czwartek, 19 października 2017 r.

Gry

Demigod: Półbogowie w sieci

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 czerwca 2009, 12:00

Demigod to unikalne połączenie akcji, strategii i RPG - czytamy w zapowiedziach gry i tym razem te marketingowe przechwałki mają sens. Bo w grze "Demigod"; znajdziemy prawie tylko i wyłącznie akcję, sporo strategii i szczyptę RPG. A całość rzeczywiście jest nietuzinkowa.

A najbardziej nietuzinkowy jest jeden z tytułowych półbogów; znany z okładki i większości screenów - wygląda jak połączenie stadionu narodowego z renesansowym miasteczkiem. I taka jest cała gra - mocno zakręcona i z pomysłem.

Parę gier w jednej

Demigod powstali w Gas Powered Gamet, studiu Chrisa Taylora znanego chociażby z Dungeon Siege czy Supreme Commander. Wcielamy się w jednego z półbogów i walczymy z pozostałymi. Jasne i proste.

Do wyboru mamy przedstawicieli dwóch kategorii: Zabójca bądź Generał. Grając pierwszym, bierzemy bezpośredni udział w walce. Grając tym drugim, mamy klasycznego RTS, dowodzimy bowiem jednostkami. A po drodze i jeden, i drugi zdobywa doświadczenie, które przekłada się na nowe, coraz potężniejsze umiejętności. Wszystko zaś dzieje się na specjalnych arenach w niespotykanych kształtach. W efekcie otrzymujemy tytuł idealny do potyczek. Jakby licząc, prawie cztery gry w jednej… A sami twórcy porównują własny kod do popularnego moda do trzeciej części Warcrafta - Defense of the Ancients.

Wieżowiec na kolację

Ponieważ to gra nastawiona na siec, tryb single plater jest tu tylko na doczepkę. Gracz jako tytułowy Demigod siłą ma udowodnić własną pozycję w panteonie pozostałych półbogów (to nie streszczenie, a szczegółowe omówienie wątku fabularnego).

Do wyboru mamy osiem postaci (czterech generałów, tyluż zabójców). Każdy ma swoje unikalne zdolności (które można rozwijać) i własny styl walki. Wspomniana wcześniej wizytówka - wielki i potężny The Rook - porusza się powoli, ale rekompensuje to sobie siłą uderzenia. Może też rozwinąć umiejętność rzucania wielkich głazów i dzięki temu dopaść znacznie szybszego przeciwnika. Ma też możliwość… "zjadania” budynków, dzięki czemu odzyskuje energię życiową. Widać, że twórcy nad projektowaniem każdego półboga spędzili sporo czasu. Dzięki temu gra każdym z nich jest wyraźnie inna.

Warto

Walki toczone na arenach mają różne cele: zdobycia twierdzy przeciwnika, eliminację półbogów, zdobywanie flag etc. W jednej bitwie może wziąć udział od 2 do 10 graczy. Graficznie gra prezentuje się nieźle, zwłaszcza animacje półbogów i ich specjalnych umiejętności mogą się podobać (jak choćby wspomniane pochłanianie budynków). Obecnie właściwie największą wadą tej udanej gry jest zbyta mała ilość aren.

Gra trafi na półki sklepowe - jak informuje polski wydawca, CD Projekt, 2 tygodnie po premierze europejskiej, czyli 29 maja. W polskiej (kinowej) wersji językowej. Naszym zdaniem, warto czekać.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!