piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Dom

Co czeka rynek nieruchomości w 2017 roku?

Dodano: 11 stycznia 2017, 07:48

Błyskawiczne wyczerpanie pieniędzy w programie Mieszkanie dla Młodych, stabilizacja cen i rekordy liczby mieszkań oddanych do użytkowania przez deweloperów – to najważniejsze przewidywania dotyczące rynku mieszkaniowego w 2017 roku.

Eksperci oceniają, że nowy rok nie powinien przynieść większych zmian dla osób kupujących mieszkania.

– O ile nie wydarzy się coś zupełnie nieoczekiwanego jak rozpad Unii Europejskiej lub wybuch wojny, powinniśmy obserwować sytuację podobną jak w zakończonym niedawno 2016 – prognozuje Marcin Krasoń, analityk Home Broker.

MdM na fali

Pierwsze dni 2017 roku stoją pod znakiem kredytów z dopłatami w ramach programu Mieszkanie dla Młodych. Drugiego stycznia odblokowano drugą połowę środków dostępnych na ten rok i wszystko wskazuje na to, że skończą się one błyskawicznie. W kilku największych miastach maksymalna możliwa do uzyskania kwota przekracza 100 tys. zł, jest to gra warta świeczki.

– Najpóźniej na początku lutego po pieniądzach na 2017 r. nie powinno być już śladu, a kupujący do dyspozycji będą mieli tylko pieniądze na 2018 r. – ocenia Krasoń. – A tak naprawdę ledwie połowę z nich, bo zgodnie z zasadami programu, przed 1 stycznia danego roku wykorzystać można jedynie 50 proc. pieniędzy. 

Za rok czeka nas „powtórka z rozrywki”. Klienci będą czekali na początek stycznia, gdy aktywowana zostanie druga połowa środków na 2018 r., a kiedy tylko to nastąpi, w bankach współpracujących z BGK ustawią się kolejki i pieniądze rozejdą się w kilka tygodni.

Ceny stabilne

– Wielce prawdopodobne jest, że na początku roku pojawi się obniżka średnich cen transakcyjnych spowodowana efektem statystycznym – ocenia Krasoń. – Skończy się on wraz z wyczerpaniem pieniędzy w MdM, a to powinno nastąpić bardzo szybko. Potem ceny ustabilizują się i sytuacja będzie wyglądać podobnie jak w 2016 r.

W poszczególnych miastach będzie zapewne dochodzić do wahań cen, ale jeśli przyjrzymy się im w dłuższym terminie i z szerszej perspektywy, to najprawdopodobniej zmiany nie przekroczą kilku procent.

Więcej gotowych mieszkań

Obserwując statystyki Głównego Urzędu Statystycznego o aktywności deweloperów można oczekiwać, że w najbliższym roku dalej rosnąć będzie liczba mieszkań oddawanych do użytkowania. Zwiastuje to duża liczba rozpoczynanych budów w ostatnich dwóch latach. 2016 był rokiem rekordów. Należy się spodziewać, że firmy będą chciały utrzymać dobry trend.

– Działalność firm budujących mieszkania nadal koncentrować będzie się w największych miastach, gdyż tam jest największy popyt – prognozuje Krasoń. – W mniejszych miejscowościach przeważa budownictwo indywidualne, gdyż działki są dużo tańsze i wiele osób woli wybudować dom niż kupić mieszkanie w bloku.

Niezmiennie największym zainteresowaniem cieszą się mieszkania w tak zwanym segmencie popularnym. Kupujący szukają lokali funkcjonalnych, o relatywnie niewielkiej powierzchni, np. dwupokojowych na 40-50 mkw. lub trzypokojowych o powierzchni 50-60 mkw.

Więcej wkładu własnego

Podwyższenie obowiązkowego wkładu własnego do 20 proc. nie powinno wiele zmienić na rynku, gdyż tylko 10 proc. jest wymagane bezwzględnie, a część banków i tak już dziś ma ostrożniejszą politykę. Te banki, które nadal będą udzielać kredytów z wkładem mniejszym niż 20 proc. będą po prostu do nich sprzedawały ubezpieczenia.

– W połączeniu z rosnącą ostrożnością banków przy udzielaniu kredytów może dojść do kilkuprocentowego spadku sprzedaży kredytów mieszkaniowych, który jednak na rynku zostanie zrekompensowany przez wciąż rosnący udział klientów gotówkowych – ocenia Krasoń. – Rewolucji na rynku nie uczyni też program Mieszkanie Plus.

To projekt długofalowy i na jego efekty będziemy musieli czekać latami. Poza tym najbliższych 12 miesięcy to będzie dopiero początek jego działania. Póki co BGK Nieruchomości podpisuje pierwsze umowy na budowę mieszkań, zgodnie z zapowiedziami w ciągu roku-dwóch pojawić mają się pierwsi lokatorzy.

Mimo że niewiele wskazuje na to, by w 2017 r. miało dojść do negatywnych zmian na rynku, to firmy działające w branży powinny zachować ostrożność w swojej aktywności.

– Wiele zmienić może wzrost stóp procentowych i choć spodziewamy się go dopiero w 2018 r. lub pod koniec 2017 r., to należy brać ten scenariusz pod uwagę – ostrzega Krasoń.

Wyższe stopy doprowadzą jednocześnie do podniesienia kosztów kredytów hipotecznych i wzrostu oprocentowania bankowych lokat oraz obligacji skarbowych. To zmniejszy zainteresowanie inwestorów rynkiem mieszkaniowym.

Czytaj więcej o: nieruchomości
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!