środa, 23 sierpnia 2017 r.

Kraj Świat

Kardynał Dziwisz rozmawiał z Amerykanami o zniesieniu wiz dla Polaków

Dodano: 13 stycznia 2012, 16:47

Kardynał Stanisław Dziwisz i jego amerykańscy goście: Mark Kirk i Michael Quigley (z prawej) ( Konsu
Kardynał Stanisław Dziwisz i jego amerykańscy goście: Mark Kirk i Michael Quigley (z prawej) ( Konsu

Hołd ofiarom KL Auschwitz i Holocaustu, spotkanie u kardynała Dziwisza i w przyszłej bazie rakietowej w Redzikowie na zakończenie wizyty amerykańskiej delegacji. Senator Mark Kirk i kongresmen Michael Quigley wracają do Waszyngtonu.








Dziś amerykańska delegacja z senatorem Markiem Kirkiem i kongresmenem Michaelem Quigleyem została przyjęta przez metropolitę krakowskiego kardynała Stanisława Dziwisza. Z Krakowa udała się do Redzikowa pod Słupskiem, gdzie przewidywana jest instalacja rakietowych systemów przechwytujących.

Podejmując przy Franciszkańskiej 3 swoich gości, kardynał Stanisław Dziwisz podziękował za ich starania, aby przyjąć regulacje prawne znoszące obowiązek wizowy dla Polaków. Uznał je z uzasadnione i sprawiedliwe.

Spośród 27 państw Unii Europejskiej jedynie Bułgaria, Rumunia, Cypr i Polska muszą ubiegać się o wizy do USA, co u wielu Polaków budzi zdumienie. Buduje też niepotrzebne negatywne emocje w stosunku do Ameryki. Cała procedura aplikowania o wizę - najpierw wypełniając formularz internetowy, potem umawiając się na spotkanie z konsulem, a na koniec czekając na dostarczenie zawizowanego paszportu - nie jest ani łatwa, ani relaksująca.

Nawiasem mówiąc, sam metropolita krakowski będzie miał niebawem przygodę wizową, bowiem udaje się do Stanów, a obecna wiza już utraciła ważność. Ma nadzieję, że jakoś to przebrnie.

W innej części rozmowy wiele mówiono o Chicago, z którego pochodzą senator Kirk i kongresmen Quigley, tamtejszej Polonii oraz kolejnych biskupach chicagowskich, z którymi kardynał Dziwisz był i jest zaprzyjaźniony.

Wcześniej Amerykanie spotkali się z prezydentem Krakowa Jackiem Majchrowskim i spacerowali po Rynku, odwiedzając Bazylikę Mariacką.

Delegacja odwiedziła także słynną synagogę Tempel, spotykając się tam z krakowskim Żydami.

W czwartek celem wizyty był Oświęcim i muzeum KL Auschwitz. Teren obozu zrobił na gościach wstrząsające wrażenie. Podkreślali, że ten symbol tragedii ludobójstwa II wojny oraz zbrodni Holocaustu na narodzie żydowskim, powinien przypominać, jak ważne jest zachowanie pokoju i walka ze wszelkimi formami nietolerancji, nienawiści, szowinizmu i rasizmu.

Senator Mark Kirk jest konsekwentnym realizatorem tej linii. Uchodzi na Kapitolu za jednego z najbardziej energicznie zwal-czających wszelkie formy zniesławiania w życiu publicznym, w tym antysemityzmu.

Z Krakowa delegacja odleciała do Redzikowa pod Słupskiem, gdzie na terenie byłej bazy lotniczej miały zostać rozmieszczone pociski przechwytujące systemu tarczy antyrakietowej. Instalacja ta, o która zabiegały kolejne polskie rządy i w sprawie której podpisane zostało nawet porozumienie polsko-amerykańskie, ostatecznie weszła do realizacji.

Po wyborze Baracka Obamy, plany uległy zmianom. Zamiast stacjonarnych wyrzutni, amerykańska obecność rakietowa ma mieć formę mobilnych wyrzutni SM-3. Nowy system miałby wchodzić w skład ogólnego planu obrony przeciwrakietowej NA-TO. Jego częścią ma być Redzikowo. Zgodnie z planami, w 2018 roku osiągnięta zostanie całkowita zdolność operacyjna 24 urządzeń przechwytujących w tej bazie.

Mark Kirk w tej kwestii jest znacznie bardziej radykalny niż Barack Obama i uważa, że poprzedni wariant tarczy został za-niechany przedwcześnie. Byłby też korzystniejszy dla bezpieczeństwa i suwerenności Polski, zaś stanowisko Rosji w tej sprawie i jej zmasowane naciski, aby projekt tarczy storpedować - hegemonistyczne i przesadzone.

Senator z Chicago uważa także, że nieporozumieniem jest koncepcja, aby Rosja weszła w skład systemu antyrakietowego NATO. Dążenie Rosji do tego celu jest zrozumiałe, gdyż wchodząc do systemu uzyskałaby dostęp do tajnych informacji związanych z jego funkcjonowaniem i bezpieczeństwem. Tym samym system przestałby być skuteczny.

Kirk wyraża obawę, że to, co trafiłoby do Rosji, mogłoby łatwo "przeciec” do Iranu. Sytuacja zaś w tym kraju wyraźnie pokazuje, że jest on zdolny do konfrontacji militarnej, a broń rakietową uważa za swój główny atut i stale pracuje nad jej doskonaleniem. Tarcza antyrakietowa nie jest więc jakimś przejawem "przeczulenia”, a realną koniecznością.

Wizyta w Redzikowie ma podkreślić, że Polska postrzegana jest na Kapitolu jako ważny partner i sojusznik Stanów Zjednoczonych, który będzie uczestniczył w amerykańskiej koncepcji i wizji bezpieczeństwa światowego.

W Chicago, w maju br., odbywać się będzie szczyt NATO. Senator Mark Kirk i kongresman Quigley uważają, że będzie to dobra okazja do podkreślenia znaczenia partnerstwa polsko-amerykańskiego i rangi Polski w Sojuszu Północnoatlantyckim.

Wizyta dobiega końca. Jej ranga protokolarna była bardzo wysoka, a goście mieli okazję spotkania i wymiany poglądów z najwyższymi osobami publicznymi w Polsce, co jest dowodem, że to, z czym przybyli traktowane jest bardzo poważnie. Teraz ruch należy do nich. Zobaczymy, jakie plony wyda ich wizyta w Waszyngtonie.


Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!