poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Kraj Świat

Miś-pedofil grasuje na "Naszej klasie" i jest przyjacielem dzieci

Dodano: 8 września 2009, 13:59
Autor: MM Silesia

Kim jest "pedo bear"? To wesoły brązowy misio. problem w tym, że podgląda małe dziewczynki i ślini się na ich widok. Dzieci dodają go do znajomych i traktują to, jak dobrą zabawę. Policja bada sprawę, ale nie jest w stanie nic zrobić.

"Pedo bear" najpierw pojawił się na amerykańskim serwisie 4chan. Użytkownicy wklejają go na zdjęcia z dziećmi, m.in. w sytuacjach intymnych i sugerują w ten sposób, że miś to pedofil.

Ostatnio coraz więcej zdjęć-fotomontaży z podobizną "pedo bear" można znaleźć na portalu nasza-klasa.pl. I nie tylko tam. Miś pedofil-podglądacz coraz bardziej zadomowił się na polskich stronach internetowych. Zawędrował do portalu joemonster.org oraz demotywatory.pl. Fotomontaży z "pedo bear" jest coraz więcej.

Każdego dnia, internet przetrząsa specjalna grupa policjantów, którzy mają za zadanie tropić pedofili. Każdy sygnał jest sprawdzany. Jednak w przypadku misia-pedofila sprawa nie jest taka prosta.

- Sądzę, że sprawa "pedo bear" to bardziej kwestia wychowania, niż prawa. Umieszczanie zdjęć z tą postacią w sieci nie jest jeszcze przestępstwem. Tym bardziej, jeśli robią to dzieci. Pytanie o sprawę powinno trafić wobec tego nie do policji, a do rodziców, którzy nie sprawdzają, co w sieci robią ich pociechy - powiedział w rozmowie z MM Silesią .mł. asp. Marek Wręczycki.

Jakub Śpiewak z fundacji Kidprotect.pl, zajmującej się m.in. zapobieganiu promowania pedofilii, uważa, że tego typu żarty osłabiają świadomość dzieci co do zagrożeń ze strony potencjalnych pedofili.

- Wielokrotnie prosiliśmy portale, na których pojawiają się podobne treści o ich usunięcie, zgłaszaliśmy to organom ścigania, jednak ani jedno ani drugie rozwiązanie nie przynosi rezultatu. Portale odpowiadają, że nie mogą wprowadzać cenzury i ograniczać wolności słowa, a policja, że to nie przestępstwo - opowiada prezes fundacji.

Portal nasza-klasa zapewnia, że monitoruje sytuację. - Z naszych informacji wynika (konsultowane ze specjalistami zajmującymi się ochroną dzieci w internecie), że postać, o której mówimy ma charakter satyryczny i jest raczej, niskich bo niskich lotów, ale żartem. Niemniej profile, zawierające jej podobiznę są objęte monitoringiem naszego Działu Bezpieczeństwa - zapewnia w rozmowie z MM Silesią Joanna Gajewska z portalu nasza-klasa.pl.

Więcej informacji z na MM Silesia


Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!