czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Gry

Ogniem i Mieczem: gra jeszcze w tym roku

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 września 2009, 17:44
Autor: rad

Mount&Blade: Ogniem i mieczem do sklepów powinna trafić w listopadzie. Wtedy wyruszymy na targane krwawymi konfliktami tereny dawnej Rzeczypospolitej opisanej przez Sienkiewicza.

Podupadająca Rzeczpospolita Obojga Narodów, zbrojąca się carska Ruś, nowoczesna i głodna podbojów Szwecja, kozacka Ukraina, Chanat Krymski… Wszystko fajnie, tylko jak w to się będzie grało?
Prawdopodobnie świetnie.

A to dlatego, że gra - robiona przez programistów z Rosji, Turcji i Ukrainy - powstała w oparciu o rewolucyjny system rozgrywki wielokrotnie nagradzanej i niezwykle cenionej przez graczy produkcji Mount&Blade. Prace nad nią rozpoczęło parę lat temu… małżeństwo mieszkające w Turcji. Dzięki fenomenalnym pomysłom wczesne wersje gry zyskały sobie ogromną popularność na całym świecie. Wkrótce małżeństwo dorobiło się studia developerskiego i grę wydało w 2008 roku.

Taktyczny symulator średniowiecznego rycerza

– tak można określić Mount&Blade. Mamy wielką krainę, pęłną wiosek, lasów, pól, mniejszych i większych miast i zamków. Wszystko wygląda jak średniowieczna Europa.

I tu żyje sobie nasza postać, którą tworzymy jak w klasycznym RPG (a przez całą grę rozwijamy swoje umiejętności i współczynniki). Równie klasyczne są nasze działania: odkrywamy świat, walczymy… i tu zaczynają się świetne pomysły.
Po pierwsze: walka. Zaprojektowano ją bardzo dobrze, a szczególną uwagę zwraca styl walki na koniu mieczem, lanca i łukiem).

Nic dziwnego, że całkiem spora liczba graczy uważa ją za najlepszy system walki białą bronią w grach. Walka jest prosta w obsłudze, a daje całkiem sporo możliwości taktycznych.
Te przydają się w bitwach.

Dynamika walki przyprawia o zawrót głowy. Wojska sojusznicze i wraże zachowują się nad wyraz inteligentnie i bardzo bojowo. Wojacy wrzeszczą, charczą i wywijają tym, co w dłoni dzierżą. Bitwy dają też wielką swobodę w doborze naszego stylu walki, stąd nie nudzimy się tu jak w wielu RPG-ach, gdzie każda walka przebiega niemal identycznie.

Pójdzie na wszystkim

A to dopiero początek atrakcji, bo w Mount&Blade tworzymy też – jak w klasycznej strategii – własne państwo (albo przyłączamy się do istniejącego). Tu pojawiają się opcje dyplomatyczne, gospodarcze i finansowe.
Zaczynamy też rekrutację towarzyszy.

Możemy poszukać chętnych w wioskach lub karczmach, możemy ich odbić z niewoli. A im wyższa nasza charyzma i umiejętności przywództwa, tym więcej kamratów będziemy mieli (tylko potem trzema ich utrzymać). I znów ruszamy na pole bitwy…

Czy Mount&Blade ma jakieś wady? Niewiele. Gra jest cały czas udoskonalana przez twórców i graczy tworzących mody. Owszem, jest też strasznie brzydka, ale za to jej wymagania sprzętowe są śmieszne: 512 MB pamięci i karta graficzna 64 MB. Pójdzie na wszystkim.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
YOUBE
Radomir Wiśniewski
wupiks
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

YOUBE
YOUBE (25 grudnia 2009 o 16:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
no właśnie a nie ,że średniowiecze jakieś stego co wiem to to było przed średniwieczem jak już.
















pozdrowienia dla graczy.
Rozwiń
Radomir Wiśniewski
Radomir Wiśniewski (11 grudnia 2009 o 13:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ogniem i Mieczem to oczywiście nie jest średniowiecze, ale ten tekst w sporej części dotyczy poprzedniej gry - Mount&Blade - której akcja dzieje się właśnie w średniowieczu.
Rozwiń
wupiks
wupiks (11 grudnia 2009 o 11:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
od kiedy ogniem i mieczem to średniowiecze? troche histori panie redaktorze a nie pisac ze symulator sredniowiecznego rycerza
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!