środa, 18 października 2017 r.

Gry

Rajd Polski: Prowadzenie popsutej taczki daje większą frajdę (wideo)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 grudnia 2010, 16:50

Polacy jakoś nie mają szczęścia do motoryzacji. W tej dziedzinie zawsze nam ktoś coś obiecuje. Wirtualne autostrady, wyimaginowane fabryki, tańszą benzynę, dobre gry... Recenzja gry Rajd Polski. Złej gry.

Ten syndrom dotknął też i wirtualny świat. Miało być tak: Dwanaście czołowych, polskich załóg startujących w Rajdzie Polski, precyzyjnie odwzorowane auta i drogi szczegółowo modelowane z rzeczywistych odcinków tej imprezy. Miał być klimat zmagań w "naszych okolicznościach przyrody”. Gra marzeń.

To w skrócie obietnice, jakie złożyli nam twórcy gry. A co z tego się udało?

Bardzo dobrą robotę zrobili ludzie niezwiązani ze światem gier, kierowcy i piloci stanęli na wysokości zadania. Gorzej już z dźwiękowcami, owszem słychać silnik, rosną i maleją obroty. I tyle.

Zawieszenie aut jest tak doskonale wyciszone, że do wnętrza, poza silnikiem, nie dochodzą żadne odgłosy bez względu na to, czy jedziemy po szutrze czy asfalcie.

Ale po kolei, instalacja gry przebiega normalnie; to już sukces.

Odpalamy i do wyboru mamy jedną z dwunastu załóg z przypisanym jej autkiem, nie można się ścigać “z nimi” tylko “nimi”, no ale po wcieleniu się w wybraną ekipę stajemy na torze. Do wyboru jest: trening, próba czasowa lub gonitwa przez jeden z kilkunastu oesów.

Próbę skonfigurowania kierownicy Thrust odłożyłem na później, chciałem zobaczyć grę jak najszybciej a podłączenie kontrolera okazało się ponad moje nerwy.

Zatem, biorąc poprawkę na zero-jedynkowe sterowanie zdecydowałem się na trening z klawiatury. Jazda. Nie, nie jazda.

Najpierw korekta ustawień grafiki, bo domyślne parametry okazały się zbyt wysokie dla całkiem przyzwoitego laptopa (a przy okazji: o ile modele aut jeszcze dają rade, to już otoczenie przypomina gry sprzed 10 lat). To nic, grafice przyjrzę się dokładniej na stacjonarnym pececie. Jazda. Autko wygląda dobrze, sterowanie gorzej. Ostry zakręt i bęc. I nic, odbiłem się od metalowej bandy, na aucie nie zrobiło to najmniejszego wrażenia, na przeszkodzie też nie... No to jeszcze raz.

Bęc. I znów nic, no może poza tym, że stoję tyłem do kierunku jazdy.
Hamulec, hamulec i nic.
Nawet w automatycznej skrzyni biegów trzeba wsteczny wrzucić ręcznie, w sumie to nie przeszkadza, taki dodatkowy realizm. Wracam na tor i jazda...

W tej grze da się jeździć, przypomina to trochę pierwsze Need for Speed'y albo gry znane z telefonów. Lekkie korekty klawiszami i grzecznie pokonujemy zakręt za zakrętem. Tylko, że jeśli to ma być realizm polskiego rajdu, to ja nie wiem w co tak bardzo angażują się Kuzaj z Hołkiem.

Po podłączeniu i konfiguracji (wrrr...) kontrolera, na dużym blaszaku wcale nie jest lepiej. Jest nawet gorzej, znaczy auto prowadzi się lepiej niż z klawiatury, ale emocje temu towarzyszące są jeszcze mniejsze. Przy potężnym uderzeniu w przydrożne drzewo auto jedzie dalej tak samo. A na większym monitorze irytuje to jeszcze bardziej. Zresztą, te samochody są niewzruszone, gdy zagłębimy się w konfigurację przed wyścigiem (może zagłębimy to za duże słowo: ot, wybierzemy jedną z kilku dostępnych opcji zawieszenia czy siły hamowania) auto i tak jedzie tak samo.

WYROK

Można się ścigać (choć nie w trybie multiplayer), można pokonywać trasę Rajdu Polski tylko... po co? Panowie, pomysł gry: świetny.
Zaproszenie wszystkich załóg liczących się w imprezie: genialne.
Tylko czy uda się Wam to drugi raz? Szczerze wątpię. W Rajd Polski to ja już nie chcę więcej grać. Napisałem że to gra marzeń... tak, mam marzenie żeby drogi w naszym kraju wyglądały tak, jak w tej grze bez względu na to czy to asfalt, szuter czy glinianka – równe, płaskie i gładkie...

Nasza Ocena: 1+/6


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
zenon
Sasza Zmywak
zbycho
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

zenon
zenon (21 grudnia 2010 o 10:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ta gra to nie zla padaka, wstyd cos takiego puszczac do obiegu, pamietam lotusa z amigi mial wiecej polotu i finzji
Rozwiń
Sasza Zmywak
Sasza Zmywak (20 grudnia 2010 o 23:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja od siebie dodam jeszcze jedno: trasy. owszem sa równe niczym stól, ale co gorsza tu są prawie same proste! Zakręt jest tu równie żadko spotykany jak romantyczny Niemiec
Rozwiń
zbycho
zbycho (20 grudnia 2010 o 19:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W pierwszych Need For Speedach, model jazdy nie był taki kiepski, moim zdaniem druga edycja NFS miała naprawdę niezły model jazdy, często w późniejszych było gorzej - były bardziej arkadowe, nie symulacyjne. Pozdro.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!