wtorek, 17 października 2017 r.

Chełm

Włodawianie zapłacą "podatek” od deszczu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 marca 2012, 15:00
Autor: sad

Włodawianie zapłacą "podatek” od deszczu (Maciej Kaczanowski / Archiwum)
Włodawianie zapłacą \"podatek” od deszczu (Maciej Kaczanowski / Archiwum)

Włodawscy radni uchwalili nowy regulamin dotyczący zmiany dostarczania wody i odprowadzania ścieków. Wprowadzony do niego zapis umożliwia ściąganie z mieszkańców opłaty od odprowadzanej do kanalizacji deszczówki. A zdenerwowani włodawianie pytają: mamy płacić za to, że pada?

Choć w kraju opłata zwana potocznie "podatkiem” od deszczówki to nie nowość, w naszym województwie, owszem. Wszystko wskazuje na to, że włodawianie będą w naszym regionie prekursorami na tym polu.

Jedynym radnym, który sprzeciwił się podczas głosowania wprowadzeniu deszczowego "podatku” był Mariusz Zańko. – Ta opłata to nic innego, jak łatanie dziury budżetowej kosztem mieszkańców – mówi radny. – Ale chyba nie tędy droga. Jak na razie podatek od deszczu wprowadzały tylko duże miasta. A Włodawa do takich się nie zalicza. Mamy tu w dodatku ponad 20-procentowe bezrobocie. Ludzi po prostu nie stać na dodatkowe wydatki.

Ale na takie rozważania już za późno. Zmiany w regulaminie zostały uchwalone i choć nowa opłata jeszcze nie funkcjonuje, jej uwzględnienie w domowych budżetach wydaje się nieuniknione.

Nie wiadomo jeszcze, jaka będzie wysokość opłaty. Cennik musi opracować Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki komunalnej. Potem przedstawi je burmistrzowi. Na koniec zaakceptują (lub nie) go miejscy radni.

– Ale nawet jeśli większość nie przyjmie cennika, to opłata i tak będzie – zastrzega radny Zańko. – Więc jedyna szansa, aby nie dopuścić do jej wprowadzenia już była i została zaprzepaszczona.

Włodawianie nie kryją oburzenia

– Przecież to jakaś bzdura – mówi Katarzyna Demczuk. – Każą nam płacić za to że pada? Płacę za zużytą wodę i ścieki, to oczywiste. I przynajmniej mam jakiś wpływ na wysokość rachunków. A jaki mam wpływ na deszcz? Zresztą, co ma MPGK do deszczu. On padał zanim ktokolwiek pomyślał o powstaniu takiej firmy i zakładaniu kanalizacji.

Krzysztof Kot, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej we Włodawie zapewnia, że po pierwsze opłaty zaczną obowiązywać dopiero za kilka miesięcy, a po drugie nie wszyscy będą je ponosić.

– Będzie to dotyczyło właścicieli i zarządców powierzchni utwardzonych, którzy są podłączeni do kanalizacji burzowej – tłumaczy prezes. – W głównej mierze będą to zarządcy dróg.

A zwykły Kowalski też zapłaci za deszcz?

Prezes przyznaje, że jeśli np. otoczenie jego domu wyłożone jest kostką, a ściekająca z niej woda odprowadzana jest do kanałów burzowych, to tak. Dodaje jednak, że takich osób będzie niewiele.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Alkam
Ania
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Alkam
Alkam (13 marca 2012 o 20:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przecież we Włodaw3ie nie jest odprowadzana deszczówka. Byłam we Włodawie podczas dosyć sporego deszczu i ulicamni płyneły potoki. Nie dało się przejść, bo woda sięgała kolan /Tysiąclecia i Okunińska i inne ulice/. Musiałam wziążć taksówkę by dojechać na dworzec, a i tak buty i spodnie do kolan mi przemokły.
Rozwiń
Ania
Ania (13 marca 2012 o 19:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tylko patrzeć, jak nienażarci opodatkują łysych. Wiadomym jest, że gdy pada deszcz to z łysych woda ścieka na trotuar miejski a nie zatrzymuje się w owłosieniu.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!