wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Gry

Operation Flashpoint: Red River. Ciężki los żołnierza (wideo)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 14 marca 2011, 17:17
Autor: RAD

Operation Flashpoint: Red River
Operation Flashpoint: Red River

Operation Flashpoint: Red River ma być pod każdym względem lepszy od swojego poprzednika, czyli Operation Flashpoint: Dragon Rising. To dobra wiadomość dla fanów nieco trudniejszych gier akcji, ale zła wiadomość dla fanów takich gier jak ArmA II.

Pierwszy Operation Flashpoint stworzony przez czeskie Bohemia Interactive Studio by trudnym i złożonym symulatorem współczesnego pola walki. Kiedy Czesi stracili prawa do marki, stworzyli nową: ArmA. Jej poszczególne odsłony i dodatki były jeszcze trudniejsze (o szczegółach możecie przeczytać w naszej recenzji gry ArmA 2.

Tymczasem Codemaster, właściciel marki Operation Flashpoint poszedł w nieco inną stronę. Operation Flashpoint: Dragon Rising owszem, był taktycznym FPS-em, ale przez graczy został przyjęty dość chłodno. Dla jednych był za prosty i nie oferował tylu możliwości co konkurencyjna ArmA. A dla tych, którzy spędzali całe dnie na kolejnych odsłonach Call of Duty, był za mało widowiskowy.

Stąd zapowiadane zmiany w Operation Flashpoint: Red River. Akcja zabierze nas do Tadżykistanu, gdzie – jak zapowiadają twórcy – zobaczymy historie wzorowaną na takich filmach Jarhead. Na pierwszym planie będą żołnierze i ich wojenne przeżycia. To zresztą widać na zwiastunach zapowiadających grę. Każdy koncentruje się na jednej postaci, jak np. kapitanie Balletto:



czy Williamie Kirbym:



Sama gra ma być bardziej przystępna niż poprzedniczka. Prostsze menu, mniej klikania, a więcej strzelania. Premiera gry Operation Flashpoint: Red River (PC, Xbox 360, Playstation 3): kwiecień 2011.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!