piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Chełm

Zamiast rozkręcać firmę, wysyła kolejne pisma i odwiedza prokuraturę

Dodano: 27 lipca 2009, 17:34
Autor: Monika Mojsym

Łukasz Dargiel z Włodawy chciał założyć własną działalność gospodarczą. Liczył
na pomoc urzędu pracy. Zamiast tego, jak twierdzi, został oszukany.

Nasz Czytelnik ubiegał się o dotację dla bezrobotnych z Funduszu Pracy. – Mój wniosek urzędnicy z włodawskiego PUP rozpatrzyli pozytywnie i wezwali mnie do podpisania umowy – opowiada pan Łukasz.

– Zdziwiłem się, gdy podsunięto mi umowę dotyczącą pieniędzy z Europejskiego Funduszu Społecznego. Odmówiłem, bo zabiegałem o inną, korzystniejszą, dotację. Nie wspomnę już o tym, że na decyzję czekałem półtora miesiąca, a na podpisanie umowy, kolejny miesiąc. A wszystko powinno być załatwione w ciągu 30 dni!

To nie jedyne pretensje, jakie pan Łukasz ma do urzędników. – Musiałem odbyć unijne szkolenie, które nijak miało się do dofinansowania, które chciałem otrzymać – opowiada Dargiel.

– Powiedziano mi też, że maksymalna kwota, o którą mogę się ubiegać, to 17,8 tys. zł, tymczasem ta suma powinna być wyższa o ponad 600 złotych, bo tyle wynosiło wtedy sześciokrotne średnie wynagrodzenie krajowe.

Bezrobotny skarży się, że urzędnicy nie chcieli mu wydać wzoru umowy i regulaminu programu, w ramach którego są przyznawane dotacje na podjęcie działalności.

– Nie dowiedziałem się też, dlaczego właśnie dla mnie zabrakło pieniędzy na dofinansowanie z Funduszu Pracy. Przecież złożyłem wniosek jako jeden z pierwszych – skarży się nasz Czytelnik.

– Jestem poruszony bałaganem, który panuje w tym urzędzie. Dlatego powiadomiłem lubelską prokuraturę, Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, starostę i Wojewódzki Urząd Pracy.

Włodawski urząd pracy odpiera zarzuty. – Ten pan nie otrzymał dotacji z Funduszu Pracy, bo po prostu zabrakło środków przeznaczonych na ten cel. Dlatego zaproponowaliśmy mu pieniądze z projektu EFS, a on się zgodził – mówi Zbigniew Woszczyński, dyrektor PUP we Włodawie.

– Ale złożyliśmy wniosek o dodatkowe pieniądze z Funduszu Pracy. Chcemy je przeznaczyć dla osób bezrobotnych, na rozpoczęcie własnej działalności.

A co z długim oczekiwaniem na decyzję? Dyrektor tłumaczy, że było niezależne od urzędników.

– Byliśmy w stałym kontakcie z bezrobotnymi i informowaliśmy ich na bieżąco. Z tego, co wiem, nikt nie miał pretensji. Tym bardziej decyzja tego pana jest zaskakująca, bo wszyscy bezrobotni, którzy ubiegali się o dotacje, dostali je i nie zgłaszają zastrzeżeń.
Czytaj więcej o:
Buratino
uczestnik
oświecony
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Buratino
Buratino (9 listopada 2009 o 15:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
oświecony napisał:
Dotację dostał pewnie krewny i znajomy królika, więc nie dziwne, że zabrakło kaski. To norma w tego typu instytucjach.

Tą lodziarnię odpowiednie służby powinny dokładnie skontrolować bo widać z tego że Sawickiej przepis na kręcenie lodów zawędrował i tam a tam najlepiej zadziała bo wszyscy swoi w urzędzie !
Rozwiń
uczestnik
uczestnik (28 lipca 2009 o 13:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przedmówca ma rację bo były osoby, które zarejestrowały się tylko po to by skorzystać z dotacji. Aż miesiąc czasu były bezrobotnymi.
Rozwiń
oświecony
oświecony (28 lipca 2009 o 12:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dotację dostał pewnie krewny i znajomy królika, więc nie dziwne, że zabrakło kaski. To norma w tego typu instytucjach.
Rozwiń
zz
zz (28 lipca 2009 o 09:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zlikwidować urzedy pracy. Oni nic nie robia i przynoszą tylko koszty.
Rozwiń
olo
olo (27 lipca 2009 o 22:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
niech wreszcie Tusk zreformuje urzedy pracy , namnożono stanowisk , procedur i instytucja jest swoistym perpetum mobile , bezrobotni sa dla nich złem konicznym ,załatwiani są arogancko , chamsko nieednokrotnie z zastraszeniem , myślę że ABW jest tam pożądana
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!