wtorek, 17 października 2017 r.

Chełm

W Poleskim Parku Narodowym już jesień

Dodano: 16 sierpnia 2015, 11:22

Rozmowa z Ewą Piasecką, zastępcą dyrektora Poleskiego Parku Narodowego

• Bardzo daje się wam susza we znaki?

– Osobliwością Poleskiego Parku Narodowego są jeziora, stawy, tereny podmokłe i co związana z tym wodna fauna i flora. Robimy wszystko, aby zatrzymać w parku wodę. Przez ponad 20 lat zasypywaliśmy rowy melioracyjne, budowaliśmy groble i tamy. Gdyby nie te zabiegi to w obecnych warunkach wody w parku nie byłoby w ogóle.

• Z roku na rok ma być coraz gorzej.

– Naukowcy zapowiadają, że za sprawą coraz bardziej upalnego lata problem niedoboru wody w parku będzie się pogłębiał. Na domiar złego spodziewamy się łagodnej zimy z niedużymi opadami śniegu. W tej sytuacji nie pozostaje nam nic innego, jak kontynuować prace w celu zatrzymania wody w parku i jego otulinie. Jej poziom monitorujemy na bieżąco. 

• Jak zwierzęta znoszą upały?

– Bobry i wydry przeniosły się z wyschniętych rowów i torfiarek do jezior i stawów. Nasi leśnicy nie natknęli się jeszcze na zwierzę padłe z upału, bądź takie, które z tego powodu wymagałoby pomocy człowieka. Problem był jedynie z bocianami. Wiele młodych zostało wyrzuconych przez rodziców z gniazd. Tak jakby ptaki zakładały, że w warunkach suszy nie zdołają ich wykarmić. Musieliśmy się także zaopiekować dorosłymi bocianami po ich z liniami wysokiego napięcia.

Podejrzewamy, że stały się nieostrożne wskutek upałów. Był moment, że w naszym Ośrodku Rehabilitacji Zwierząt w Załuczu Starym przebywały 32 bociany. Tak dużo naraz jeszcze tam nie było. Naszymi bocianami opiekuje się lekarz weterynarii Marcin Mikusek.

• Mimo upałów park jest odwiedzany przez turystów?

– Tak, chociaż przyznaję, że przejście jedną z naszych ścieżek w obecnych warunkach pogodowych to nie lada wyczyn. Na taką wyprawę koniecznie trzeba zabrać ze sobą wodę i coś na głowę. Ale jest i dobra wiadomość. Za sprawą suszy w parku nie dokuczają komary.

• Będą w tym roku grzyby?

– Przy tak wysokich temperaturach jak obecnie grzybnia nie ma szans. Musiałoby długo i obficie padać, aby nastąpił jej rozwój. 

• Może doczekamy się tego jeszcze przed jesienią?

– Praktycznie jesień już do nas zawitała. Szczególnie brzozy zaczęły gubić liście. Inne rośliny bronią się zwijając listki tak, aby jak najmniejsza powierzchnia była wystawiona na słońce. Wszyscy z utęsknieniem czekamy na deszcz.

Czytaj więcej o: Poleski Park Narodowy
Gość
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (16 sierpnia 2015 o 18:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tej pani potrzebny jest fryzjer i wizażystka. Sorry, taka prawda.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!