poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Kraj Świat

Heineken Opener rozpoczęty. Wokalista Pearl Jam dziękował po polsku (wideo)

Dodano: 2 lipca 2010, 14:07

Heineken Opener - Pearl Jam, Tricky i wielu innych wykonawców dało koncert pierwszego dnia festiwalu w Gdyni. Niestety poziomowi muzycznemu nie dorównał poziom organizacyjny Openera.

Kolejki gigant - czy to Heineken Opener?

Największą bolączką podczas pierwszego dnia były wszechobecne kolejki. Wybierając się na tak wielką imprezę trzeba oczywiście się przygotować, że nie wszystko dostaniemy od ręki. Organizatorzy nie przewidzieli jednak, że zabraknie biletów i opasek, dlatego niektórzy fani musieli czekać niemal godzinę na ich dowiezienie. Tak źle z organizacją nie było na openerze nigdy. Niektórzy pytali: Czy to ten sam festiwal?

- Kolejki przy kasach, korki w autobusie, potem oczekiwanie przy bramkach. Chcąc kupić karnet na SKM też się naczekałam ok. 20 minut - żaliła się na miejscu Paulina, studentka Politechniki Gdańskiej.

Jednak jak już ktoś dotarł na miejsce, czekała go prawdziwie muzyczna uczta. Choć wiele osób narzekało, że w tym roku zaproszono wielu mało znanych artystów, to poziom muzyczny wcale nie był niższy.

7 scen ponad 130 artystów

Organizatorzy spodziewają się 90 tys. ludzi, ok 60 tys. każdego dnia. Tegoroczne nowości to strefa dla dzieci, life stream na www opener a, wspólny bilet z skm, duża akcja ekologiczna. Mikołaj Ziółkowski: chcemy przetworzyć cały plastik, który zbierzemy podczas festiwalu.

Tricky dał na Opener ze czadu
Koncerty na głównej scenie zainaugurowała grupa Łąki Łan, która łączy w swej twórczości funk z punkiem. Zaprezentowała się świetnie, dając bardzo energetyczny występ. Nie oszczędzała się także kolejna polska grupa, która wczoraj występowała na Tent Stage. Mowa o zespole Biff, który zastąpił chorą Ellie Goulding. Wokalistka porwała publiczność, która śpiewała razem z nią piosenki z debiutanckiej płyty "Ano". Na zakończenie koncertu Anna Bachraczek namawiała do wzięcia udziału w wyborach, "bo wakacje kiedyś się kończą"

Zresztą wszystkie koncerty pod namiotem były bardzo udane. Rewelacyjny występ dali także nowojorczycy z Yeasayer. O ile Biff i później Tricky zagrali fajny koncert, to właśnie na Yeasayer publiczność bawiła się najlepiej. Udanie zaprezentował się również duet z 2manydjs, którzy kapitalnie zinterpretowali znane kawałki, m.in. MGMT i Queen. Na koniec pojawił się utwór Joy Division, podczas którego muzycy obrzucili publikę konfetti (podobnie jak Biff). Świetnie z fanami bawił się także król trip hopu Tricky , który usiadł na barierce i przybijał piątki zgromadzonym pod sceną fanom.

Pearl Jam - to był ich dzień na Heineken Opener

Jednak ten dzień należał do Pearl Jam. Zespół dał dwugodzinny, genialny występ. Muzycy mieli świetny kontakt z publiką. Eddie Vedder żartował, że zespół nie mówi po polsku, to chociaż zagra w naszym języku. Kapitalnie słuchało się "Even flow", "Jeremy" i "The Fixer". Nie zawiodła także ekipa z Groove Armada, która dała jeden z lepszych koncertów w Polsce.

Ciekawie prezentowały się także zespoły na mniejszych scenach. Na World Stage sporo publiki zebrało się, żeby posłuchać The Phenomenal Handclap Band. I z pewnością się nie zawiodło. Grupa, która gra mieszankę muzyki funk, disco i rocka dała z siebie wszystko. Świetna zabawa towarzyszyła nam szczególnie przy 15 to 20" i "You'll Disappear". Na Young Stage najciekawiej wypadli Paula i Karol, którzy całkiem zauroczyli publiczność.


Pearl Jam:




Eddie dziękuje po polsku:


Biff:




Open’er Festival 2010: dobre koncerty i olbrzymie kolejki
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!