sobota, 16 grudnia 2017 r.

Dom

Sąsiad się myje, ja płacę za wodę

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 września 2008, 16:25
Autor: Marek Kliza

Rozliczenia za zużytą wodę wielu lokatorów bloków bulwersują.

Jest w nich otóż, opiewająca zwykle na kilkadziesiąt złotych, pozycja "woda technologiczna” lub "koszt uzupełniający”. To zapłata za wodę, która przepływa przez wodomierze, a której one nie "widzą”. Ale także za wodę - mówiąc wprost - ukradzioną. Pisaliśmy o tym problemie kilkakrotnie w sierpniu.

Rosnące wciąż ceny wody i opłaty za odprowadzanie ścieków prowokują niektórych do tzw. kombinowania. Ci, którzy tak robią, wychodzą z mylnego przeświadczenia, że np. zafałszowanie wskazań wodomierza naraża na stratę wyłącznie spółdzielnię, a więc tak naprawdę nikogo. Tymczasem owa mityczna "spółdzielnia” to tak przecież wszyscy jej członkowie. Za wodę, którą ktoś ukradł, zapłaci jego sąsiad - z klatki, przez ścianę, z bloku.

Uczciwi mieszkają na LSM

Zwróciliśmy się do kilku spółdzielni mieszkaniowych w regionie z pytaniem, czy zetknięto się w nich z takim procederem. Do uczciwych należą lokatorzy Lubelskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

- Zebrane z poszczególnych administracji informacje na ten temat nie potwierdzają ujawnionych faktów kradzieży wody w naszych zasobach, mimo prowadzonych przez nasze służby wyrywkowych kontroli - powiedziano nam w LSM.

Spółdzielnia jednak czuwa

- W przypadku rażąco niskich odczytów wodomierzy urządzenia te są poddawane wnikliwej kontroli przez administrację właściwego osiedla. W przypadkach budzących wątpliwości rozliczenie zużytej wody następuje w oparciu o ryczałt wyliczony jak dla mieszkań nieopomiarowanych.

Złodziejstwo zanika?

W tym roku w spółdzielniach, z których przedstawicielami rozmawialiśmy, przypadków kradzieży wody nie wykryto. Ostatni miał miejsce w 2007 r. To zerwana plomba wodomierza w jednym z mieszkań Chełmskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

Pracownicy SM im. W. Łukasińskiego w Zamościu podczas przeprowadzanych odczytów kontrolnych wykryli w ostatnich latach cztery przypadki kradzieży wody.

Wszystkie polegały na zerwaniu plomby i odwróceniu miernika w taki sposób, aby jego liczydło chodziło przez pewien czas do tyłu. Osoby, które się tego dopuściły, zostały obciążone kosztami wynikającymi z różnicy pomiędzy odczytem wodomierza głównego a sumą wodomierzy indywidualnych. Dodajmy - kosztami znacznymi.

Nawet wówczas, gdy taki przypadek uda się wykryć trudno jest określić skalę kradzieży wody.

Złodziej przecież nie mierzy wylanej wody, nie przyzna się też, jak długo wskazówka wodomierza kręciła się do tyłu czy do urządzenia przyłożony był magnes neodymowy. Na magnesy zresztą też jest sposób. W Bialskiej Spółdzielni Mieszkaniowej "Zgoda” w mieszkaniach o najmniejszym zużyciu wody zostały naklejone paski antymagnetyczne pozwalające stwierdzić, czy były przykładane magnesy w celu zablokowania wodomierzy.

Zapłacisz za 8 albo… 100 m sześc. wody

Kradzieże wody nie pozostają bezkarne.

- U nas kara jest zryczałtowana. To równowartość 8 m sześc. wody zimnej i 6 m sześc. ciepłej od każdej osoby zameldowanej w mieszkaniu, w którym stwierdzono kradzież - informuje Jan Gąszcz, specjalista ds. technicznych Chełmskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

Jeszcze ostrzej podchodzi do takich przypadków Spółdzielnia Mieszkaniowa "Czuby” w Lublinie. "W przypadku stwierdzenia przez Spółdzielnię poboru wody z pominięciem wodomierzy, przeróbki instalacji wodociągowej przed wodomierzem, zerwania plomby legalizacyjnej lub instalacyjnej, członek Spółdzielni (użytkownik lokalu) zostanie obciążony kosztami doprowadzenia instalacji wodnej do stanu pierwotnego oraz obowiązany jest do uiszczenia kwoty równoważnej zużyciu 100 m sześc. wody wg ceny obowiązującej w miesiącu ujawnienia nielegalnego poboru lub zerwania plomby. Niezależnie od tego obowiązku członek (lub użytkownik lokalu) ma zapłacić za zużytą wodę w ilości wyliczonej wg normy w wysokości 10 m sześc. miesięcznie na każdą osobę zamieszkałą w lokalu oraz zobowiązany jest wnosić zaliczkę na podgrzanie wody w ilości wyliczonej wg normy w wysokości 5 m sześc. na osobę miesięcznie.” - grozi w § 11 "Regulaminu rozliczania zużycia wody wodociągowej w lokalach i budynkach Spółdzielni oraz użytkowania indywidualnych wodomierzy i ustalania opłat za wodę SM CZUBY w Lublinie.”

Bójcie się, złodzieje!

- Dzięki nowoczesnym miernikom, uzasadnionym częstym kontrolom oraz analizie ilości wody zużywanej przez w poszczególnych mieszkaniach z uwzględnieniem ilości zamieszkałych w nich osób obecnie z łatwością można namierzyć i ujawnić przypadki kradzieży wody. Działania takie podejmują w spółdzielni na bieżąco pracownicy odpowiedzialni za nadzór nad eksploatacją wodomierzy. Opracowywany właśnie nowy regulamin rozliczania kosztów zużycia wody będzie przewidywał ponadto zgłoszenie faktu kradzieży wody do organów policji, co w oczywisty sposób wpłynąć powinno na wyeliminowanie tego zjawiska - ostrzega Krzysztof Krzysztof, kierownik Działu Gospodarki Mieszkaniowej zamojskiej SM im. Łukasińskiego.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!