piątek, 15 grudnia 2017 r.

Chełm

Weź fachowców zza krat

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 lipca 2008, 17:14

Więźniowie pracują w szpitalach, szkołach, jednostkach samorządowych i prywatnych firmach.

Pracodawcy ich lubią, bo wykonują swoją pracę za darmo, albo za połowę minimalnej płacy.

"Podopieczni” włodawskiego zakładu karnego wkrótce pojawią się nad Jeziorem Białym. Ale opalać będą się tylko przy okazji. Zajmą się bowiem równaniem plaży.
- Korzystamy z ich pomocy już kolejny raz - mówi Tadeusz Sawicki, wójt gminy Włodawa. - Nawet w tym roku pomagali przy porządkach nad jeziorem.

Wypoczywającym towarzystwo skazanych nie przeszkadza. - A niech pracują - mówi pan Tomasz, który nad Jezioro Białe przyjechał z Warszawy. - Jak mają siedzieć i nic nie robić, to lepiej żeby się czymś zajęli. Wszyscy na tym skorzystają.

Władze gminy Włodawa często korzystają z pomocy zakładu karnego. - Osadzonych wykorzystujemy najczęściej do prac porządkowych i budowlanych. Sprzątają, układają płytki, malują, a ostatnio przerabiają na nasze zamówienie kontenery na śmieci. Nie mamy z nimi żadnych problemów.

Gmina zapewnia więźniom napoje i coś do jedzenia, jeśli pracują dłużej. Wójt wspomina, jak więźniowie pracujący nad Jeziorem Białym, prosili go, aby brał ich do pracy w tym miejscu jak najczęściej - Nie chcemy napojów, ani kiełbasy, wystarczy, że popatrzymy na te piękne dziewczyny na plaży - argumentowali.

W Zakładzie Karnym we Włodawie wyroki odsiaduje około 600 skazanych. Jedna trzecia z nich pracuje poza murami więzienia. - Wzrost liczby osadzonych, którzy pracują poza zakładem, notujemy od 2006 roku - mówi mjr Andrzej Odyniec, dyrektor włodawskiego ZK.

- I bardzo dobrze, bo nikt nie wymyślił lepszej metody resocjalizacji, niż ta przez pracę. My ze swojej strony zapewniamy osadzonym możliwość skorzystania z kursów, m.in. brukarza, glazurnika czy operatora wózków widłowych. Nawet jeśli osoba, która skończyła taki kurs, nie załapie się do pracy przebywając w naszym zakładzie, to wychodząc na wolność, będzie miała fach w ręku.

Instytucje użyteczności publicznej i samorządy mogą zaangażować do pracy więźniów za darmo. Wystarczy jedynie, że zapewnią im transport na miejsce pracy i z powrotem, narzędzia oraz ubezpieczenie. Firmy muszą zapłacić, ale gra i tak jest warta świeczki, bo miesięczne wynagrodzenie więźnia stanowi połowę minimalnej pensji.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!