piątek, 2 grudnia 2016 r.

Chełm

Wódka ze Wschodu łamie zakazy

Dodano: 5 listopada 2001, 16:46

Nie będzie można sprzedawać wódki w sklepach cukierniczych i warzywniakach ani podczas imprez sportowych na stadionach. Zezwolenia na handlowanie alkoholem w letnich ogródkach będzie wydawał wyłącznie zarząd miasta. Tak postanowili chełmscy radni, korzystając ze sposobności jaka dała nowelizacja ustawy o wychowaniu w trzeźwości.

W tym roku magistrat wydał 155 obowiązujących przez rok zezwoleń na sprzedaż alkoholu. Większość z nich (100) dotyczy lokali gastronomicznych. Zezwolenie na sprzedaż piwa kosztuje blisko 500 zł, na sprzedaż alkoholu wysokoprocentowego prawie 2 tys. sł. Wpływy z tego tytułu to w tym roku dla miasta ok. 650 tys. Pieniądze wydawane są na realizację gminnego programu profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych.
Ustawa ma ograniczać picie alkoholu - mówił radny Marek Tomaszewski (AWS) - A my pozwalamy pić piwo na deptaku. Przecież to wychowanie w nietrzeźwości!
Zygmunt Gardziński, zastępca prezydenta Chełma zapewniał, że samorząd nie podejmuje działań wbrew ustawie. Nie chodzi wszak o wprowadzanie dodatkowych restrykcji, ale o nauczenie kultury picia.
- Większym problemem jest przywożenie alkoholu zza wschodniej granicy - mówił. - Z tym problemem jednak lokalne społeczności, nie tylko w Chełmie, same się nie uporają.
W Chełmie piją tak, jak w całej Polsce. Sytuację pogarsza łatwość zaopatrzenia się w alkohol z Ukrainy. Szpitalu ma za mało miejsc w oddziale odwykowym. Dodatkowe świadczenia kupowane są więc w oddalonej o 150 km Dołdze. Lubelska Kasa Chorych odmówiła finansowania dziennego oddziału odwykowego, które miasto zamierzało urządzić z własnych funduszy. Na te cele, m. in. wykorzystywane są pieniądze za wydawanie zezwoleń.
- Pod tym względem nasze miasto wydaje się być nasycone - powiedziała Grażyna Pitucha, dyrektor Wydziału Zdrowia i Polityki Społecznej UM. - Możemy wdać 200 zezwoleń rocznie, a tego limitu nie wykorzystujemy.
Łatwo też przewidzieć, jak obecni cukiernicy lub właściciele warzywniaków, którzy zarabiają na handlu alkoholem ominą wprowadzony właśnie przez radnych zakaz. Dlatego, aby nie sprowadzać problemu do walki z wiatrakami, gminny program rozwiązywania problemów alkoholowych kładzie nacisk na profilaktykę. Na ten cel, a w szczególności działania edukacyjne wśród dzieci i młodzieży, pomoc psychologów i terapeutów rodzinom zagrożonym, zagwarantowano 250 tys. zł. Na wsparcie ze strony miasta mogą też liczyć stowarzyszenia i organizacje w różnych formach zwalczające alkoholizm. Na letni wypoczynek dzieci ze środowisk patologicznych przeznaczono 160 tys. zł
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO