sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Kraj Świat

Miny-pułapki wciąż groźne. Polscy lekarze ratują życie Afgańczykom

Dodano: 9 grudnia 2010, 15:35

W środę do polskiego szpitala polowego w bazie Ghazni przewieziono 6 żołnierzy afgańskich, ciężko rannych w wybuchu min-pułapek. Jechali nieopancerzonym pojazdem.


Najpierw do polskiego szpitala trafił jeden żołnierz ANA, który brał udział w konwoju. Jego pojazd najechał na tzw. IED (improwizowany ładunek wybuchowy). Żołnierza natychmiast przetransportowano śmigłowcem do Ghazni.

– Na szczęście u poszkodowanego stwierdzono tylko powierzchowne, niewielkie obrażenia w postaci stłuczeń i wybroczyn krwawych. Żołnierz po zaopatrzeniu został przekazany do bazy Vulcan gdzie znajduje się służba zdrowia armii afgańskiej – tłumaczy podpułkownik Sławomir Pieniuta, dowódca Grupy Zabezpieczenia Medycznego.

Tymczasem kilka godzin później pojazd z pięcioma afgańskimi żołnierzami najechał na ładunek wybuchowy w jednym z południowych dystryktów prowincji. Śmigłowce ewakuacji medycznej natychmiast przetransportowały rannych do bazy w Ghazni.

Niestety, ranni żołnierze jechali nieopancerzonym pojazdem. W związku z tym ich stan był znacznie poważniejszy niż u poprzedniego rannego.

– Dwóch przywiezionych do nas żołnierzy było w stanie bardzo ciężkim. Jeden z rannych żołnierzy doznał urazowej amputacji kończyny górnej. Stan pozostałych dwóch był zdecydowania lepszy, choć doznali również obrażeń i złamań. – wyjaśnia ppłk Pieniuta.

Ranni, którym udzielono pomocy w najbliższym czasie zostaną przekazani do szpitala wojskowego, który znajduje się przy dowództwie korpusu ANA w Gardez lub do szpitala w bazie Vulcan.

Polski szpital polowy udziela pomocy nie tylko żołnierzom i policjantom afgańskich sił bezpieczeństwa, ale też cywilom potrzebującym natychmiastowej pomocy. W ostatnim czasie polscy lekarze pomagali poparzonej 4-letniej dziewczynce, która została przywieziona do bazy Zgrupowania Bojowego Bravo.

– Dziewczynka została przywieziona na taczce pod bramę bazy, ponieważ Afgańczycy wiedzą, że nie odmówimy pomocy. Dziewczynka została przetransportowana drogą powietrzną do bazy Ghazni gdzie zajął się nią chirurg – relacjonuje ppłk lek. Tomasz Bojanowski, szef wydziału służby zdrowia PSZ. – Potem dziecko zostało przekazane do szpitala cywilnego w Ghazni.

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!