piątek, 15 grudnia 2017 r.

Chełm

Zabytki w Chełmie: Ruszyli po tarczę

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 czerwca 2011, 18:48

Na koniec uczestnicy historycznej gry miejskiej ustawili się do wspólnego zdjęcia z uzbrojonymi po z
Na koniec uczestnicy historycznej gry miejskiej ustawili się do wspólnego zdjęcia z uzbrojonymi po z

Wilki, Łosie, Słońca, Węże, Dęby i jeszcze inne klany wyruszyły na wyprawę śladami chełmskich zabytków w poszukiwaniu tarczy chełmskiego kniazia Daniela. Taką miejską grę zaproponował uczniom podstawówek Chełmski Dom Kultury.

 centrum miasta. Najpierw jednak na pl. Kupieckim sam Wielki Komornik, czyli Wojciech Zakrzewski w historycznym przebraniu pasował ich na książęcych drużynników. Jednocześnie nadał każdemu zespołowi chorągiew ze znakiem i do tego herbowe tuniki.

– Dzieci aż paliły się, by zostać drużynnikami, a do tego wziąć do ręki rycerski miecz, czy też przywdziać kolczugę – mówi Wojciech Zakrzewski - Wielki Komornik. – Zaimponowały mi także historyczną wiedza i zapałem do dawnej barwy i broni. Z całą powagą przed pasowaniem ślubowały też bronić chełmskich tradycji. Słowem, wpisały się w scenariusz gry jak ulał.

Już na trasie na uczestników gry miejskiej czekało 10 przystanków, miedzy innymi przy fontannie, muzeum, I LO, Bramie Uściługskiej i na Górze Chełmskiej. Po drodze drużyny spotykały białogłowę z Grodów Czerwieńskich, Ducha Bielucha i chełmskiego misia. Wynieśli z tych spotkań wiedzę o kulturze słowiańskiej i prawdy wynikające ze starożytnych klechd opowiedzianych im przez gospodarza kredowych podziemi.

Przez ten cały czas ich zadaniem było szukanie wskazówek mających naprowadzić ich na miejsce ukrycia tarczy. Po drodze herbowe dzieciaki musiały także poddawać się sprawdzianom sprawnościowym i z wiedzy o swoim mieście. Specjalną atrakcją był także mini turniej rycerski zaimprowizowany przez wojów z Bractwa Grodów Czerwieńskich.

– Nie wiedziałem, że prawdziwy miecz jest aż tak ciężki – mówi Maciek ze zwycięskiej drużyny Wilków. – A kiedy nałożyłem kolczugę aż ugięły się pode mną nogi. Ale i tak było fajnie. Wojowie obiecali mi, że jak jeszcze trochę urosnę, to przyjmą mnie do bractwa.

Okazało się, że tarcza została przemyślnie ukryta na dzwonnicy Bazyliki Narodzenia NMP. Pierwsze dotarły do niej Wilki i to oni zostali zwycięzcami gry, która z założenia miała nawiązywać do tradycyjnych harcerskich podchodów. O tym, że wcale niełatwo było ją znaleźć niech świadczy to, że z dziewięciu drużyn jedna zgubiła się jeszcze przed startem, a dra utknęła gdzieś na trasie i na górę Chełmska już nie dotarła.
O historyczną stronę scenariusza zadbał chełmski historyk Zbigniew Lubaszewski. Gra miejska z udziałem uczniów i Bractwa Grodów Czerwieńskich została przygotowana w ramach programu "Chełm jest Kulturalny”.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!