poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Dom

Tańszy prąd to iluzja!

Dodano: 26 lutego 2008, 20:58
Autor: Marek Kliza

Policzyliśmy, skalkulowaliśmy i doszliśmy do wniosku: cały ta cała "wielka rewolucja cenowa” w energetyce jest funta kłaków nie- warta.

To zwyczajne mydlenie oczu i tania propaganda.

"Technicznie niemożliwa jest zmiana dostawcy energii elektrycznej (Lubzel Dystrybucja Sp. z o.o.), będącego naturalnym monopolistą na terenie województwa lubelskiego, który narzuca firmie sprzedającej energię elektryczną (LUBZEL SA) stawki opłat za dostarczanie odbiorcom energii elektrycznej. Odbiorca może zmienić tylko sprzedawcę energii, czyli podmiot, który określa ceny energii bez usługi jej dystrybucji” - piszą w przesłanym nam piśmie prezes zarządu, dyrektor naczelny Lubzel Dystrybucja Sp. z o.o. Jolanta Jańczak i kierownik ds. obrotu energią elektryczną w tej spółce Jarosław Szczerbatko.

Sprzedawca i dostawca to nie to samo

Po zmianach, które zaszły w firmach energetycznych, przyjdzie nam się przyzwyczaić, że - w skrócie mówiąc - za wszystkie kable, druty i druciki, którymi energia elektryczna płynie od elektrowni do gniazdka w naszym domu, odpowiada teraz Lubzel Dystrybucja Sp. z o.o. Ale sam prąd sprzedaje nam LUBZEL SA. Sprzedawcę prądu - czyli LUBZEL SA - można zamienić na innego, dowolnego z działających kraju. Lubzelu Dystrybucja Sp. z o.o., dostawcy prądu, zmienić się nie da. Chyba że wyjedzie się z terenu, na którym spółka ta dostarcza prąd...

Analogicznie jest w tej części woj. lubelskiego, której mieszkańcy korzystają z usług Zamojskiej Korporacji Energetycznej. Im prąd sprzedaje ZKE SA, dostarcza go zaś do gniazdek w domu ZKE Dystrybucja Sp. z o.o. Odbiorca prądu może zrezygnować z usług ZKE SA na rzecz innego sprzedawcy. Z usług właściciela kabli i drucików, czyli ZKE Dystrybucja Sp. z o.o., bez zmiany miejsca zamieszkania poza obsługiwany przez nią teren, zrezygnować się nie da.

Z krakusami zaoszczędzisz... 9 zł rocznie

Za obowiązującą od początku lutego podwyżkę cen odpowiadają, zarówno firmy sprzedające prąd, jak i zajmujące się jego dostarczaniem. Za zużycie rocznie 1950 kWh energii elektrycznej (taka jest przyjmowana średnia) gospodarstwa domowe i rolne kupujące prąd w LUBZEL-u, rozliczane w grupie taryfowej G11, przed podwyżką (tj. do 1 lutego br.) płaciły 924,44 zł (wszystkie kwoty z VAT). Po podwyżce zapłacą 1058 zł. Różnica wynosi 133,56 zł.

Zmieniając sprzedawcę energii elektrycznej na przywołany w jednym z naszych artykułów krakowski Enion odbiorca zapłaci rocznie o 9,04 zł mniej niż za tę samą ilość prądu (1950 kWh) zapłaciłby, kupując go od LUBZEL-u SA.

...a z warszawiakami 19

Dzisiaj najtaniej w kraju za energię elektryczną płacą klienci firmy Vattenfall, mającej swą siedzibę w Warszawie. Gospodarstwa domowe korzystające z kompleksowej oferty tej spółki (sprzedaż prądu plus jego dostawa), rozliczane w podstawowej grupie taryfowej G11, za zużycie 1950 kWh energii elektrycznej rocznie zapłacą 807,63 zł (z VAT). To o 250,37 zł mniej niż klienci Lubzelu.
Ale ewentualny zysk tych ostatnich ze zmiany sprzedawcy prądu właśnie na Vattenfall wcale nie będzie już taki duży. Pamiętać bowiem trzeba, że sprzedaną przez Vattenfall tańszą energię dostarczyć im będzie musiał "naturalny monopolista” - czyli Lubzel Dystrybucja Sp. z o.o. Według naszych obliczeń, ostateczny zysk ze zmiany sprzedawcy wyniesie 19,45 zł rocznie.

Komentarz - Bo prąd z sieci wydziobują?

I co z tego, że cena za 2 tys. kilowatów prądu (tyle wynosi średnie roczne krajowe zużycie w gospodarstwie domowym) u warszawskiego sprzedawcy jest o ponad 200 zł niższa niż u lubelskiego? Zanim zakupiony poza Lubelszczyzną prąd dotrze do gniazdek w lubelskich mieszkaniach, owa atrakcyjna różnica zmniejszy się dziesięciokrotnie!

Naturalnie - energetycy uzasadnią dlaczego tak się dzieje: bo przesył, bo modernizacje sieci, bo duże rozproszenie słupów i przewodów,
bo wiatry wieją. Niewykluczone, że nawet na ptaki zwalą winę...
Nasi dzielni energetycy wiele potrafią!

Tylko czy kto im uwierzy, że na najbiedniejszej w Polsce Lubelszczyźnie elektryczność rzeczywiście musi być najdroższa?

Władysław Styrczula
Czytaj więcej o:
Megi
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Megi
Megi (28 marca 2008 o 21:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pracowałam dobrze i uczciwie w GZE S.A. gdzie inwestorem strategicznym jest i był Vattenfall. Najpierw pracodawca doprowadził mnie do utraty zdrowia., a potem wyrzucił mnie z pracy jak œmiecia na bruk wypowiadajšc umowę o pracę bo optymalizował koszty zatrudnienia chociaż objęta byłam gwarancjami zatrudnienia. Umieram teraz powoli - cišgle choruję, nie mam za co wykupić lekarstw. Tonę w długach. Brakuje mi pieniędzy nawet na chleb, a INWESTOR STRATEGICZNY VATTENFALL MNOŻY ZYSKI - cišgle podnosizšc ceny energii elektrycznej. Nie pozostanie mi nic innego jak siedzieć w domu po ciemku. I to ma być ta œwietlana prywatyzacja?? Dla kogo?? Dla byłego pracownika Polskiej Energetyki!!! Pozostanie mi tylko powiesiœ się na haku rzeŸniczym. Vattenfall i tak zawsze jest i będzie górš!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!