czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Kraj Świat

"Wolę jadać łyżką przez całe życie, aniżeli chochlą przez cały tydzień". Nie żyje Jan Kulczyk

Dodano: 29 lipca 2015, 21:00

Jan Kulczyk zmarł w środę w wyniku komplikacji po drobnym zabiegu w szpitalu w Wiedniu
Jan Kulczyk zmarł w środę w wyniku komplikacji po drobnym zabiegu w szpitalu w Wiedniu

Od lat okupował pierwsze miejsce w rankingach najbogatszych Polaków. Jego majątek, według ostatnich szacunków, był wyceniany na ponad 15 miliardów złotych. W środę, w wieku 65 lat, zmarł w Wiedniu Jan Kulczyk. Pokonały go komplikacje kardiologiczne po drobnym zabiegu.

Kulczyk w czasie swojej kariery zawodowej dorobił się olbrzymiego majątku oraz wielu firm. Ale pierwszy milion dostał od ojca Henryka, z którym w 1981 roku założył firmę polonijną produkującą m.in. słynną wówczas pastę czyszczącą BHP.

Filarami jego biznesowej działalności były Kulczyk Holding, z siedzibą w Warszawie oraz międzynarodowa grupa inwestycyjna Kulczyk Investments z siedzibą w Luksemburgu oraz biurami w Dubaju, Londynie i Kijowie. W sumie ta ostatnia skupia ponad 150 firm z branż energetycznej, wydobywczej, surowcowej, chemicznej, infrastrukturalnej, czy na rynku nieruchomości. Od 2002 był regularnie klasyfikowany w rankingach jako najbogatszy Polak.

Znany też był z działalności dobroczynnej: Kulczyk Investment od lat jest strategicznym sponsorem Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Po Igrzyskach Zimowych w Soczi Kulczyk podarował polskim złotym medalistom sztabki złota o wadze 525 gramów, by w ten sposób wyrównać niedobór cennego kruszca w zdobytych przez nich medalach.

Na starcie pomógł ojciec

– Wolę jadać łyżką przez całe życie, aniżeli chochlą przez cały tydzień – mówił Kulczyk na początku swojej biznesowej kariery, potępiając tych, którzy chcieli się zbyt szybko dorobić.

Ukończył VI Liceum Ogólnokształcącego im. Jana i Jędrzeja Śniadeckich w Bydgoszczy. A potem prawo na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza i handel zagraniczny na Akademii Ekonomicznej w Poznaniu. Doktorat z prawa międzynarodowego obronił w 1975.

Od 2002 roku, z przerwą w 2007 spowodowaną rozwodem z żoną Grażyną, okupował I miejsce na liście najbogatszych Polaków. Był uznawany za jednego z najzdolniejszych polskich przedsiębiorców. Miał szerokie kontakty biznesowe poza granicami kraju. W 2013 amerykańskie czasopismo „Forbes” umieściło Jana Kulczyka na 384. miejscu wśród najbogatszych ludzi świata, szacując jego majątek na 3,5 mld USD. Był tym samym najwyżej notowanym Polakiem w rankingu światowych miliarderów.

Pierwszy kapitał na rozpoczęcie interesów Jan Kulczyk otrzymał od ojca Henryka, żołnierza AK. Za te pieniądze założył w 1981 polonijną firmę handlową – Interkulpol, jedno z pierwszych przedsiębiorstw zagranicznych powstałych w Polsce po II wojnie światowej. W latach 80. organem kontrolującym działalność wszystkich firm polonijnych była Polsko-Polonijna Izba Przemysłowo-Handlowa Inter-Polcom. Kulczyk zasiadał w jej władzach obok ojca Henryka. Był m.in. członkiem zarządu, zastępcą prezesa, a wreszcie prezesem. Blisko współpracował z Andrzejem Malinowskim, ówczesnym wiceministrem handlu wewnętrznego.

Kontrakt z policją i UOP

W 1988 Jan Kulczyk został oficjalnym dealerem Volkswagena w Polsce. Pierwszym wielkim interesem Kulczyka w III RP była w 1991 roku dostawa samochodów dla policji i UOP. Kierowane przez Andrzeja Milczanowskiego MSW zamówiło bez otwartego przetargu w firmie Kulczyka 3 tysiące samochodów za 150 milionów złotych.

W jego portfelu inwestycyjnym najwięcej znaczyły akcje koncernu piwowarskiego SABMiller, w którym miał 3,8 proc. akcji o wartości około 7 mld złotych. Stało się to po tym, gdy w 2009 roku Kulczyk zamienił 28 proc. akcji Kompanii Piwowarskiej udziały w drugiego co do wielkości na świecie firmie z branży piwnej SABMiller.

W 2004 okazało się, że Jan Kulczyk jest zamieszany w Aferę Orlenu. W ramach pracy Sejmowej Komisji Śledczej ujawniono, że Kulczyk miał ogromny, niewspółmierny do liczby posiadanych akcji, wpływ na działanie i obsadzanie kluczowych stanowisk w PKN Orlen, oraz to że uczestniczył w spotkaniu z byłym rezydentem KGB w Polsce Władimirem Ałganowem.

