sobota, 18 listopada 2017 r.

Kraj Świat

Karykatura, która wstrząsnęła Ameryką

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 lutego 2009, 19:22

Na piątek pod siedzibą należącej do Rupperta Murdocha redakcji popularnego tabloidu "New York Post”, o prawicowo-konserwatywnej linii, zwoływana jest przez organizacje afroamerykańskie demonstracja.

Protest ma dotyczyć rzekomego rasizmu tej gazety wyrażonego na jej łamach środową karykaturą Seana Delonasa.

Delonas to twórca oryginalny. Oprócz codziennych karykatur w "New York Post” maluje obrazy, projektuje scenografię dla telewizji i musicali broadwayowskich, opatrzył swym malarstwem wnętrze i ołtarz kościoła Świętej Agnieszki na Manhattanie.

Tym razem, komentując codzienne życie Ameryki, odniósł się do dwóch wydarzeń. W poniedziałek w ZOO w stolicy stanu Connecticut, Stamford policjanci musieli zastrzelić szympansa Trevisa. Ta małpa znana z reklam telewizyjnych, dostała ataku szału. Najpierw Trevis omal nie zabił swej partnerki, potem atakował odwiedzające zoolog kobiety, a na koniec chciał rozprawić się z policjantami i ich radiowozem. We wtorek, prezydent Barack Obama podpisał pakiet stymulacyjny gospodarki amerykańskiej na 787 miliardów dolarów, który był przedmiotem licznych dyskusji i kontrowersji.

W środę "New York Post” pokazał rysunek Deolnasa. Dwóch gliniarzy stoi z pistoletami, obok leży zastrzelony szympans z dziurami od kul w brzuchu. W dymku: "Teraz muszą znaleźć kogoś innego, żeby im napisał nowy pakiet stymulacyjny”.
I się zaczęło! Wieść o "antyobamowskiej” karykaturze lotem błyskawicy obiegła Stany Zjednoczone. W czwartek pokazało ją już około 300 gazet amerykańskich i większość znanych agencji światowych. Zareagowały wszystkie liczące się organizacje murzyńskie. Barbara Ciara, prezydent National Association of Black Journalists nazwała rysunek najniższym wspólnym mianownikiem klasy i gustu, co było jednym z bardziej wytwornych określeń, jakie padły.

Redaktor naczelny, "New York Post” Col Allen próbował bronić publikacji, oświadczając, iż jest to "czysta parodia” sposobu, w jaki amerykańskie media przekazują newsy i jaką bryndzę wytwarzają w umysłach odbiorców. W piątek, gazeta jednak przeprosiła za rysunek oraz wszelkie niezamierzone skojarzenia, jakie mógł on wywołać. Uczyniła to nie bez cienia ironii stwierdzając, iż karykatura czasami może także być... karykaturą, a nie tylko tym, czym się komu wydaje.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!