wtorek, 21 listopada 2017 r.

Chełm

Wielkie marzenie małej Joasi

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 września 2006, 11:29

Asia Pawlak ma 11 lat i jedno, największe, marzenie. Chciałaby stanąć na własnych nogach. Może nawet zrobić mały krok. Przejść metr albo dwa. Bez pomocy i bez wózka. Tak normalnie. Jak inne dzieci.

Asia od urodzenia zmaga się z chorobą. Cierpi na mózgowe porażenie dziecięce. Ma niesprawne ręce i nogi. Nie tylko nie może biegać czy chodzić, ale do niedawna nie mogła nawet sama utrzymać się na krześle. Lata rehabilitacji przyniosły jednak postępy. Asia nie traci już tak szybko równowagi, próbuje też sama jeść. Ale rehabilitacja jest kosztowna. Rodziców dziewczynki na nią nie stać.
- Ta rehabilitacja, to dla niej jedyna nadzieja - mówi Maria Pawlak, mama Asi. - Bez niej nie ma szansy na poprawę, a co gorsza, zaprzepaścimy to, co udało się już osiągnąć.

Bez systematycznego usprawniania, dzieci takie jak Asia, są zdane na całodobową opiekę. Nie mają szansy na choćby częściowe usamodzielnienie się. Dzięki ćwiczeniom mogą nawet zacząć chodzić. To największe marzenie Asi i jej rodziny. - Martwię się, bo nam z mężem też już nie starcza sił i zdrowia - mówi pani Maria. - A przede wszystkim nie starcza pieniędzy. Oboje jesteśmy rencistami, a oprócz Joasi na utrzymaniu mamy jeszcze dwoje dzieci w szkolnym wieku.

Asia właśnie zaczęła piątą klasę, integracyjną. W ubiegłym roku wystartowała w szkolnym konkursie wiedzy o Janie Pawle II. Zajęła pierwsze miejsce. Nagrodą był wyjazd do Krakowa na spotkanie z Benedyktem XVI. Asia chce się uczyć i rozwijać swoje zainteresowania, ale na co dzień większość energii musi przeznaczyć na walkę z chorobą. Potrzebuje szansy, którą może jej dać każdy, nawet obcy człowiek. Wystarczy tylko wpłacić najmniejszą nawet sumę na subkonto dziewczynki założone przez Fundację Dzieciom "Zdążyć z pomocą”. Sprawa jest bardzo pilna, bo Asia ma szansę na udział w turnusie rehabilitacyjnym w Bydgoszczy. Aby z niego skorzystać, jej rodzice muszą zebrać do 1 października 4350 zł. Sami nie są w stanie tego zrobić. Dlatego proszą o pomoc innych. - Tylko w tym roku wysłałam do różnych instytucji w całym kraju ponad 300 listów z prośbą o pomoc. Nie dostałam żadnej odpowiedzi - mówi z rezygnacją pani Maria. - Dlatego proszę każdego z Państwa czytających te słowa, o pomoc w sfinansowaniu tak bardzo potrzebnej naszej córce rehabilitacji. Z góry dziękuję za każdą kwotę wpłaconą na konto Joasi. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!