wtorek, 17 października 2017 r.

Dom

Jak pogodzić kredyty na M-2 i domek pod miastem

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 czerwca 2007, 12:31

Niestety, okazuje się, że sytuacja jest tyleż typowa, co skomplikowana - mówi Robert Pepłoński, prezes zarządu Domu Kredytowego NOTUS.

- Do czasu postawienia i wykończenia domu nie możemy sprzedać mieszkania, bo musimy gdzieś mieszkać. I choć suma ze sprzedaży mieszkania w bloku jest spora, nie zasili ona budżetu wydatków na budowę domu. Będziemy także, w większości przypadków, musieli zapłacić ubezpieczenie brakującego wkładu własnego, a z powodu wysokiego LTV(*) będziemy mieli wyższe oprocentowanie, co przy kwocie kredytu kilkuset tysięcy robi dużą różnicę. Najważniejsza pozostaje jednak kwestia:

czy będziemy mieli zdolność kredytową na kolejny kredyt.


Jedyny, jak dotąd, kredyt, który został stworzony w odpowiedzi na potrzeby klientów spłacających kredyt mieszkaniowy i chcących budować dom, to kredyt DUET banku Santander. W tym przypadku przez pierwszych 12 miesięcy kredytobiorca spłaca wyłącznie odsetki od 80 proc. wartości zadłużenia i - co najważniejsze - rata starego kredytu nie jest brana do oceny zdolności kredytowej.

Lepiej być młodym i dobrze zarabiającym...

- Z kredytu DUET najczęściej korzystają trzydziestoparolatkowie, o dobrych zarobkach, z planami na pomyślny rozwój kariery oraz powiększanie rodziny - informuje Magdalena Suchanek z banku Santander.
W sytuacji, gdy ceny mieszkań gwałtownie rosną, kredyt DUET spełnia jeszcze jedną istotną potrzebę wykreowaną przez rynek. Osoby, które kupują na drugi kredyt dom lub inne mieszkanie, nie chcą od razu sprzedawać posiadanego lokum, wolą poczekać rok i uzyskać znacznie wyższą cenę sprzedaży. Konstrukcja kredytu DUET pozwala sprzedać poprzednie mieszkanie po roku od podpisania umowy o nowy kredyt, dodatkowo klienci korzystają z 12 miesięcy karencji w spłacie rat kapitałowych (odsetki obniżane są o 20 proc.). Wystarcza, że w umowie kredytobiorca podejmuje się uregulować dotychczasowy kredyt hipoteczny do roku.

Dwie umowy czy jedna?

- Jeżeli klient myśli o kredycie na inną nieruchomość, to nie wykluczymy tu zabezpieczenia na obu nieruchomościach i zamknięcia obu celów w jednej umowie kredytowej - mówi Anna Szepke z DomBanku.
- Korzystniejsze dla klienta byłyby jednak dwie odrębne umowy - każdy kredyt zabezpieczony na innej nieruchomości. W sytuacji niewywiązywania się z jednej z umów egzekucja będzie dotyczyć tylko jednej nieruchomości, a nie obu. W przypadku zaciągania drugiego kredytu, np. na budowę domu, karencję w spłacie kapitału możemy zaproponować do chwili wypłaty ostatniej transzy na budowę.

Można uniknąć płacenia dwóch rat kapitałowych,


sprzedając posiadane mieszkanie z kilkumiesięcznym terminem wydania przedmiotu transakcji, czyli możliwością zamieszkiwania tam jeszcze przez kilka miesięcy.
- Jeśli działka obciążona jest kredytem celowym, udzielonym w innym banku na jej zakup, to proponuję kredyt, którego celem będzie refinansowanie kredytu z innego banku oraz budowa domu - mówi Małgorzata Matyjas z MultiBanku. - Tym samym zwolnimy hipotekę obcego banku i będziemy mogli sfinansować budowę domu na tej nieruchomości. Jeśli był to kredyt celowy, wystarczy złożyć wniosek o podwyższenie kredytu celem budowy nieruchomości. Istnieje możliwość wniesienia środków własnych uzyskanych ze sprzedaży mieszkania, nie później jednak niż przed wypłatą ostatniej transzy kredytu. Do wniosku kredytowego klient powinien jednak dołączyć księgę wieczystą mieszkania oraz umowę wstępną sprzedaży. 
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!