piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Chełm

W zakamarkach plebanii natrafiono na przedmioty sprzed kilkuset lat

Dodano: 27 stycznia 2010, 21:12

Zabytkowe szaty liturgiczne, cenne obrazy, listy papieży, popiersia carów. Takie przedmioty znajduje Andrzej Nowosad w budynkach chełmskiej parafii.

Andrzej Nowosad, wiceszef rady parafialnej przy kościele Rozesłania św. Apostołów w Chełmie, porządkuje kościelne pomieszczenia za przyzwoleniem ks. proboszcza Józefa Piłata. Skarby, które znajduje, będą zalążkiem małego muzeum.

– Ksiądz Piłat przeznaczył na nie odpowiednie lokum. Zgodził się na umieszczenie w muzeum zabytkowych i najbardziej wartościowych pod względem artystycznym przedmiotów sakralnych – mówi Nowosad. – Trafił tam już np. cenny krucyfiks, tabernakulum z 1756 roku czy też księgi liturgiczne.

Nowosad zdążył już sprawdzić niemal wszystkie zakamarki kościoła. Między innymi w jednym z pomieszczeń natknął się na cenny obraz z drugiej połowy XVII w., przedstawiający św. Augustyna gromiącego heretyków.

Teraz wziął się za porządkowanie sklepienia budynku parafialnego. Pod sklepienie kościoła jeszcze się nie zapuszczał, gdyż jak twierdzi z uśmiechem, co innego spaść z wysokości trzech metrów, co innego z kilkudziesięciu.

Porządkowane pomieszczenia okazały się istną skarbnicą. Żeby jednak wyłowić perełki, trzeba przerzucić góry najróżniejszych przedmiotów. Pan Andrzej, nie bacząc na zimno i kurz, spędza tam z dwoma przyjaciółmi – Kamilem Kociubińskim i Andrzejem Krasnowskim – niemal każdą wolną chwilę.

– Wszystko, co może być zabytkiem, odkładam na bok. Nawet jeśli są to tylko kawałki jakiegoś dzieła – mówi. – Często okazuje się później, że poszczególne fragmenty do siebie pasują. Tak jak na przykład ułamki popiersia carycy Katarzyny czy XVIII-wiecznych kafli.

Ale niektóre odkrycia sprawiają, że panu Andrzejowi rośnie poziom adrenaliny. – Np. wtedy, kiedy natrafiłem na dobrze zachowany sztandar chełmskiego oddziału Ligi Morskiej i Kolonialnej – przyznaje Nowosad. – Wyjątkowym doznaniem było także wydobycie spod gruzowiska listu papieża Leona XII do biskupa chełmskiego.

– Gdybym miał Nowosada określić jednym słowem, to nazwał bym go pasjonatem – mówi Stanisław Gołub, archeolog, który służy panu Andrzejowi fachową radą. – Przede wszystkim podziwiam jego cierpliwość przy składaniu drobnych ułamków w czytelną całość.

Nowosad fotografuje wszystkie swoje znaleziska, a zdjęcia wysyła do chełmskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Lublinie.
Czytaj więcej o:
Dżon
Dżon
evo
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Dżon
Dżon (28 stycznia 2010 o 14:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ale gnojasy te plebany żeby przez tyle lat nie zajżeć co się tam znajduje na strychu tylko gosposie im w głowie.
Rozwiń
Dżon
Dżon (28 stycznia 2010 o 14:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ale gnojasy te plebany żeby przez tyle lat nie zajżeć co się tam znajduje na strychu!
Rozwiń
evo
evo (28 stycznia 2010 o 12:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jednym słowem ładny burdel tam mają!! No ale przecież nie ma czasu posprzątać!!
Rozwiń
mosquito
mosquito (28 stycznia 2010 o 10:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a ks. proboszcz dobrodziej na wszystko się zgadza. Dobry Pan !
Rozwiń
wiki
wiki (28 stycznia 2010 o 07:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jaka szkoda,że syminarium nie przywiązuje wagi do solidnych zajeć z historii sztuki i bezcenne skarby marnieją przez kilkaset lat gdzies na strychach
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!