czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Kraj Świat

Cała Polska czyta "Bolka". Teczki dziś w IPN w Lublinie

Dodano: 24 lutego 2016, 06:52
Autor: Kurier PAP

Lech Wałęsa
Lech Wałęsa

W poniedziałek w Warszawie IPN udostępnił dziennikarzom dokumenty dotyczące agenta SB „Bolka”, znalezione w domu gen. Czesława Kiszczaka. Zrobił to, choć papiery nie przeszły ekspertyzy grafologicznej. Dziś teczki dostępne będą w Lublinie.

Spodziewamy się sporego zainteresowania, już w poniedziałek do południa mieliśmy ok. 20 telefonów w tej sprawie. Z uwagi na to, że w naszej czytelni jest tylko osiem miejsc, nie wykluczamy wydłużenia czasu jej pracy – mówił nam Marcin Krzysztofik, naczelnik Oddziałowego Biura Udostępniania i Archiwizacji Dokumentów w lubelskim IPN. – Ale w ostatnich dniach sporo osób zwraca się też do nas o udostępnienie informacji na swój temat, bądź dotyczących innych osób. Zazwyczaj mieliśmy po kilkanaście takich wniosków w miesiącu. Od ubiegłej środy otrzymujemy ich po 5–6 dziennie – dodaje.

Wałęsa: Nie współpracowałem z SB

Co znajduje się w pierwszym pakiecie akt udostępnionych przez IPN? Prezes IPN Łukasz Kamiński informował, że w dokumentach znajdują się m.in. teczka personalna (licząca 90 kart) i teczka pracy TW „Bolek” (licząca 279 kart). Prezes IPN powiedział, że dokumenty znajdujące się w obu teczkach obejmują lata 1970–1976. 

– W teczce personalnej znajduje się koperta, a w niej odręcznie napisane zobowiązanie do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa podpisane: Lech Wałęsa „Bolek”. Wśród dokumentów znajdujących się w tej teczce są również m.in. odręczne, podpisane pseudonimem „Bolek”, pokwitowania odbioru pieniędzy – mówił Kamiński. 

Jak zaznaczył, w teczce pracy tajnego współpracownika, w oryginalnych okładkach znajdują się liczne doniesienia tajnego współpracownika pseudonim „Bolek” oraz notatki funkcjonariuszy SB ze spotkań z nim.

– Część doniesień pisana jest odręcznie i podpisana pseudonimem „Bolek” – mówił szef IPN.
Prezes Kamiński zapowiedział, że w ramach procedur dokumenty będą poddane różnego rodzaju badaniom i weryfikacji, w tym także „ekspertyzom typu grafologicznego”. Według opinii eksperta archiwisty dokumenty są autentyczne. 

– Nie może być żadnych materiałów mojego pochodzenia – zapewnia tymczasem Wałęsa. Pisał w sieci, że nie współpracował z SB, ale popełnił błąd, dał słowo „sprawcy” i nie może ujawnić prawdy. Wskazał, że jako donosy mogły zostać wykorzystane jego odręczne notatki zarekwirowane podczas rewizji.

Skąd ten pośpiech?

W ubiegły wtorek w mieszkaniu Marii Kiszczak został zabezpieczony przez prokuratora IPN „szereg dokumentów, których wstępna analiza wskazuje, że podlegają przekazaniu do zasobu archiwalnego IPN”.

Czynności podjęto w ramach wszczętego w 2015 r. śledztwa ws. ukrycia przez osobę nieuprawnioną dokumentów podlegających przekazaniu IPN. Przepisy karne ustawy o IPN przewidują karę od 6 miesięcy do 8 lat więzienia dla tego, kto „będąc w posiadaniu dokumentów podlegających przekazaniu Instytutowi, uchyla się od ich przekazania, utrudnia przekazanie lub je udaremnia”. Wdowa po Kiszczaku zgłosiła się do IPN w zeszłym tygodniu, oferując sprzedaż dokumentów dotyczących TW „Bolek” za 90 tys. zł. 

