środa, 13 grudnia 2017 r.

Chełm

Wąż w pudełku przejechał PKS-em ponad 500 km

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 czerwca 2010, 11:34

Ponad 500 kilometrów przejechał wąż w paczce, na trasie z Wrocławia do Chełma. Według właściciela w środku pakunku miał znajdować się…. kufel do piwa. Teraz sprawą znęcania się nad gadem zajmie się prokuratura.

Ktoś nadał paczkę przesyłką w autobusie PKS we Wrocławiu. Miała być odebrana w Skarżysku Kamiennej. Na pudełku nadawca napisał, że w środku znajduje się kufel do piwa.

– Nikt nie zgłosił się po przesyłkę, więc paczka pojechała dalej i trafiła do Chełma. Tam otwarto ją komisyjnie. Okazało się, że w środku zamiast kufla jest wąż – tłumaczy Zdzisław Małysz z Lubelskiej Straży Ochrony Zwierząt.

Kartonowe pudło było wypchane gazetami. W środku znajdowało się mniejsze, plastikowe, w którym były powycinane dziurki. Mały wąż był opleciony wokół patyka. – Przekazaliśmy węża do egzotarium, które działa w schronisku dla zwierząt przy Metalurgicznej – mówi Małysz. – Złożę doniesienie do prokuratury o znęcanie się nad zwierzętami. Ten gatunek jest chroniony – dodaje.

Wycieńczonym zwierzęciem zajął się Bartek Gorzkowski, terrarysta ze schroniska. – To Pyton Zielony. Jest wyziębiony i odwodniony. Walczymy o jego życie. To cud, że przeżył, bo to bardzo wymagający gatunek, trudny w utrzymaniu – tłumaczy Gorzkowski.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
niezapominaja
Zerwa
Vicko
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

niezapominaja
niezapominaja (18 czerwca 2010 o 19:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
hassime napisał:
no przecież on jest żółty...


Bo ten wąż jest młodziutki,a Morelie w momencie urodzenia sa zółte, a po 1-1,5 roku wybarwiają się na zielono

Co do stanu węza - fotka załączona w artykule zrobiona jest po ponad dobie od wylądowania węza w egzotarium. Podczas tej doby zajmowali się nim weterynarze i miał zap0ewnione jak najlepsze warunki więc wygląda o niebo lepiej niz w momencie przybycia. nie zmienia to faktu że jego stan nadal nie jest ciekawy, na zdjeciu nie da sie uwidocznić zaburzeń w poruszaniu, objawów nerwowych itd.
Rozwiń
Zerwa
Zerwa (17 czerwca 2010 o 19:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Vicko napisał:
A stan węża ze zdjęcia wcale nie wygląda na tragiczny, i jestem pewien, że w tragicznym stanie wąż nie był.

Stan węża na podstawie zdjęcia ocenić może co najwyżej wróżka;)
Sposób wysyłki może i w miarę bezpieczny, ale w tym wypadku ewidentnie winę ponosi ktoś, kto przesyłkę miał odebrać. Pewnie gdyby paczki nie otworzono tylko rzucono gdzieś w kąt, to dopiero odór po kilku dniach zwróciłby czyjąś uwagę...
Rozwiń
Vicko
Vicko (17 czerwca 2010 o 18:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wysyłanie małych zwierząt PKP czy PKS jest jednym z najlepszych sposobów na transport zwierzęcia, jeśli kupujący nie może odebrać go osobiście... Gdyby kupujący pojawił się na miejscu, wąż pewnie siedziałby już teraz spokojnie w odpowiednim terrarium. A stan węża ze zdjęcia wcale nie wygląda na tragiczny, i jestem pewien, że w tragicznym stanie wąż nie był.
Rozwiń
abc
abc (17 czerwca 2010 o 17:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie widze niczego zlego, w transportowaniu weza w ten sposob. Paczka nadana u kierowcy PKS to jedna z najlepszych form wysylki gadziny.
Fakt, gatunek dosyc wrazliwy, ale bez przesadyzmu... Robienie z igly widly.
Rozwiń
hassime
hassime (17 czerwca 2010 o 15:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
no przecież on jest żółty...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!