wtorek, 17 października 2017 r.

Kraj Świat

Andrzej Czuma: Polska monitoruje sprawę morderstwa sierżanta US Marines

  Edytuj ten wpis
Dodano: 30 lipca 2009, 14:44

Do matki zamordowanego sierżanta US Marines Jana Pietrzaka, zadzwonił minister sprawiedliwości RP Andrzej Czuma. Zapewnił, że przebieg procesu morderców jej syna śledzi na bieżąco.

- Byłam w pracy, gdy zadzwonił mój telefon komórkowy – opowiada enryka Pietrzak. - Kiedy minister przedstawił się, nie mogłam uwierzyć. Rozmawialiśmy kilkanaście minut i odniosłam wrażenie, że Andrzej Czuma jest autentycznie przejęty sprawą zbrodni na moim synu i jego żonie.

O przebieg rozmowy zapytaliśmy ministra sprawiedliwości.

Matka zamordowanego sierżanta US Marines napisała do Pana list w sprawie bestialskiego mordu na jej synu. Prosiła m.in. o to, aby zbrodnia na jej synu stała się przedmiotem postępowania prawnego w Polsce. Czy jest to możliwe?

- Być może byłoby to możliwe, ale po pierwsze sprawa jest skomplikowana ze względu na podwójne obywatelstwo Jana Pawła Pietrzaka. Po drugie, zamordowano go podczas służby w formacji amerykańskich sił zbrojnych – US Marines, a oskarżeni zostali inni żołnierze tej służby.

Jestem zdania, że zbrodnia ta zostanie właściwie osądzona przez amerykański wymiar sprawiedliwości. Polska natomiast ją monitoruje, o co wystąpiłem do Minsterstwa Spraw Zagranicznych.

W kolejnych rozprawach przed sądem w charakterze obserwatora uczestniczy konsul prawny Wojciech Bergier z Konsulatu Generalnego RP w Los Angeles. O przebiegu procesu jestem informowany na bieżąco.

O czym rozmawiał Pan z Panią Pietrzak?

- Przede wszystkim chciałem wyrazić solidarność w nieszczęściu, jakie ich dotknęło. Ponadto podziękować za list, jaki do mnie skierowała i zapewnić, że Polska nie pozostawia jej samej sobie. Także, na ile potrafiłem, chciałem jej dodać otuchy i sił.

Jaka zareagowała na Pański telefon?

- Była nieco zaskoczona... Na pewno była to szczera i otwarta rozmowa. Odniosłem wrażenie, że bardzo jej potrzebna. Ale nie mogę się wypowiadać na temat wrażeń mojej rozmówczyni.

Z matką zamordowanego żołnierza rozmawiał Pan na początku lipca., a więc dużo wcześniej niż skontaktował się z nią Biały Dom. Dlaczego ten fakt nie został upubliczniony?

- Kierowało mną osobiste współczucie i chęć okazania solidarności, a nie medialny cel wizerunkowy. Dlatego o nie wspominałem o tej rozmowie. Ale skoro ten fakt upubliczniła pani Henryka , nie będę zaprzeczał, że do niej telefonowałem.






  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!