czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Dom

Za co płacą spółdzielcy i dlaczego tak dużo

Dodano: 13 maja 2009, 12:29
Autor: Marek Kliza

Czynsze rosną. Niestety - za wszystko, z czego korzystają, członkowie spółdzielni muszą zapłacić sami.

O prawie 12,5 proc. wzrósł od maja czynsz za mieszkanie pani Barbary z lubelskich Choin. Prawie o 70 zł. To 3,5-krotnie więcej niż wyniosła w Polsce całoroczna inflacja!


To już druga podwyżka w tym roku.
- Od marca zdrożała woda i ścieki - mówi pani Barbara.
- Średnio w spółdzielni było to 30-40 zł od mieszkania - potwierdza Wiesław Cichocki, prezes Spółdzielni Budowlano-Mieszkaniowej "Choiny” w Lublinie. To w jej zasobach mieszka pani Barbara.


Informację o podwyżkach z tego tytułu otrzymali wówczas mieszkańcy wszystkich lubelskich spółdzielni. Wodę dostarcza i ścieki odbiera Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji, ale informację o podwyżkach z tytułu wzrostu cen tych mediów dostarcza swym członkom spółdzielnia.


I to jej pracownicy, choć w tym akurat przypadku Bogu ducha winni, zbierają za to cięgi od mieszkańców.

Feralny maj

Pod koniec kwietnia członkowie SBM "Choiny” znów otrzymali zawiadomienia o tym, ile czynszu będą płacili od maja. Przecierali oczy ze zdumienia.
- W moim przypadku podwyżka wyniosła prawie 70 zł - mówi pani Barbara. Wraz z zawiadomieniem o podwyżce czynszu spółdzielcy z "Choin” otrzymali od zarządu wyjaśnienie, czym są one spowodowane.


"Zmiany stawek wynikają ze wzrostu cen materiałów i usług, wzrostu opłat licencyjnych za programy telewizyjne (wysoki kurs dolara i euro), podwyżki opłaty środowiskowej za deponowanie odpadów na składowisku, co ma wpływ na wzrost opłat za wywóz odpadów oraz rozliczenia wyniku na gospodarce zasobami mieszkaniowymi za 2008 r.” - pisze zarząd do swych członków.


- Podwyżka wynika z kosztów już poniesionych i planowanych na ten rok - uzupełnia Danuta Kucia, główna księgowa SBM "Choiny”.


- Nie zadrżała panu ręka, gdy podpisywał się pan pod uchwałami, których efektem jest tak wysoka podwyżka czynszu dla mieszkańców? - pytam Ryszarda Skoczylasa, przewodniczącego Rady Nadzorczej SBM "Choiny”.


- O każdym składniku kosztów spółdzielni rozmawialiśmy długo, każdy analizowaliśmy dokładnie. Księgowa i prezes przekonali członków rady, że są one na poziomie najlepszym z możliwych. Nie pozostawało nam nic innego jak je zaakceptować - odpowiada szef RN.

Płace nie wzrosły

Z czternastu składników czynszu za mieszkanie pani Barbary wzrosło dziewięć. Najmniej, o 16,4 proc., koszty ogólne zarządu. To 4,65 zł od mieszkania. W tej pozycji mieszkańcy płacą m.in. na pensje pracowników.


- Przeciętna płaca w spółdzielni jest o ponad 500 zł niższa od średniej krajowej. Ostatnią podwyżkę pracownicy otrzymali w 2001 r. W zarządzie pracuje dwanaście osób, włącznie z półetatowcami - informuje prezes Cichocki.
W marcu - średnią za kwiecień GUS poda jutro - przeciętne wynagrodzenie brutto wyniosło 3332,65 zł.


- Płace to 11 proc. ogółu kosztów spółdzielni - dodaje Danuta Kucia.
Koszty ogólne zarządu obejmują też zakup materiałów biurowych, zapłatę za usługi świadczone przez inne firmy, koszt energii elektrycznej, za ogrzewanie siedziby spółdzielni itp.


- Członkowie Rady Nadzorczej spółdzielni pracują społecznie - zastrzega w tym momencie Ryszard Skoczylas. - Tylko czasem napiją się wody mineralnej lub kawy...

Niewiele i dużo

Procentowo najwięcej, bo aż o 133 proc., zdrożały od maja w SBM "Choiny” koszty eksploatacji utrzymania mienia spółdzielni. Tyle, że owe koszty to 7 gr/mkw. mieszkania. Do kwietnia pani Barbara płaciła na to miesięcznie 2,37 zł, od maja 5,52 zł - o 3,15 zł więcej.


Drugą procentowo największą pozycją jest konserwacja domofonu. Było 2 zł, jest 3,80 zł. Czyli więcej o 90 proc.


- To dlatego, że zaplanowaliśmy w tym roku wymianę domofonów - wyjaśnia prezes Cichocki. - Są w fatalnym stanie, często się psują, ich naprawa dużo kosztuje. Gdy się z tym uporamy, może ten składnik czynszu powróci do poprzedniej wysokości.

