środa, 23 sierpnia 2017 r.

Chełm

Wyjście ze szkoły na dymka surowo zabronione

Dodano: 15 kwietnia 2013, 18:25
Autor: Paweł Puzio

 (sxc.hu)
(sxc.hu)

Rodzice uczniów Zespołu Szkół Budowlanych skarżą się, że ich pełnoletnie dzieci nie mogą
na przerwach wychodzić ze szkoły. – Walczymy z nałogiem tytoniowym – odpowiada dyrekcja.

Mój syn jest pełnoletnim uczniem Zespołu Szkół Budowlanych w Chełmie. Skarży się, że nie ma możliwości opuszczania budynku szkoły podczas przerw międzylekcyjnych i w godzinach przed zakończeniem zajęć. Zakaz obowiązuje w czasie całego roku szkolnego, bez względu na porę roku, warunki atmosferyczne czy inne okoliczności mogące nieść uzasadnienie dla tak nieracjonalnego ograniczenia, stosowanego wobec pełnoletnich uczniów – napisał do nas jeden z rodziców.

Według relacji każda próba opuszczenia budynku szkolnego kończy się nieprzyjemną konfrontacją z pracownikiem ochrony. – Wraz z innymi zaniepokojonymi rodzicami sprawdziliśmy całą sprawę pod kątem formalnym. Zakaz nie znajduje uzasadnienia w statucie szkoły. Co więcej, stoi wobec nich w opozycji. To pogwałcenie jednego z podstawowych praw człowieka – konstytucyjnego prawa do wolności – dodaje rodzic.

Sprawa na pozór błaha, jednak jest kością niezgody. – Szkoła musi spełniać wymogi bezpieczeństwa uczniów. Od wielu lat stosujemy w tym celu procedury, które muszą być przez wszystkich przestrzegane. W dużym stopniu są one odpowiedzią na postulaty i sugestie zgłaszane przez rodziców podczas zebrań. Dbając o bezpieczeństwo i higienę pracy, m. in. kontrolujemy wejścia i wyjścia na teren budynku, zmianę obuwia przez uczniów, przestrzegamy bezwzględnego zakazu palenia na terenie szkoły – ripostuje Anna Gębicka, wicedyrektor szkoły.

Zdaniem kierownictwa szkoły, zasady te nie ograniczają, lecz ochraniają uczniów, nawet tych pełnoletnich. Są one doskonale znane społeczności szkolnej, akceptowane i dbamy o to, aby były stosowane. – Niestety, zdarza się, że uczniowie nie zmieniają obuwia i chcieliby wyjść poza teren budynku, głównie w celu palenia tytoniu. Do takich sytuacji pracownicy ochrony i dyżurujący nauczyciele starają się nie dopuszczać – dodaje Anna Gębicka. – Być może rodzi to niezadowolenie. Jesteśmy otwarci na współpracę z rodzicami, ale nikt z nich nie zgłaszał do dyrekcji szkoły tego typu problemów.

– Szkoła nie może zakazać uczniom opuszczania szkoły podczas przerw. Trzeba jednak zachować pewne zasady, np. zmieniać obuwie czy pokazywać ochronie legitymację szkolną. Takie sprawy powinny być precyzyjnie opisane przez regulamin – mówi Krzysztof Babisz, lubelski kurator oświaty.
Czytaj więcej o:
wili
gosc
Gość
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

wili
wili (18 kwietnia 2013 o 11:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeśli są pełoletni to karać ich mandatami.
Rozwiń
gosc
gosc (16 kwietnia 2013 o 19:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a niemacie w szkole dziecka policjanta .tym dzieciom wiecej wolno to i wy wszyscy na tym skorzystacie.tak jest w lublinie w gimnazjum nr.7.corka z rodziny policyjnej pomawia ,oczernia kolezanki z klasy.szuka zaczepki ,a pozniej skarzy do mamusi ,ze wszyscy wkolo sa zli ,a ona jedna dobra.mamusia zamiast zajac sie tym ,ze corka nagminnie opuszcza lekcje,stopnie tez niekoniecznie dobre to woli wszystkich wkolo straszyc .moze powinni jej przelozeni przyjrzec sie tej pani ,moze niedaje sobie rady z wychowaniem wlasnego dziecka i szuka winnych wkolo. to tymbardziej jako,osoba spolecznego zaufania niebardzo nadaje sie do tego stanowiska.kiedys jak dziecko policjanta popadalo w jakies problemy to rodzic byl zwalniany z pracy.moze dobrze by bylo wrocic to tych metod.i wreszcie skonczylyby sie swiete krowy ,bo niestety w wielu szkolach sa problemy z dziecmi z rodzin policyjnych ,dlatego ,ze im sie wydaje ,ze im jest wiecej wolno niz, innym uczniom.inne dzieci zaczynaja sie bac chodzic do szkoly.chciaz do tej pory niemialy ztym problemu.
Rozwiń
Gość
Gość (16 kwietnia 2013 o 17:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rodzice uczniów Zespołu Szkół Budowlanych skarżą się, że ich pełnoletnie dzieci nie mogą
na przerwach wychodzić ze szkoły. – Walczymy z nałogiem tytoniowym


U mnie w Liceum też tak było, ale i tak się wychodziło. Trzeba było kombinować... a to przez stołówkę a to przez okno.. a to przez jakieś boczne wejścia.. albo dobrze zagadać do woźnej. To potem jak zobaczymy, że ludzie przez okna wychodzą to wykręcili klamki aby nie wychodzili, to ja też sobie wykręciłem klamkę z jednej z sal i dalej mogłem wychodzić..
Rozwiń
ada
ada (16 kwietnia 2013 o 17:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mamusia pisze za pełnoletniego synka. Wstyd - tylko pogratulować dorosłości. Z drugiej strony, wyjdzie taki stanie sie wypadek i mamuska przyleci ze szkoły wina.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!