poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Chełm

Zapłaćcie mi za amputację nogi

Dodano: 7 kwietnia 2010, 19:35

Dariusz Stasiuk oskarża dwóch lekarzy ze Szpitala Neuropsychiatrycznego w Lublinie, że przez nich dostał odleżyn i stracił nogę. Żąda 20 tysięcy zł odszkodowania i 80 tys. zł zadośćuczynienia.

– Ktoś zwrócił mi uwagę, że nie mogę pogodzić się ze stratą nogi, a przecież i tak jestem sparaliżowany – opowiada nam Dariusz Stasiuk z podchełmskich Wierzchowin. – Ja patrzę na to inaczej. Odebrano mi kawałek ciała.

Dwa lata temu podczas konnej przejażdżki Stasiuk doznał urazu kręgów. Sparaliżowany wiele miesięcy spędził w klinice, ośrodku pomocy i w końcu w Szpitalu Neuropsychiatrycznym w Lublinie.

– Trafiłem tam z zapaleniem oskrzeli i niewielkimi odleżynami – opowiada Stasiuk. – Nie przeszkadzało mi to, gdyż od pasa w dół nie czułem bólu. Moim stanem zaniepokoili się dopiero odwiedzający mnie przyjaciele.

Coraz większe odleżyny zaczęły zagrażać nie tylko zdrowiu, ale i życiu Stasiuka. Sprowadzono wybitnego specjalistę, prof. Jana Podlewskiego.

– Każda odleżyna jest w pewnym sensie zaniedbaniem, ale w wielu przypadkach nie do uniknięcia – mówi prof. Podlewski. – Jednak to do lekarza należy ocena każdego przypadku i odpowiednie reagowanie.

Profesor wydał szczegółowe dyspozycje, dotyczące pielęgnacji chorego. Pan Dariusz twierdzi, że personel nie do końca się do nich zastosował.

Podczas ostatniej rozprawy pielęgniarki tak to uzasadniały: "Pacjent nie chciał, aby go przekręcać”. Jedna z nich tłumaczyła, że wolał w wygodnej pozycji oglądać telewizję. On sam stanowczo temu zaprzecza.

Przyjaciele postanowili zabrać Stasiuka do szpitala w Lubartowie. Ale tamtejsi lekarze, widząc tak rozległe odleżyny, skierowali pacjenta do specjalizującego się w przeszczepach skóry szpitala w Warszawie. Niestety, nikt nie był już w stanie mu pomóc.

Mężczyzna wrócił do Lubartowa. Lekarskie konsylium zadecydowało, że jedynym ratunkiem dla niego jest amputacja nogi.

Pozwany przez Stasiuka ordynator i lekarz prowadzący nie chcieli wypowiedzieć się w tej sprawie. Odmówił nam także Marian Lewczuk, dyrektor Szpitala Neuropsychiatrycznego. Ograniczył się jedynie do stwierdzenia, że biegli i sąd ocenią, kto ma rację. Jego zdaniem Stasiuk jej nie ma. (tom)


Czytaj więcej o:
pm6670
#
~karo~
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

pm6670
pm6670 (10 października 2010 o 00:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Odleżyny dramat kto zawinił ? tato jest w szpitalu odlezyna jest wielkosci glowki niemowlaka widoczna jest kosc ogonowa podpowiedzcie czy powinnam walke podjac ze szpitalem prosze o rady? co mam robic ? dodam ze tato jest po operacji baj-pasow i jest zmiarzdzycowany lekarze sie tlumacza ze po otwarciu klatki nie mozna pacjeta przekładac i ze powstała tak duza odleżyna bo tato ma miarzdzyce , tato był w spiaczce około 40 dni a tak wyglada odlezyna u taty uprzedzam drastyczne [img]http://images37.fotosik.pl/327/701b9c80c92bd517m.jpg[/img] prosze o rady
Rozwiń
#
# (9 kwietnia 2010 o 22:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Oskarża lekarzy? A czy głównymi odpowiedzialnymi nie są przypadkiem również pielęgniarki? Nalezałoby pociągnąć do odpowiedzialnosci szpital jako jednostkę, lekarza prowadzącego i pielęgniarki, które biorą pensje z publicznych pieniędzych, z naszych podatków i ubezpieczen za to aby w takich chwilach zapewnic bezpieczeństwo osobie, która jest bezradna i nie ma wiedzy medycznej. To straszne co zrobili, powinni zapewnic dożywotnią opiekę temu człowiekowi bo nogi już mu nie zwrócą. Jesteśmy ich miesem armatnim.
Rozwiń
~karo~
~karo~ (9 kwietnia 2010 o 22:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Taką śmieszną kwotę żąda za takie okaleczenie ???!!! Odleżyny to najgorsze zaniedbanie, bo wynika tylko z nieudolnosci personelu i braku podstawowej opieki medycznej. Wystarczyłoby pilnować czy coś sie nie dzieje i byłoby ok. Odleżyny mogą doprowadzić do zakażenia organizmu i śmierci. Proponuję wynająć dobrego adwokata bo tak potworne zaniedbanie nalezy sie conajmniej dziesieć razy tyle. Te pieniądze mają starczyc do końca zycia, na rehabilitacje, leki, opiekę, wózek, protezę i kto wie jakie bedą w przyszłości mozliwosci medycyny. Nic tu im do tego, ze pacjent był spraliżowany, bo nie wiadomo jakie beą możliwości leczenia paraliżu za parę lat ponadto nawet beznadziejne przypadki czasem zaskakują i niby ktoś miał być warzywem a nagle budzi sie ze śpiączki, oraganizm ludzki jest niepoznany. Nie wspominam juz o efekcie kosmetycznym, bo jak człowiek stworzony z dwoma nogami to czemu ma ich nie mieć jeśli sparalizowany. Walcz Pan o swoje i nie o takie marne grosze.
dla podniesienia na duchu proponuje ten ciekawy film
[url="http://video.google.co.uk/videoplay?docid=3493207271920409738#docid=6057222211065573437"]http://video.google.co.uk/videoplay?docid=...222211065573437[/url]
Rozwiń
~mmm~
~mmm~ (7 kwietnia 2010 o 21:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Popieram sam byłem świadkiem co szpital potrafi zrobić ze zdrowego a co dopiero z chorego pacjenta. Obok teścia leżał młody chłopak i to wstyd żeby teściowa i moja żona prześcielały mu łóżko. Było to dla niego krępujące i żenujące. A pielęgniarki nie widziałem tam ani razu. Staraj się o odszkodowanie i nie żałuj sobie. Ta kasa to i tak moim zdaniem za mało za takie zaniedbanie.
Rozwiń
ot Polski szpital
ot Polski szpital (7 kwietnia 2010 o 21:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
final napisał:
Sam byłem w szpitalu świadkiem podobnych zaniedbań. Pielęgniarki tam gdzie leżałem nie wykonywały swoich obowiązków doprowadzając do odleżyn akurat w moim przypadku jednej ale sąsiad z sali obok miał całe plecy w odleżynach,wyglądało to makabrycznie. Pan Stasiuk ma rację że pielęgniarki olewają pacjentów. Ten kto miał kiedyś odleżynę wie jak ciężko się jej pozbyć i jak fatalne konsekwencje ma ona do organizmu,,ciało gnije aż do kości. Sam chory będący sparaliżowany nie ma możliwości samokontroli swego ciała,rodzina praktycznie też bo przecież odleżyna robi się w miejscu niedostępnym dla oka a bliscy zazwyczaj nawet nie mają pojęcia o takim zagrożeniu. Praktycznie jedynym skutecznym zabezpieczeniem przed odleżyną jest częsta zmiana pozycji i stosowanie specjalnych kremów a to należy do obowiązków pielęgniarek ktore zamiast opieki wolą sobie poplotkować przy kawce , ponarzekać na ciężką pracę , małe zarobki i pokrzyczeć pod sejmem.Tak praca pielęgniarki nie jest łatwa ale co gdy przyuczały się do zawodu i decydowały na pielęgniarstwo nie wiedzialy że to ciężka robota? Otóz wiedzialy a skoro tak to powinny dbać o pacjenta jak o siebie.

Coś w tym jest ja leżałem przykuty do łóżka też dość długo tyle że nie w Polskim szpitalu więc obowiązkowo 4-5 razy dziennie byłem masowany i nacierany jakimiś maściami ,czy cholera wie czym w nocy obowiązkowo 2 razy ,niezależnie od tego od samego początku leżałem na specjalnym materacu i zawsze na rannej wizycie obowiązkowo lekarz oglądał moje pośladki ,plecy !,i to nie jest bajka to wydarzyło się mnie rzeczywiście tyle że jak wspomniałem nie w polskim szpitalu .Później kiedy wróciłem do kraju i przez 3 tygodnie leżałem w naszym szpitalu materac mogłem sobie wybić z głowy chyba żebym go kupił a masowanie tak jak się upomniałem może 4-5 razy ale jak się upomniałem a lekarza to czy mam odleżyny czy nie tyle obchodziło co ubiegłoroczny śnieg nawet nie zadał sobie trudu by skontrolować dał tylko na początku mgliste zlecenie .Więc to czego ten pacjent doświadczył jest bardzo realne !.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!