jestem robotem
nie jestem robotem (30 października 2017 o 16:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kasztanowy ludzik się sprzedał
Rozwiń
Gość
Gość (29 października 2017 o 22:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wstyd, dzieci w przedszkolu nie miału w tym roku w Chełmie okazji wykonać kasztanowych ludzików bo emeryci od rana łapali kasztany pod blokami.
Rozwiń
kol90
kol90 (29 października 2017 o 21:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kasztan kasztanowi nie równy. Te kasztany co skupują nasi idą na chemię. Gatunek kasztana jadalnego w naszym kraju wystepuje  głównie na Pomorzu zachodnim i dolnym Sląsku.
Rozwiń
adi
adi (29 października 2017 o 21:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
te nasze kasztany nie sa jadalne ,jadalne to zupełnie inna odmiana kasztana mozna sobie zobaczyc jak wygladaja te jadalne nawet w sklepie
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!