piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Kraj Świat

Doda w sądzie: Erotomanom mówimy "nie"

Dodano: 9 stycznia 2009, 14:06

- To nie jest cyrk, to nie są jaja - powiedziała Doda po tym jak pojawiła się w warszawskim sądzie na rozprawie o naruszenie czci - informuje "Gazeta Wyborcza”. Po czym ostentacyjnie zaczęła jeść żelki i częstować nimi swojego adwokata.

Dorota Rabczewska przyszła do sądu około godz. 12.30 i poprosiła, żeby proces odbył się bez udziału dziennikarzy. Sąd przychylił się do wniosku piosenkarki i przedstawiciele mediów zostali wyproszeni.

Sprawa tocząca się w sądzie dotyczy zdjęcia, które zamieścił "Super Express”. W lutym 2008 Doda pojawiła się na rozdaniu nagród pt. Telekamery w zwiewnej sukience z głębokim rozcięciem. Gazeta opublikowała zdjęcie, na którym według dziennikarzy Doda nie ma majtek. Artystka się oburzyła i zarzuciła "Super Expressowi" to, że cześć jej garderoby została wymazana ze zdjęcia. Sprawa trafiła do sądu. Doda domaga się 100 tys. zł zadośćuczynienia.

- Staram się walczyć z maniakalnymi zboczeńcami, którzy pracują w gazetach i nie widzą rzeczy jakie są, czyli bielizny. Nigdy nie byłam i nie będą chodzić w miejscach publicznych roznegliżowana. Nikt tego nie lubi. W związku z tym erotomanom mówimy "nie" - powiedziała Doda dziennikarzom przed salą rozpraw.
Źródło: gazeta.pl
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!