W celu wyjaśnienia Afery Orlenu wszczęto postępowanie w prokuraturze w Katowicach oraz powołano Sejmową Komisję Śledczą. Kulczyk złożył wyjaśnienia przed Sejmową Komisją Śledczą i był czterokrotnie przesłuchiwany przez prokuraturę w charakterze świadka, ostatnio w kwietniu 2008. Ze względu na brak dowodów, prokuratura postanowiła umorzyć toczące się postępowanie.

W 2005 wyjechał za granicę i zamieszkał w Londynie, skąd zaczął planować międzynarodowe inwestycje. W 2007 powołał w tym celu dom inwestycyjny Kulczyk Investment House, który ostatecznie przyjął nazwę Kulczyk Investments.

Rozwód z żoną

Z Grażyną, jego późniejszą żoną, poznał się na balu absolutoryjnym na wydziale prawa UAM w Poznaniu. Mieli dwoje dzieci. W początkowym okresie małżeństwa Grażyna Kulczyk zajmował się głównie domem, pozostając w cieniu męża. Później jednak i ona ujawniła swój zmysł do robienia interesów i w ciągu kilku lat stała się jedną z najbogatszych Polek, której majątek jest szacowany na 1,7 mld złotych.

Rozwód z Grażyną Kulczyk kosztował go krajowy majątek, do którego należy między innymi Stary Browar Centrum Biznesu i Sztuki w Poznaniu, który powstał w stuletnich budynkach Browarów Hungera. Zakup ziemi pod centrum zakończył się tzw. aferą Kulczyk Park i zarzutami wobec urzędników miasta Poznań za zaniżenie ceny nieruchomości w centrum miasta.

Jan Kulczyk był współzałożycielem Polskiej Rady Biznesu, której prezesem był dwukrotnie. Znalazł się również wśród założycieli Polsko-Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej. W 2012 przekazał 20 mln zł na budowę Muzeum Historii Żydów Polskich w Warszawie. Była to największa jednorazowa donacja na rzecz nowo powstającego muzeum.

W marcu 2014 roku powołał do życia Radę Polskich Inwestorów w Afryce, w skład której weszli przedstawiciele najważniejszych polskich spółek inwestujących na tym kontynencie – Kulczyk Investments, Polpharma, Grupa Azoty, Krezus, Ursus i Lubawa. Celem działania Rady jest wspieranie polskich firm w ich staraniach nawiązywania kontaktów na rynkach afrykańskich.

W materiale korzystaliśmy z Wikipedii

Miejsce na liście najbogatszych Polaków tygodnika „Wprost”

2015 – 1 miejsce (15,1 mld zł)
2014 – 1 miejsce (13,1 mld zł)
2013 – 1 miejsce (12,5 mld zł)
2012 – 1 miejsce (9,7 mld zł)
2011 – 1 miejsce (8,5 mld zł)
2010 – 1 miejsce (7,1 mld zł)
2009 – 1 miejsce (5,9 mld zł)
2008 – 1 miejsce (6,7 mld zł)
2007 – 12 miejsce (3,2 mld zł)*
2006 – 1 miejsce (4,1 mld zł)
2005 – 1 miejsce (5,5 mld zł)
2004 – 1 miejsce (12,5 mld zł)
2003 – 1 miejsce (12,5 mld zł)
2002 – 1 miejsce (12 mld zł)

* W 2007 roku zajął 12 miejsce ze względu na rozwód z żoną Grażyną Kulczyk

Czytaj więcej o: biznes pieniądze Jan Kulczyk
Gość
1217
śledczy
(40) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (31 lipca 2015 o 08:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

:angry:

Rozwiń
1217
1217 (31 lipca 2015 o 08:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Od śmierci nie ale od komisji śledczej już tak.

A myślisz że coś by mu zrobili za tyle przekrętów???Gówno!!!za dużo miał kasy!!!Wszystkich kupił!!!

Rozwiń
śledczy
śledczy (30 lipca 2015 o 15:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Cwaniaczek.Ale od śmierci nie uciekł :)

Od śmierci nie ale od komisji śledczej już tak.

Rozwiń
Wszechmogący
Wszechmogący (30 lipca 2015 o 14:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

KASA<KASA<KASA<<<>>>WSZYSTKO MÓGŁ BO JĄ MIAŁ!!!NIECH DALEJ UBOLEWAJĄ NAD JEGO ŚMIERCIĄ!!!ŚMIESZNE!!!

To i tak widać wszystko mało aby od kostuchy się wywinąć.

Rozwiń
Gość
Gość (30 lipca 2015 o 14:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Miał prawie wszystkich jak do tej pory prezydentów,premierów w kieszeni,jedli jak króliki z ręki,wstyd dla państwa polskiego a o tym jak Bolek mu dawał du py to już szkoda pisać.

KASA<KASA<KASA<<<>>>WSZYSTKO MÓGŁ BO JĄ MIAŁ!!!NIECH DALEJ UBOLEWAJĄ NAD JEGO ŚMIERCIĄ!!!ŚMIESZNE!!!

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (40)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!