niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Dom

Biurokraci zawinili, lokatorzy zapłacą?

Dodano: 30 marca 2010, 16:29
Autor: Marek Kliza

Zamieszanie z podpisami pod aktami notarialnymi trwa

Wciąż nie ma jasności, czy pod umowami o wykup mieszkań za złotówkę powinny być dwa podpisy przedstawicieli spółdzielni, czy wystarczy tylko jeden. Na razie nie wiadomo, kiedy Ministerstwo Sprawiedliwości rozstrzygnie ten dylemat.


Krajowy Związek Lokatorów i Spółdzielców, eksperci z zakresu prawa spółdzielczego i radcowie prawni twierdzą, że jeśli zarząd spółdzielni jest kilkuosobowy, to akt notarialny powinno podpisać dwóch jego członków, albo jeden członek zarządu i jeden pełnomocnik.


Ich zdaniem, jeden podpis pod aktem prawnym wystarczyłby tylko wówczas, gdy zarząd spółdzielni jest jednoosobowy.

Niektórzy prawnicy idą jeszcze dalej

Uważają mianowicie, że nawet w sytuacji, gdy jedynym członkiem zarządu spółdzielni mieszkaniowej jest prezes, to jej rada nadzorcza powinna... ustanowić pełnomocnika do podpisywania umów wraz z nim. Stanowisko to ma potwierdzenie także we wpisach w Krajowym Rejestrze Sądowym.


W przypadku spółdzielni mieszkaniowych o wieloosobowych zarządach w rubryce „Sposób reprezentacji” widnieje formułka: „Oświadczenia woli za spółdzielnię składają łącznie co najmniej dwaj członkowie zarządu lub jeden członek zarządu i pełnomocnik”.


Wydawałoby się, że wszystko jest jasne. Ale nie jest.

Notariusze upierają się,

że jeden podpis reprezentanta spółdzielni pod umową o wykupie mieszkania za przysłowiową złotówkę w zupełności wystarczy.


Argumentują: „Faktycznie, w przypadku zarządu wieloosobowego przewidziane w art. 54 Prawa spółdzielczego oświadczenia woli składają za spółdzielnię dwaj członkowie zarządu lub jeden członek zarządu i pełnomocnik.


Nie wyłącza to jednak możliwości udzielania przez zarząd pełnomocnictw między innymi do dokonywania czynności określonego rodzaju (pełnomocnictwo rodzajowe) lub czynności szczególnych (pełnomocnictwo szczególne) na ogólnych zasadach wynikających z kodeksu cywilnego, a także wprost z art. 55 Prawa spółdzielczego.


W tym ostatnim przypadku pełnomocnictwo w formie aktu notarialnego, udzielone przez co najmniej dwóch członków zarządu do zawierania określonego rodzaju umów przenoszących własność lokali mieszkalnych, jest całkowicie prawidłowe.


Pełnomocnictwo może być udzielone jednej lub kilku osobom uprawnionym do samodzielnego działania lub zobowiązanym do działania łącznego. Wynika to zawsze z treści pełnomocnictwa.


W związku z tym umowy zawarte na takiej podstawie i w określonych przypadkach nawet przez jednego pełnomocnika, są w pełni ważne.” – czytamy w stanowisku Krajowej Rady Notarialnej, przesłanym w poniedziałek do mediów, podpisanym przez jej prezesa notariusza Lecha Borzemskiego.


Stanowisko to zdają się podzielać sądy wieczystoksięgowe, do których trafiają akty notarialne o wykupie mieszkań. Żaden nie zakwestionował aktu z jednym tylko podpisem.

Problem ma rozstrzygnąć Ministerstwo Sprawiedliwości,

do którego Krajowy Związek Lokatorów i Spółdzielców skierował niosek o zajęcie stanowiska w sprawie ważności umów.


– Sprawdzałem w poniedziałek w Departamencie Organizacyjnym, który zajmuje się notariuszami, czy takie pismo wpłynęło – mówi Maciej Kujawski z Wydziału Informacji Ministerstwa Sprawiedliwości. – Jeszcze go nie było. Ministerstwo zajmie w tej sprawie stanowisko możliwie najszybciej, gdy wniosek wpłynie.
Czytaj więcej o:
zibi
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

zibi
zibi (31 marca 2010 o 14:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
POZWIEMY NOTARIUSZY DO SĄDU ................................................................................
........................................................................
Definicja NOTARIAT- cyt." Instytucja mająca na celu zapewnienie bezpieczeństwa obrotu prawnego i jego zgodności z prawem ".
W tym przypadku obrót prawny najwidoczniej nie został wykonany zgodnie z obowiązującym prawem ,a więc biura notarialne nie dopełniły swojego
obowiązku.Doszłoby do pewnego kuriozum gdyby strony nabywcze miały jeszcze raz płacić za poprawienie prawnego bubla jaki sporządziły
kancelarie notarialne.
Po ogłoszeniu ostatecznego werdyktu w tej sprawie ,o ile będzie on dla mnie niekorzystny ,bez chwili zwłoki pozywam notariusza przed oblicze sądu
z żądaniem zwrotu opłaty za niewłaściwie wykonaną przez jego biuro usługę + wyrównanie do kosztów jakie będą obowiązywały w chwili
spisywania nowego dokumentu.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!