Najdroższe eksploatacja i śmieci

Kwotowo najwyższy, o 23,67 zł od konkretnego mieszkania, jest wzrost kosztów eksploatacji i utrzymania nieruchomości budownictwa wielorodzinnego. W procentach to 60 proc. Za co płacą spółdzielcy?


- Utrzymanie porządku i czystości, koszenie traw, utrzymanie maszyn i urządzeń, naprawy i konserwacje nie kwalifikujące się do opłacenia z funduszu remontowego, także koszty zarządzania - wylicza pani księgowa Kucia.


Wywóz śmieci zdrożał o 21,60 zł (77,14 proc.). Ten koszt liczony jest od liczby osób zameldowanych w danym mieszkaniu.


- Z roku na rok odpadów przybywa, tym samym wzrastają też koszty ich wywozu - mówi prezes Cichocki. I wylicza powody: - Bywa, że w lokalu zameldowana jest jedna osoba, a mieszka w nim sześć osób. Albo pięciu studentów, bo ktoś mieszkanie wynajmuje. Siłą rzeczy śmieci jest więcej.


Na osiedlu jest dużo zieleni i drzew. Mieszkańcy koszą trawę, podcinają gałęzie, wycinają krzewy, wrzucają to wszystko do pojemników na odpady zielone. Bywa, że pojemnik taki wypełniony jest w jednej trzeciej, ale firma wywożąca opłatę liczy sobie jak za cały.


Aby zapobiegać podrzucaniu śmieci przez niespółdzielców, bo są i takie przypadki, altanki ze śmietnikami zamykane są na klucz. Wdrażamy rozliczanie kosztów wywozu śmieci dla grup bloków. W tej chwili pilotażowo dla ośmiu altanek. Jeśli pomysł się sprawdzi, wprowadzimy go w całej spółdzielni. To wszystko powinno wpłynąć na zmniejszenie kosztów wywozu śmieci - uważa prezes.


- Ponadto z zeszłego roku na śmieciach pozostało nam 100 tys. zł niedoboru - uzupełnia główna księgowa. - Musimy to zapłacić w tym roku.


Do niedoboru przyczyniła się niewątpliwie podwyżka od 1 stycznia 2008 r. opłaty środowiskowej za deponowanie odpadów na składowisku. Wzrosła ona pięciokrotnie - z 15 do 75 zł, co musiało się odbić na opłatach za wywóz odpadów. Podwyżka ta ma mobilizować mieszkańców do selektywnej zbiórki odpadów "u źródła” i uświadomić im, że deponowanie odpadów na składowiskach zagraża środowisku.

Co może spółdzielca?

Pytam moich rozmówców, czy podwyżka, jeśli była konieczna, musiała być tak duża.
- Mogłaby być mniejsza, tylko wtedy wygenerowalibyśmy niedobór, który musiałby być pokryty, więc kolejna podwyżka musiałaby być większa - tłumaczy prezes Cichocki.


Co zatem może zrobić członek, który nie zgadza się z wyliczeniem czynszu dostarczonym mu przez jego spółdzielnię?


- Może przyjść do nas i zażądać kalkulacji wysokości opłat. Może odwołać się do organów samorządowych spółdzielni - do Rady Nadzorczej, albo pominąć ją i od razu do walnego zgromadzenia. Wreszcie może pójść z tym do sądu - wylicza możliwości prezes.


Prawa i obowiązki członków spółdzielni mieszkaniowych określa ustawa z 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych. Jej art. 6 punkt 8 stanowi, że: "Członkowie spółdzielni, osoby niebędące członkami spółdzielni, którym przysługują spółdzielcze własnościowe prawa do lokali, oraz właściciele niebędący członkami spółdzielni mogą kwestionować zasadność zmiany wysokości opłat bezpośrednio na drodze sądowej.


W przypadku wystąpienia na drogę sądową ponoszą oni opłaty w dotychczasowej wysokości. Ciężar udowodnienia zasadności zmiany wysokości opłat spoczywa na spółdzielni.”

Światełko w obniżkach

W zawiadomieniu o majowej podwyżce czynszu dla mieszkańców SBM "Choiny” jest też pocieszający akcent. Jedna pozycja jest niższa niż w poprzednim podobnym piśmie. To ubezpieczenie budynków. Staniało o 78 gr (19,74 proc.). Niewiele, ale zawsze...
Czytaj więcej o:
ir
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ir
ir (29 października 2009 o 21:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Moim zdaniem powinna wyjsc ustawa o zniesieniu osiedlowych admnistratorów oni nam nie sa potrzebni płaci sie za nich 60 zł m-c ponadto co m-c fundusz remontowy gdzie tych remontow nie widac spóldzielnie powinna skladac sie najwyzej około 7-8 osob i to wystarczy na wyliczenie naszych zuzytych plac do czynszu ktory i tak płaci sie za duzo w sp powinno sie placic za wode i inne koszt dozorca powinien byc z MPK miec klucze do wsypow i oni by lepiej zaprowadzili porzadek a reszta jak potrzeba to są firmy i w razie potrzeby mozna zwiekszyc w danym m-c koszt i zreperowac dana rzecz na osiedlu Ale nikomu sie niechce sa pojedynczy lokatorzy którzy sie temu sprzeciwiaja Na osiedlach sam azbest i zmniejszone metraze
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!