poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Kraj Świat

Barack Obama nie spotka się z matkami Jana Pawła i Quiany Pietrzaków

Dodano: 3 września 2009, 14:37

Znamy już odpowiedź Białego Domu na dramatyczną prośbę Henryki Pietrzak, matki okrutnie zamordowanego sierżanta US Marines. W swoim imieniu i imieniu Faye Jenkins, matki katowanej, gwałconej i zamordowanej żony syna prosiła Baracka Obamę o spotkanie.

Chciały rozmawiać z prezydentem Stanów Zjednoczonych, w jaki sposób ofiara życia ich dzieci: Afroamerykanki i Polaka mogą pomóc w jednoczeniu społeczeństwa amerykańskiego i zwalczaniu nienawiści rasowej. Do polskiej matki zatelefonował urzędnik prezydencki i zakomunikował, że prezydent nie spotka się z kobietami.

Informując nas o tym Henryka Pietrzak była bliska załamania. Łamiącym się głosem pytała dlaczego pierwszy w historii afroamerykański prezydent USA, na którego glosował jej syn i synowa nie może znaleźć chwili czasu na rozmowę.

Przecież zaprosił do Białego Domu na piwo swego kolegę, czarnoskórego wykładowcę Harvard University i białego policjanta, który go aresztował, żeby załagodzić aferę wywołana publiczną sugestią prezydenta, że stróż prawa działał z pobudek rasowych. Jak wiadomo, profesor, zgubiwszy klucz od domu, włamywał się do niego tylnymi drzwiami, sąsiadka nie wiedząc co się dzieje zadzwoniła po policję, a gliniarz, który wezwał go do wyjścia na zewnątrz i wylegitymowania, obrzucony został stekiem wyzwisk. Po tym fakcie – aresztował profesora.

Komentarz Obamy wywołał ogólnoamerykańską falę protestów oburzonych policjantów. Chcąc wylewać oliwę na wzburzone fale, prezydent zaprosił do siebie obu uczestników zdarzenia i ugościł piwem.

- Mój syn oddał Ameryce wszystko, co miał najlepsze. Służył wiernie w Marines. Był na wojnie w Iraku, został udekorowany medalami. Na koniec, został zamordowany wraz z żoną przez innych Marines. Quiana była Afroamerykanką, podobnie jak wszyscy zbrodniarze, którzy na ścianach domu pozostawili ohydne, rasitowskie napisy poniżające moją synową. Czy naprawdę nie ma o czym rozmawiać? - pyta roztrzęsiona Henryka Pietrzak.

Próbowaliśmy zapytać, co o tym myśli dr. Janusz Kochanowski, rzecznik praw obywatelskich, który energicznie wspierał ideę spotkania matki-Polski z amerykańskim prezydentem w swym liście do ambasadora USA w Warszawie.

Niestety nie udało się z nim skontaktować. W jednej ze swych wypowiedzi dla mediów, Kochanowski nie wykluczał, iż w przypadku odmowy spotkania, poprosi prezydenta RP, aby osobiście zwrócił się o to prezydenta USA.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!