piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Edukacja

Po strajku pora na rozmowy

Dodano: 28 maja 2008, 23:46

Oświatowe związki zawodowe zasiądą jutro do negocjacji z rządem.

- Dobrze, że rządzący zaczynają z nami rozmawiać. Ale szkoda, że dopiero pod wpływem strajku - komentują nauczyciele.

- Wtorkowy strajk przyniósł efekt, bo rząd wreszcie zgodził się na rozmowy - mówi Celina Stasiak, prezes lubelskiego oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego. - I to delegując na spotkanie z nami aż trzy resorty.

W piątek z oświatowymi związkowcami mają spotkać się przedstawiciele ministerstw: Edukacji, Pracy i Finansów oraz sekretarz stanu w Kancelarii Premiera Michał Boni.

- Chcemy dyskutować rozwiązania możliwe do wdrożenia, czyli takie, które będą respektowały z jednej strony ograniczenia związane z makroekonomiczną sytuacją, z budżetem na przyszłe lata, a z drugiej przedstawiane przez środowiska nauczycielskie oczekiwania - tłumaczy Boni. A te domagają się m.in. znacznego wzrostu wynagrodzeń, zachowania dotychczasowych uprawnień emerytalnych i zapisów Karty nauczyciela.

- Będziemy szukali jakiegoś kompromisu. To bardzo żmudne zadanie, wymaga dokładnej analizy oraz dobrej woli z obu stron - dodaje Boni. - Nie będzie łatwo, głównie ze względu na dużą arogancję rządu - odpowiada Stasiak. - Rząd już od stycznia wiedział, że przygotowujemy się do strajku. A mimo to nie chciał rozmawiać.
Innego zdania jest minister edukacji narodowej Katarzyna Hall. - Rozmowy na temat postulatów związkowców prowadzone są w Komisji Trójstronnej. Wiem też, że odpowiedzialna za kontakty ze związkowcami minister prowadziła rozmowy indywidualne na ten temat - tłumaczy Hall.

Prezes ZNP mówi natomiast, że rozmowy, owszem, toczą się, ale Hall w nich nie uczestniczy.

- Dotychczas minister Hall nie pojawiła się na żadnym posiedzeniu zespołów Komisji Trójstronnej, w tym również na tym, kiedy omawiany był rządowy projekt Ustawy o emeryturach pomostowych - zaznacza prezes związku Sławomir Broniarz.
- To będą trudne rozmowy. Ale tylko w drodze rozmów i negocjacji możemy coś uzyskać - mówi o jutrzejszym spotkaniu Celina Stasiak. I dodaje, że związkowcy starannie przygotowują się do negocjacji. - Musimy przyjąć dobrą strategię dalszych działań, także tych wrześniowych, jeśli będą konieczne.
(pap)

Tak było na Lubelszczyźnie

Wtorkowy strajk objął ponad 70 proc. placówek oświatowych w naszym regionie. W niektórych gminach (Kąkolewnica, Sosnowica, Fajsławice) do protestu przystąpili wszyscy pedagodzy. Z drugiej strony np. w Kraśniku na 20 placówek strajkowały zaledwie 3. W Zamościu - połowa. A w Lublinie na 125 placówek - 109.

Ocena ze sprawowania

Chwalimy nas i was...
Celina Stasiak, prezes lubelskiego oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego

Musimy podkreślić duże zaangażowanie wielu osób. Na wysokości zadania stanęli zarówno nauczyciele, jak i rodzice, którzy tego dnia w większości nie posłali dzieci do przedszkoli i szkół.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!