niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Kraj Świat

15 lat temu ruszyła amerykańska kampania na rzecz Polski w NATO

  Edytuj ten wpis
Dodano: 5 marca 2012, 16:12

Stefan Skielnik, entuzjasta i lider wprowadzania Polski do NATO  poprzez pozyskiwanie dla tej idei k
Stefan Skielnik, entuzjasta i lider wprowadzania Polski do NATO poprzez pozyskiwanie dla tej idei k

W ogólnym zamiłowaniu do rocznic zapewne ta nie cieszy się powszechną świadomością. Tym bardziej – trzeba przypominać. Dokładnie przed piętnastu laty ruszyła w USA energiczna kampania na rzecz przyjęcia Polski do NATO.










WIDEO

– Sprawę komplikował fakt, że Polonia wcale nie była od razu jednomyślna co do poparcia wejścia Polski do NATO – wspomina prof. Michael Szporer z University of Maryland. – Zarówno Kongres Polonii Amerykańskiej, jak inne znane postaci polonijne przez pewien czas uważali, że wybór na prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego, a nie Lecha Wałęsy, uniemożliwi polską akcesję, bo Senat USA ją zablokuje.

Stefan Skielnik, weteran II Korpusu generała Władysława Andersa, w Ameryce ceniony biznesmen i prezes organizacji AMPOL skupiającej Polonię w Delaware nie miał takich dylematów.

Uważał, że jest zadanie i trzeba je wykonać. Uznał, że wielkie znacznie dla poparcia polskiej obecności w NATO będzie pozyskanie poparcia od dwóch senatorów reprezentujących swój stan na Kapitolu.

Zaczął od swego sąsiada z Greenville, demokraty Josepha Bidena (obecnego wiceprezydenta USA) oraz jego partyjnego kolegi Williama Rotha. Wystosował do nich apel o poparcie, o którym pisał w swej publikacji.

Następnym ruchem było jego pełne pasji przemówienie przed legislaturą stanową, które przesądziło o poparciu Delwaare oraz naturalnie Bidena i Rotha.

Był to pierwszy tak wyraźny sygnał przychodzący od konkretnego stanu. Potem zaczęło napływać z innych stron Ameryki. Skielnik jednak na laurach nie spoczął. Lobbował do końca. Odbywał dziesiątki spotkań, wygłaszał przemówienia prezentując argument na rzecz Polski w rodzinie demokratycznych państw Zachodu.

W lipcu 1997 roku Polska, Czechy i Węgry otrzymały zaproszenie do oficjalnych negocjacji wstąpienia. Wreszcie, 30 kwietnia 1998 roku Senat USA większością 80:19 powiedział rozszerzeniu o te trzy państwa "TAK”. W styczniu roku kolejnego sekretarz generalny Sojuszu Javier Solana popieranych przez USA kandydatów oficjalnie zaprosił w szeregi NATO.

Wreszcie, 12 marca 1999 r. w miejscowości Independence na przedmieściu Kansas City w Bibliotece Harry'ego Trumana, inicjatora utworzenia NATO, ówczesny minister spraw zagranicznych Rzeczpospolitej Polskiej prof. Bronisław Geremek, podpisał protokół potwierdzający przystąpienie Polski do Sojuszu Północnoatlantyckiego.

W wystąpieniu polskiego ministra znalazły się słowa: "Dziś z radością i dumą świętujemy kres dwubiegunowego świata, który symbolizowała żelazna kurtyna. Szczególną satysfakcję sprawia to tym, którzy tak wiele przez ostatnich 50 lat poświęcili walce o wolność.

Zimna wojna, która przymusowo wyłączyła nasz kraj z Zachodu, kończy się dla Polaków wraz z naszym przystąpieniem do NATO. Polska w sojuszu będzie dobrym i wiarygodnym sojusznikiem na dobre i złe. Jesteśmy gotowi czerpać zarówno z korzyści wynikających z członkostwa w Sojuszu, jak i spełniać spoczywające na członkach zobowiązania.”

Był to wielki dzień Stefana Skielnika, polskiego Amerykanina, który jak nikt inny w USA do tej pamiętnej chwili się przyczynił. Jak mu kiedyś powiedział Joe Biden: "Załatwiłeś to Polsce! Bądź dumny”
.
Skielnik zachowuje należny dystans do takich komplementów. – No cóż, trzeba było rękę przyłożyć, to się przyłożyło. Jak w każdym budowaniu domu, trzeba wbić ten pierwszy gwóźdź.

Jak ktoś uważa, że dla tej budowy w Ameryce, mój "gwóźdź” był ważny, to mu dziękuję – mówi 87-letni cichy bohater cywilizacyjnego awansu III RP.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!