Prezes IPN pytany skąd taki pośpiech Instytutu w udostępnianiu akt „Bolka” i czy wystarczyło kilkadziesiąt godzin, aby mieć pewność, że dokumenty są oryginalne odparł, że „trzeba ważyć decyzje”.

– Są argumenty za szybkim udostępnieniem i za tym, by poczekać. Ponieważ sprawa wzbudza emocje, potrzebne było sprawne działanie IPN, aby jak najszybciej opinia publiczna mogła się dowiedzieć, co jest zawarte w tych dokumentach – mówił.

(toma)

SONDA
Liczba głosów: 368

Co sądzisz o dokumentach z szafy Kiszczaka i sprawie współpracy Lecha Wałęsa z SB?

50.27 %
To całkowicie kompromituje Lecha Wałęsę
39.67 %
To nie ma znaczenia. Lech Wałęsa i tak zasługuje na ważne miejsce w historii Polski
10.05 %
Wierzę Lechowi Wałęsie, że nie współpracował z SB

Kiszczak: Udostępnijcie 5 lat po śmierci Wałęsy

W udostępnionych w poniedziałek przez IPN materiałach znajduje się pismo Czesława Kiszczaka, datowane na 5 kwietnia 1996 r., do dyrektora Archiwum Akt Nowych w Warszawie, w którym prosi on, by dokumenty dotyczące Lecha Wałęsy udostępnić nie wcześniej niż pięć lat po śmierci polityka.

„Załączone dokumenty dot. współpracy Lecha Wałęsy z SB do 1989 r. uchroniłem przed ich wykorzystaniem do jego kompromitacji, a także Ruchu, któremu przewodził; zaś po 1989 r. przed ich zniszczeniem lub wykorzystaniem, zarówno przez ludzi prawicy, jak i lewicy, do rozgrywek politycznych” – napisał Kiszczak.

Jego zdaniem „dokumenty te winny być zachowane i w spokojnych czasach udostępnione poważnym naukowcom – historykom”. W jakimś stopniu ułatwią im obiektywne i rzetelne opisanie naszej najnowszej historii” – ocenił. „Proszę Pana, by uczyniono to nie wcześniej jak w 5 lat po śmierci Lecha Wałęsy” – napisał Kiszczak.

Pismo kończy się podpisem „z wyrazami szacunku gen. broni w st. spocz. Czesław Kiszczak”.
W widniejącym pod nim postscriptum Kiszczak napisał, że „dokumentami tymi, lub wiedzą z nich wynikającą, nigdy nie posiłkował się w licznych kontaktach z L. Wałęsą”.

Kurier PAP

Gen. Czesław Kiszczak (fot. IPN)
Gen. Czesław Kiszczak (fot. IPN)
Tola
Gość
Gość
(18) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Tola
Tola (24 lutego 2016 o 16:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Gdzie jest teczka "Lolka"?

Rozwiń
Gość
Gość (24 lutego 2016 o 14:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Walensa agentem był, ale takie czasy były: i Adaś agentem był i Tadeusz i Bronek i wielu wielu innych tez agentami SB byli, czy z prawa czy też z lewa agentura była jest i będzie i ta Polska taka śmiszna będzie. Więc młodzi ambitni z pomysłami i znajomością języków obcych hajda stąd jak najdalej bo Was zgnoją!
Rozwiń
Gość
Gość (24 lutego 2016 o 13:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ale się teraz narobiło BOHATERÓW ,jacy odważni ,butni i piszą --JA NIE PODPISAŁEM - a wiesz dlaczego ? bo byłes dupkiem i inteligentny UB wiedział ,że z ofermy nie będzie dobrego agenta.
Rozwiń
Gość
Gość (24 lutego 2016 o 12:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
BEZCZELNY KAPUS I ZDRAJCA
Rozwiń
gość
gość (24 lutego 2016 o 12:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ani jedno słowo od psiorów czy kurdupla nie ma najmniejszej wagi gdyż to fałsz, kłamstwo, obłuda i nikczemność tego małego na ch..ja za duży a na człowieka za kurdupel !

Oooo nie wiedziałem, że w szpitalu psychiatrycznym na oddziale zamkniętym pacjenci mają dostęp do netu.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (18)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!