poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Chełm

Zabytkowe nagrobki z krasnostawskiej nekropolii nie zostaną zlikwidowane

Dodano: 8 listopada 2010, 17:18

Kiedy na zabytkowej nekropolii kwestarze jak co roku zbierali do puszek pieniądze na ratowanie najcenniejszych pomników, niektóre z nich jak na ironię opatrzone były napisem: "do likwidacji". To zelektryzowało odwiedzajacych.

– Co roku odwiedzam cmentarz w Krasnymstawie – napisał w mailu do redakcji Czytelnik. – Tym razem kwesta była prowadzona tam pod szczytnym hasłem "Pamięć jest wyrazem miłości, a miłość nigdy nie ustaje”. Jakie było moje zdziwienie, gdy na wielu zabytkowych i pięknie zachowanych grobach, takich dla których ratowania na Lipowej czy Powązkach przeprowadza się kwestę, ujrzałem napis "Przeznaczony do likwidacji".

Czytelnik podał przykłady. Miedzy innymi wskazał na grób Marysieńki Szkałuby z pięknie rzeźbioną figurą małej dziewczynki. Także grób Walerii Leśnikowskiej, jak głosi nagrobny napis ""Wyrzuconej brutalnie przez niemieckiego najeźdźcę z rodzinnego Płocka, zmarłej w Krasnymstawie". A do tego jeszcze kolejny grób, Władzia Komudy, z czuwającym nad nim pięknie zachowanym modernistycznym aniołem. Wystarczy przejść się alejkami wokół cmentarnej kaplicy, aby podobne przykłady mnożyć.

– Wiem, że zarządowi cmentarza najbardziej zależy na świeżych zyskach ze sprzedaży miejsc w starej, reprezentacyjnej części cmentarza – dodaje czytelnik. Jego zdaniem szermowanie hasłem pamięci i nieustającej miłości, a jednocześnie brak dbałości o najbardziej zabytkowe i piękne mogiły na cmentarzu to przejaw skrajnej hipokryzji.

Informacja o tym, co się dzieje na najstarszej krasnostawskiej nekropolii dotarła także do Stanisławy Rudnik, kierownika chełmskiej delegatury Wojewódzkiego urzędu Ochrony Zabytków w Lublinie. – Cały tamtejszy cmentarz wpisany jest do rejestru zabytków i bez naszej zgody żaden pomnik nie może zostać zlikwidowany – zapewnia Rudnik. – Nikt zresztą na taką zgodę nie może liczyć.

Rudnik już skontaktowała się z administratorami cmentarza. Wyjaśniono jej, że celem opatrzenia niektórych pomników kartkami z zapowiedzią ich zlikwidowania było jedynie wybiegiem, mającym zdopingować właścicieli grobowców do wniesienia tak zwanych opłat pokładnych. Nikomu ani przez głowę nie przemknęło, aby te pomniki rozebrać.

Rudnik znalazła sposób na zapewnienie zapomnianym pomnikom nowych opiekunów. Otóż można dokonywać w nich nowych pochówków zmarłych nie związanych z właścicielami grobu. Chowający swojego bliskiego musi natomiast dotrzymać postawionych im warunków. Dbać o grobowiec, a nową płytę inskrypcyjną umieścić tak, aby nie zakłócać dotychczasowego wizerunku pomnika. Już dwie takie zgody zostały wydane, przy czym stroną dla służby ochrony zabytków byli nie bezpośrednio zainteresowani, ale ksiądz, administrujący cmentarzem.
Czytaj więcej o:
Gość
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (8 listopada 2010 o 18:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wierutne kłamstwo, jestem na tym cmentarzu kilak razy w tygodniu i pisałem o tym na forum niejednokrotnie. Proponuje szanownej pani urzędniczce ruszyć 4 litery z Chełma i pojechać na cmentarz i zobaczyć, że stara nekropolia ma obecnie 80 % nowych grobów pochówki odbywaja sie na bieżąco, ta metoda po jakiś 5 latach na cmentarzu nie będzie żadnego starego grobu,nawet na mszy we Wszystkich świętych ksiądz głośno domagał sie pieniedzy. Pozdrawiam i zapraszam na wycieczkę.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!