niedziela, 11 grudnia 2016 r.

Dom

Mieszkanie z giełdy

Dodano: 19 lutego 2002, 20:39

W dniach 23–24 lutego br. organizujecie państwo kolejną, bowiem już XIII Giełdę Domów i Mieszkań. Czy nie obawiacie się, że odczuwalna recesja branży budowlanej przeniesie się także na liczbę wystawców i zwiedzających?

– Wprawdzie odnotowujemy mniej zgłoszeń w porównaniu do ubiegłorocznej jesieni, ale tak jest już od lat. W czasie ostatnich miesięcy roku często ma miejsce zamieszanie związane ze zmianami przepisów prawnych i podatkowych, które sprawia, że decyzje mieszkaniowe są szybciej podejmowane. Ludzie jednak nie przestaną kupować mieszkań i budować domów, tylko dlatego że jest ciężko. Nadal będą to robić, szukając sposobów realizacji marzeń o swoim dachu nad głowa.
• Jaki jest obecny klient poszukujący czterech kątów?
– Na rynku podaż przewyższa popyt, co jest bardzo korzystne dla zainteresowanych kupnem mieszkania. Klienci mają możliwość wybrania najlepszej dla siebie oferty. Oceniają mieszkanie nie tylko na podstawie projektu architektonicznego, ale często mogą pojechać i dokonać wizji już wybudowanego lokalu. Mogą sprawdzić, z jakich materiałów wykonane zostały ściany, jakie zmontowano okna, czy budowa została przeprowadzona starannie itd.
Najczęściej ludzie marzą o 2–3-pokojowym mieszkaniu, ale jak otworzą swoje portfele to wiedzą na co mogą sobie pozwolić. To brutalne, ale prawdziwe. Dodatkowo panujące bezrobocie i nadal zbyt wysokie oprocentowanie kredytów, nie pomagają w rozwiązywaniu tego problemu.
• Czy nie obawia się pan, że inwestorzy, aby obniżyć koszty wybudowania 1 mkw., a tym samym przybliżyć możliwość zakupu mieszkania osobom mniej zamożnym, będą budować
z gorszych jakościowo materiałów?
– Istnieje taka możliwość. Już kiedyś tak było, ale cenę wówczas dyktował rynek. Dzisiaj taka praktyka nie będzie mogła być stosowana zbyt długo. Nie wyobrażam sobie, żeby jakakolwiek firma obecnie obniżała jakość wykonania swoich usług, ponieważ wypadnie z rynku. Teraz ceni się nie tylko ilość, ale i jakość realizacji zadania.
• Jak ocenia pan lubelski rynek nieruchomości na tle obecnych uwarunkowań?
– Zmalał popyt na mieszkania i w związku z tym ograniczona została liczba realizowanych inwestycji. Jest to bardzo niepokojące, ponieważ prowadzi to do systematycznego wzrostu liczby osób pozostających bez pracy. To z kolei ogranicza ich możliwości pozyskania mieszkania. Musi ulec zmianie sposób myślenia o „dachu nad głową”. Coraz więcej będziemy potrzebowali mieszkań tanich, dostępnych dla osób mniej zamożnych. Dlatego też władze samorządowe muszą szerzej zainteresować się budownictwem socjalnym dla osób biedniejszych.
• Czy widzi pan szansę na zmianę obecnej sytuacji na rynku mieszkaniowym?
– Polskie Stowarzyszenie Budowniczych Domów po ubiegłorocznym kongresie opracowało Narodowy Program Budownictwa Mieszkaniowego. Podkreślamy w nim, że wszelkie zmiany, które miałyby na celu poprawę sytuacji w budownictwie należy przeprowadzić kompleksowo. Nie pomoże nam tylko zmniejszanie oprocentowania przez Radę Polityki Pieniężnej. Nowy program rządowy zawiera niektóre istotne elementy, mogące zmienić zaistniałą, trudną sytuację w branży. Natomiast jak będzie z ich wdrażaniem w życie przekonamy się za parę miesięcy.


XIII Giełda Domów i Mieszkań Polskiego Stowarzyszenia Budowniczych Domów Oddział
w Lublinie odbędzie się w dniach 23–24 lutego 2002 r. w Lubelskim Domu Technika NOT mieszczącym się przy ul. M. Curie-Skłodowskiej 3. Uczestniczyć w niej będą przedstawiciele spółdzielni mieszkaniowych, developerzy, przedstawiciele banków i firm budowlanych. Wszyscy zainteresowani mogą odwiedzać
imprezę w godz. 10–17.
Wstęp bezpłatny.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO