sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Kraj Świat

Czy Tennessee "poślubi” Lubelszczyznę?

Dodano: 20 czerwca 2011, 19:52

Stan Tennessee uhonorowal profesora Pieńkowskiego specjalną proklamacją.
Stan Tennessee uhonorowal profesora Pieńkowskiego specjalną proklamacją.

Dziś rozpoczęły się sondażowe rozmowy nad możliwością ustanowienia współpracy amerykańskiego stanu Tennessee z województwem lubelskim.

Promotorem przyjaźni polsko-amerykańskiej w tym stanie jest prof. dr.med. Marek Pieńkowski, znany immunolog i alergolog, bliski przyjaciel Victora Ashe'a, niedawnego ambasadora Stanów Zjednoczonych w Warszawie, a poprzednio burmistrza Knoxville. To oni doprowadzili do nawiązania bliźniaczych relacji tego miasta i Chełma.

– Nie zaprzeczam. Jest taka idea – mówi prof. Pieńkowski, pytany o współpracę Tennessee z województwem lubelskim. – Skoro dobrze układa się współpraca Chełma i Knoxville, dlaczego nie rozszerzyć tego na Lubelszczyznę i Tennessee.

– Klimat jest dobry, bo nasz burmistrz jest nowo wybranym gubernatorem stanowym i przyjacielem Polski – dodaje profesor. – Z nieoficjalnych rozmów z Lublinem wyniosłem przekonanie, że i po stronie polskiej taki klimat jest. Trzeba więc rozmawiać, a co z tego wyjdzie, zobaczymy. Jak mówi popularna ballada z westernu "odpowiedź zna tylko... wiatr”. Postaram się, aby powiał we właściwym kierunku.

Tennessee to jeden z najbardziej uroczych geograficznie stanów. Nazywanego popularnie Ziemią Franklina, ma góry Appallachy, doliny rzek, wielką obfitość lasów. Liczy 5,5 mln ludności (Lubelskie – 2,2 mln), 109 tys. km² powierzchni (Lubelskie – 25,1 tys. km²).

Ma podobnie jak Lubelszczyzna charakter rolniczo-przemysłowy. Słynie uprawami tytoniu (podobnie jak Lubelskie), soi, kukurydzy i bawełny oraz hodowlą bydła i trzody chlewnej. Stąd pochodzi kultowa amerykański whisky "Jack Daniel's”. Na zawsze kojarzyć się będzie z Elvisem Presleyem, gdzie ma swoje miejsce ostatniego spoczynku i kultu.

Stolicą stanu i ośrodkiem władzy administracyjnej i politycznej stanu, jest słynne Nashville, stolica amerykańskiej muzyki country. Liczy ono 600 tysięcy mieszkańców i jest niemal dwukrotnie większe od Lublina.

Podczas wojny secesyjnej stacjonował w Nashville dowodzony przez Włodzimierza Krzyżanowskiego 58 Ochotniczy Pułk Piechoty Nowego Jorku, nazywany powszechnie Polskim Legionem ze względu na fakt, iż sformowany został w ogromnej większości z Polaków natchniętych ideami wolnościowymi i walczących po stronie Północy.

Jedną z decydujących bitew Legion stoczył właśnie pod Knoxville. W 1865 roku Abraham Lincoln awansował jego dowódcę do stopnia generała brygady.

Niestety, z faktograficznego obowiązku nie można nie pamiętać, że także w tym stanie w miejscowości Pulaski, upamiętniającej polskiego bohatera rewolucji amerykańskiej, założony został (także z udziałem naszych rodaków) w 1866 roku Ku-Klux-Klan. Oczywiście na takiej tradycji nikt nie będzie niczego w relacjach amerykańsko-polskich budować. Na tradycji Legionu – jak najbardziej.

W czasie II wojny, w Oak Ridge w okolicy Knoxville wybudowano w 1942 r. tajne centrum badań nuklearnych i produkcji materiałów rozszczepialnych. Lokalizacja w lesie, odludzie, a jednocześnie bliskość wody, złoża uranu w pobliskich górach oraz dobre połączenia komunikacyjno-transportowe stworzyły dogodne warunki do produkcji pierwszej amerykańskiej bomby atomowej.

Do 1947 r. obszar miasta zamieszkanego przez 75 000 ludzi otaczały wysokie płoty i nie było go na żadnej mapie. Teraz jest tam słynny ośrodek badań fizyki, w którym robi karierę wielu polskich naukowców.

Tym, co jeszcze wyróżnia stan są bardzo dobre uczelnie, z jego dumą University of Tennesse z siedzibą w Knoxville oraz oddziałami i kampusami w innych miejscach. Gdyby Tennessee poślubiło Lubelszczyznę byłoby to amerykańsko-polskie małżeństwo stulecia. Trzymajmy za to kciuki.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!