niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Kraj Świat

Mucha: Prezydent zniweczył rok naszej pracy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 18 stycznia 2009, 13:44

W piątek kilkaset osób sterczało w kolejce w szpitalu MSWiA w Warszawie. Działały tam tylko trzy okienka. Kto za to ponosi winę? Bolesław Piecha z PiS obwinia Grzegorza Schetynę, a posłanka PO z Lubelszczyzny Joanna Mucha twierdzi, że to przez weta prezydenta.

- Tam coś jest nie tak. To jest nie do przyjęcia, żeby szpital oferował takie zarządzanie i obsługę pacjentów - oceniła Joanna Mucha z PO. - My zaproponowaliśmy głęboką reformę służby zdrowia, ale prezydent zawetował ustawy zdrowotne. PO nie może brać odpowiedzialności za widzimisię prezydenta - dodała w TVN24.

- Obciążanie prezydenta odpowiedzialnością jest bez sensu. Właścicielem tego szpitala jest pan Schetyna i on może w każdej chwili zmienić tam dyrektora - ripostował Bolesław Piecha z PiS.

- Minister Spraw Wewnętrznych jest organem właścicielskim, a nie właścicielem. Tu leży różnica między zarządzaniem efektywnym a nieefektywnym - dodała. Jak zaznaczyła, jej zdaniem organ właścicielski ma niewystarczający wpływ na zarządzanie szpitali.

- Gdyby to była spółka, Schetyna miałby jeszcze mniej kontroli - odpowiedział Piecha, odwołując się do pomysłu komercjalizacji szpitali wysuwanej przez PO. Dodał też, że po zawetowaniu ustaw zdrowotnych przez prezydenta, ze strony PO nie było żadnej reakcji. - W komisji zdrowia są różne projekty, ale żadnego rządowego. Zapędziliście się w kozim rogu, otwórzcie się, zróbmy coś razem - podsumował.

Oburzona Mucha stwierdziła: "Rok reformowania systemu zdrowia został zniweczony, obrócony w proch przez pana prezydenta, a pan Piecha ma czelność nawoływania nas byśmy się wzięli do roboty. To jest coś nieprawdopodobnego."

(łm)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!