sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Chełm

Z prokuratury: Ksiądz z Łopiennika podpalił się. Był trzeźwy

Dodano: 20 listopada 2012, 20:15

Spalone zwłoki księdza znaleziono przy grobie jego rodziców (Jacek Świerczyński/Archiwum)
Spalone zwłoki księdza znaleziono przy grobie jego rodziców (Jacek Świerczyński/Archiwum)

Przedłużone śledztwo w sprawie samobójstwa duchownego w Łopienniku Nadrzecznym.

Ksiądz Bogusław P., popełniając samobójstwo na cmentarzu, był trzeźwy. Zamojska prokuratura otrzymała już wyniki badania na trzeźwość oraz sekcji zwłok duchownego. Ale przedłużyła śledztwo, bo wciąż czeka na wyniki badań toksykologicznych i chemicznych.

Bogusław P. oblał się łatwo palną cieczą i podpalił 10 sierpnia br. Jego spalone zwłoki znaleziono przy grobie rodziców. Duchowny pochodził z Łopiennika Nadrzecznego. Niedaleko cmentarza miał dom.

Kilka dni wcześniej ksiądz usłyszał w prokuraturze zarzut molestowania przed 10 laty dwóch nastolatków. Sąd odmówił jego aresztowania i wypuścił go na wolność. Duchowny miał też proces o wykorzystanie seksualne ministranta w Niemczech. Nie przyznawał się do winy. W jego pogrzebie w Łopienniku Nadrzecznym uczestniczyło ponad stu duchownych.

Początkowo Prokuratura Okręgowa w Zamościu planowała zakończyć śledztwo dotyczące samobójstwa w ciągu trzech miesięcy. Otrzymała już wyniki sekcji zwłok oraz badań histopatologicznych.

– Na ich podstawie można stwierdzić, że przyczyną śmierci było działanie wysokiej temperatury – mówi Romuald Sitarz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zamościu.

Wraz z wynikami sekcji zwłok nadeszły wyniki badania na trzeźwość. Ksiądz popełniając samobójstwo nie miał w organizmie alkoholu.

Jednak do tej pory biegłym nie udało się sporządzić dwóch dodatkowych opinii: chemicznej, która ma określić, czym oblał się duchowny oraz toksykologicznej. Ta druga ma wyjaśnić, czy był pod działaniem jakichś substancji.

– Śledztwo zostało przedłużone do końca listopada, w tym czasie te opinie powinny do nas wpłynąć – dodaje Sitarz.
Czytaj więcej o:
sąsiad
borman
Leszek
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

sąsiad
sąsiad (22 listopada 2012 o 09:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Widocznie solidarność zawodowa,a nie "kręgosłup moralny" są ważniejsze...nic nie znaczące puste słowa,za nami idą czyny.
Rozwiń
borman
borman (22 listopada 2012 o 01:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
aż stu duchownych???to aż tylu żegnało kolegę,udzielając mu poparcia"moralnego"???to się nazywa sitwa!!!
Rozwiń
Leszek
Leszek (21 listopada 2012 o 23:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='sathan' timestamp='1353499336' post='697260']
Szatan w niego wstąpił i nawet egzorcysta mu nie pomógł !!!!!
A tyle księza mówią: kto odbiera sobie życie, ten będzie potępiony i diabeł w niego wstępuje !!!!

Czyli albo w kapłana wstąpił diabeł albo księża mówią nieprawdę !!!!!!!!
[/quote]

To dawniej uważano ,że jest potępiony. Dzisiaj tak się nie uważa, gdyż psychologowie, psychiatrzy uważaja, że jest to stan chorobowy, wiec człowiek nie ponosi pełnej odpowiedzialnosci za samobójstwo.
Inna sprawa to być otwartym na innych ludzi, można wtedy takiemu pomóc zobaczyć uwierzyć w siebie , innych, zobaczyć że jest on potrzebny. Tylko to trwa trochę.
Rozwiń
Zenek
Zenek (21 listopada 2012 o 22:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ksiądz to też człowiek,musiał mieć jakieś problemy,które go przerastały,szkoda,że nikt mu nie pomógł,nikogo nie wolno nam potępiać,bo nie znamy okoliczności,tylko Bóg wie wszystko,a ludzie nie i niekiedy,można kogoś skrzywdzić,wygadując nieprawdę...
Rozwiń
red
red (21 listopada 2012 o 18:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jednego gnoja mniej brawoooooo
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!