wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Dom

Niesymetryczna wanna sposobem na brak miejsca w łazience

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 grudnia 2009, 17:16
Autor: Paweł Puzio

Stała się centrum naszych wnętrz. Mowa o łazience. Nie jest już tylko miejscem dbania o higienę, lecz stanowi także miejsce relaksu i błogiego odprężenia.

Urządzanie własnego M to bez wątpienia jeden z najbardziej emocjonujących momentów w życiu, ale również i ogromne wyzwanie. Także łazienki.


Jest ona pomieszczeniem, w którym przede wszystkim należy zadbać o komfort, funkcjonalność oraz – co niezmiernie ważne – ergonomię, czyli takie rozmieszczenie mebli i innych przedmiotów, które umożliwi swobodne, bezstresowe i bezkontuzyjne z niej korzystanie.


Posiadacze małych łazienek nie mają więc łatwego życia.
– Postanowiłam podsunąć takim osobom kilka pomysłów na to, jak zagospodarować przestrzeń niewielkiej łazienki. Wystarczy pamiętać o kilku zasadach i… poznać parę sztuczek. To naprawdę proste! – zapewnia Justyna Zuzanna Szpejnowska, niezależny architekt wnętrz z firmy StudioZ.

Tu odjąć, tam dodać

Człowiek, aby swobodnie się obrócić, potrzebuje ok. 80 cm miejsca wokół siebie. Jest to minimum umożliwiające choćby swobodne wytarcie się po kąpieli. Co możemy zrobić, aby uzyskać więcej przestrzeni?


– Najprostszym sposobem jest dodanie paru metrów kosztem sąsiedniego pomieszczenia – dodaje Szpejnowska. – Wygospodarowanie choćby półkolistej wnęki pozwoli na ustawienie w niej np. zgrabnej wanny.


Niestety, nie jest to rozwiązanie dla wszystkich. W takiej sytuacji warto przeprowadzić małą inwentaryzację sprzętu. Zacznijmy od pralki. Wielu uważa, że musi ona stać w łazience. Otóż niekoniecznie!


Coraz więcej osób decyduje się na umieszczenie jej w korytarzu lub w kuchni. Dzięki temu można zyskać sporo wolnej przestrzeni – dodaje projektantka.

Źródła kąpielowej uciechy

Najważniejszymi i zarazem zajmującym najwięcej miejsca w łazience elementami są urządzenia sanitarne. Wanna czy prysznic? – oto jest pytanie.


Rzucając odpowiedź bez zastanowienia, wymknie się: "kabina prysznicowa!”. Jednak miłośnicy moczenia się w rozgrzewającej, parującej wodzie nie mogą pozostać bez wyjścia.


– Utarło się, że wanna, aby zapewnić właściwy sobie komfort, powinna zajmować przynajmniej połowę łazienki – zauważa ekspert ze StudioZ. – Nie jest to prawdą. Obecnie bowiem dostępne są wanny niesymetryczne (asymetryczne), które – mimo zdecydowanie mniejszych gabarytów – oferują taką samą funkcjonalność.


Najlepszym na to dowodem jest wanna o wdzięcznym imieniu "Rosa” z kolekcji firmy Ravak. Najmniejszy model mierzy jedyne 140 cm długości, a oferuje więcej miejsca do leżenia niż klasyczna, 170-centymetrowa wanna prostokątna. Jak to możliwe?


Sekret tkwi właśnie w asymetrii, której zastosowanie pozwoliło zaoszczędzić w łazience aż 30 – jakże potrzebnych – centymetrów. Wanna taka kosztuje od 1430 zł brutto, zyskane w małej łazience centymetry są bezcenne!


Zaletą tego modelu jest również to, że jeśli ktoś zapragnie zostać posiadaczem zarówno wanny, jak i prysznica, to jest to również do wykonania. Wówczas wystarczy zdecydować się na zakup parawanu wannowego.


Dzięki temu na tej samej przestrzeni połączymy komfort kąpieli w wannie z funkcjonalnością kabiny prysznicowej.

Oszukać oko

– Wybór i odpowiednie ustawienie urządzeń to jednak nie wszystko, co możemy zrobić w małej łazience – kontynuuje Szpejnowska. – Zastosowanie kilku tricków może nie wpłynie na jej ergonomię, ale za to nada jej wrażenia przestrzeni.


Proszę zawsze zwracać uwagę na odpowiednio dobrane kolory, kształt i fakturę materiałów, użytych do wykończenia ścian, podłóg i sufitu. Z palety barw wybieramy wyłącznie odcienie jasne, choć niekoniecznie białe.


Przestrzeni nadają też kolory kojarzące się z, oczywiście, wodą – chłodne odcienie niebieskiego, błękitu oraz delikatnego fioletu. Pamiętajmy przy tym, by w jednym pomieszczeniu nie stosować więcej niż trzech barw. Unikniemy wrażenia chaosu.


Ponadto prostą i bardzo skuteczną sztuczką jest zastosowanie takich samym materiałów zarówno na ścianach, jak i na suficie oraz/lub podłodze.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Piotr Nowacki
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Piotr Nowacki
Piotr Nowacki (6 grudnia 2009 o 17:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
najlepiej podzielic oświetlenie na dwie części, na to niezbędne i na to ktore oświetla caa łazienke,

keidy wchodzimy do łazienki umyc tylko rece zapalamy światło tylko na chwile, po czym wychodzimy, tutaj

doskonale sprawdzi sie zwykła żarówka, nie energooszczedna, poniewaz energooszczedna zaczyna oszcządzac

światło dopiero po 12-15 minutach od świecenia. natomiast keidy wchodizmy do łazienki na dłużej, wykapac

sie, ogolic, czy wymalowac, właczami wiecej wiatła, zarówno to przy lustrze jak i główne, bo odpowiednie

doświetlenei tego miejsca gwarantuje nam lepsza i wygodniejsza prace.
> ---------------------------
>
> Piotr Nowacki
>
> Nowoczesne oświetlenie
>
> [url="http://www.spotline.tomix.pl"]http://www.spotline.tomix.pl[/url]
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!