piątek, 20 października 2017 r.

Chełm

Złodzieja ruszyło sumienie. Wrócił i oddał łup

  Edytuj ten wpis
Autor: jsz

21-latek z Włodawy ukradł ze sklepu kurtkę wartą kilkaset złotych. Po kilku godzinach wrócił i oddał łup. Miał wyrzuty sumienia, kiedy dowiedział się, że to ekspedientka odpowiada za straty.

Do kradzieży doszło w czwartek, w jednym z markowych sklepów odzieżowych we Włodawie. Z relacji pracownicy sklepu wynikało, że znany jej mieszkaniec miasta stał przez dłuższy czas pod sklepem i obserwował jej pracę. Kiedy była zajęta klientami wbiegł do sklepu, zerwał z wystawy kurtkę i uciekł. Kobieta wybiegła za nim, lecz nie zdołała go złapać. Powiadomiła o sprawie policję i swojego znajomego.

Policjanci ruszyli na poszukiwania. Po trzech godzinach ekspedientka zgłosiła się do mundurowych informując, że złodziej wrócił do sklepu i oddał skradzioną kurtkę w nienaruszonym stanie.

21-latek wyznał później policjantom, że nie wie dlaczego ukradł. Rozmawiał z kolegą sprzedawczyni, którego kobieta informowała o kradzieży. Dowiedział się, że to ekspedientka odpowiada za towar i może mieć problemy. Złodzieja ruszyło więc sumienie. Postanowił oddać wartą 450 zł kurtkę.

Mężczyzna usłyszał zarzut kradzieży, przyznał się i wyraził skruchę. Jego wybryk uznano za przypadek mniejszej wagi. 21-latek uzgodnił karę z prokuratorem w ramach dobrowolnego poddania się karze. To 4 miesiące więzienia w zawieszeniu na 2 lata. Mężczyzna zapłaci również 500 zł grzywny.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: Włodawa policja
AS#
zabobon
ferdas
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

AS#
AS# (10 października 2014 o 22:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Młodziak podobała mu się może ta kurtka? Jak by miał prace za godziwe pieniądze z normalną umową to by poszedł jak "normalny człowiek" ( nie pytajcie co to normalny człowiek bo ja już nie wiem) i sobie kupił jak nie za gotówke to na raty. A moż epracy nie ma ale chciałby coś mieć własnego nowego nie z ciuchlanda?

Rozwiń
zabobon
zabobon (10 października 2014 o 19:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Pewnie kurtka miała za mały rozmiar i nie mógł włożyć to oddał.A wiął do krótkiego użycia.

Rozwiń
ferdas
ferdas (10 października 2014 o 17:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

"Z relacji pracownicy sklepu wynikało, że znany jej mieszkaniec miasta stał przez dłuższy czas pod sklepem i obserwował jej pracę.

Kiedy była zajęta klientami wbiegł do sklepu, zerwał z wystawy kurtkę i uciekł.

Kobieta wybiegła za nim, lecz nie zdołała go złapać.

Powiadomiła o sprawie policję i swojego znajomego.

Policjanci ruszyli na poszukiwania.

Po trzech godzinach ekspedientka zgłosiła się do mundurowych informując, że złodziej wrócił do sklepu i oddał skradzioną kurtkę w nienaruszonym stanie."

... więc nie ruszyło go żadne sumienie tylko przypękał, że i tak zostanie złapany więc oddał łup.

Złodziejskie nasienie.

Rozwiń
policjat
policjat (10 października 2014 o 16:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

ponieważ uciekał z kurtką po drodze,to go droguwka guniła,z tond ten radiowuz

Rozwiń
aeadasd
aeadasd (10 października 2014 o 16:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ale sprawiedliwość. Łapówkarze z WORDu tyle dostali... a tu facet którego poniosło ale starał się naprawić błąd. żal.pl

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!