wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Kraj Świat

Gwiazdor hokeja odmówił spotkania z prezydentem USA

Dodano: 27 stycznia 2012, 15:30

Tim Thomas, hokeista, który odmówił... prezydentowi<br />
<br />
 (Wikipedia)
Tim Thomas, hokeista, który odmówił... prezydentowi

(Wikipedia)

Hokeista Tim Thomas oświadczył, że nie skorzysta z zaproszenia do Białego Domu na spotkanie z prezydentem USA. Rozpętała się burza. Gwiazdora oskarżono nawet o rasizm.







WIDEO

Dziennikarz stacji TSN, Dave Hodge tak się zdenerwował, że... przypisał hokeiście rasizm i sympatyzowanie z Ku-Klux-Klanem. Jak? Bo... nazwał swoją trójkę dzieci – córki Kiley (urodzoną w 2000), Kelsey (2005), jak też synka Keegana (2006) imionami rozpoczynającymi się na "K”, co po zsumowaniu daje KKK, czyli skrót nazwy tej rasistowskiej organizacji.

Słychać też "retoryczne” pytanie, czy hokej nie jest przypadkiem "rasistowski” skoro uprawia go tak mało... Afroamerykanów.

Kierownictwo Boston Bruins o decyzji Tima Thomasa wiedziało od długiego czasu. Zarówno prezes klubu Cameron Neely, jak i dyrektor drużyny Peter Chiarelli oświadczyli, że nie mają zamiaru karać go za cokolwiek, bo jak każdy obywatel Stanów Zjednoczonych ma prawo wierzyć (lub nie wierzyć) w co tylko chce. Jeżeli więc uważa, że nie powinien z nimi iść do Białego Domu, to nie można go zmuszać.

Oczywiście opinia publiczna sympatyzująca z demokratami nazywa hokejowego idola podłym samolubem. Twierdzi, że znieważa prezydenta, a nawet całe Stany Zjednoczone. Itd.

Pojawiły się nawet sugestie, aby Boston Bruins wystawili 37-letniego bramkarza zarabiającego rocznie 5 mln dolarów na listę transferową i kupili za dużo mniejszą kasę kogoś młodszego (i w domyśle: poprawniejszego politycznie).

Drużyna z Bostonu ma jednak Puchar Stanleya i zamierza go obronić. Eksperymentów na bramce nie należy się zatem spodziewać.

Nieco zaskoczony ogólnonarodową awanturą wokół swej decyzji, Tim Thomas mówi: Wykorzystałem tylko swoje prawo wolności wyboru, jako wolny obywatel wolnego kraju. Sytuacja w Ameryce nie podoba mi się, a odpowiadają za to obie partie. Mogę to wyrażać jako wolna jednostka, tak jak to zrobiłem.

Ciekawe jak podobna sytuacja wyglądałaby w Polsce i bramkarz mistrza kraju oraz reprezentacji narodowej (dowolnej dyscypliny sportu) odrzuciłby zaproszenie Bronisława Komorowskiego? Piszcie na forum.

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!